Dwa sposoby na limuzynę: BMW 7 40 Jahre vs Jaguar XJR575

Istnieją dwa sposoby na specjalną edycję limuzyny. Tak się składa, że BMW i Jaguar zaprezentowali je jednocześnie w postaci limitowanej ‘siódemki’ i bardzo ostrego XJR-a.

 

BMW 7 obchodzi w tym roku 40. urodziny. Z tej okazji Bawarczycy pokazali specjalną edycję 40 Jahre, która będzie występować jako wersja wyposażenia w mocno limitowanym nakładzie 200 sztuk. Urodzinowa edycja wyróżnia się subtelnymi emblematami na słupkach drzwi i na panelu przed pasażerem. Nabywcy tej wersji będą mogli się cieszyć specjalnymi, komfortowymi fotelami i garścią dodatków z palety BMW Individual. W pakiecie zawierają się m.in. felgi, lakierowane na czarno ‘nerki’, M-pakiet, czy poduszki foteli tylnych. Eycja 40 Jahre dostępna będzie w dwóch kolorach: Frozen Silver oraz Petrol Mica. Co ciekawe, klient będzie mógł wybrać dowolną jednostkę napędową,  więc wyjątkowość urodzinowej siódemki kończy się na eleganckich dodatkach i limitowanej produkcji.

 

 

Jaguar podszedł do sprawy inaczej, dodając po prostu więcej wszystkiego na pokład dobrze znanego XJR-a. Przede wszystkim silnik ma o 25 KM więcej mocy, więc stadko liczy teraz 575 KM. W ten sposób auto rozpędza się do 100 km/h  zaledwie 4,4 s i osiąga okrągłe 300 km/h. Oddział pojazdów specjalnych Jaguara zadbał o dwa nowe odcienie nadwozia: Velocity Blue oraz Satin Corris Grey, a także kompletny bodykit i oznaczenia ‘575’. Jednocześnie cała gama XJ dostała update oprogramowania, systemów asystujących oraz nowy, 10-calowy ekran interfesu z poprawioną grafiką. Produkcja Jaguara XJR575 nie jest jednak limitowana.

 

 

Dwa sposoby na odświeżenie oferty i dwa wspaniałe samochody. A którego Ty byś wybrał?

Bartłomiej Puchała

fot. BMW/Jaguar

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.