BMW M4 GTS powalczy z mocarzem!

Dzisiaj wszyscy żyjemy premierą M2-ki, ale olbrzymim przeoczeniem byłoby nienapisanie choć kilku słów o samochodzie, który w tych proekologicznych czasach potrafi jeszcze trochę temu zielonemu wariactwu się przeciwstawić!

BMW M4 GTS, bo o nim mowa zadebiutowało w świetnym dla takiego auta miejscu – w Tokio, a powód dla którego to auto powstało jest tak samo odważny jak i szalony. M4 GTS ma zawalczyć bowiem o klientów Porsche 911 GT3 RS!

I mu ku temu naprawdę poważne argumenty. 3-litrowy, podwójnie doładowany, 6-cylindrowy silnik benzynowy dzięki specjalnej technologii wodotrysku osiąga 500 KM i aż 600 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pierwszą setkę GTS robi w 3,8 sekundy, a licznik zatrzymuje się dopiero, gdy dojdzie do 305 km/h. BMW chwali się, że Północną Pętlę Nurburgringu M4 GTS pokonało w 7 minut i 28 sekund!

Powstanie tylko 700 sztuk tego potwora, a jego cena będzie oscylować wokół 150 tys. euro.

agier

 

 

 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...