Opel pracuje nad następcą GT – ma mieć 300 KM!

Jeśli nic nie zakłóci planów General Motors, już w 2018 roku pojawi się Opel GT trzeciej generacji. Auto może mieć 300 KM pod maską – donosi niemiecki Auto Bild. 

Nowy Opel GT ma powstać na tej samej platformie, co właśnie wprowadzona do sprzedaży Astra. Co ciekawe, projekt Monzy z 2013 nie pójdzie chyba na marne, bo nowy GT ma czerpać garściami z tego konceptu.

Poprzedni Opel GT produkowany był w latach 2007 – 2009 i dzięki mocy 260 KM pod maską nie narzekał na brak zainteresowania wśród klientów, ale mimo to producent postanowił ograniczyć produkcję do 7,5 tys. egzemplarzy. GT II nawiązywał do swojego wielkiego przodka z 1968 roku, który ciągu pięciu lat rozszedł się w ilości nieco ponad 100 tys. egzemplarzy, a jego bardzo atrakcyjna linia nadwozia wzbudza do dziś zachwyt.

Nowy Opel GT ma być autem typu 2+2, a o jego osiągi ma dbać 300 konny silnik poddany oczywiście downsizingowi.

Na ile zaawansowane są prace? O tym dowiemy się zapewne niebawem.

agier

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Renault Laguna III 2.0 dCi 150 KM AT, zwana Francą oraz Hyundai i30 1.4, zwany przeze mnie pieszczotliwie Nissanem. Chciałbym na co dzień jeździć Lexusem LS400 z końcówki lat 90-tych. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...