Oglądaliśmy nowego Opla Combo Life z bliska

Do francuskiej rodziny kombivanów dołączył nowy krewniak. Combo Life jest ładne i będzie można zamówić do niego zdumiewająco zaawansowane wyposażenie. Widzieliśmy już to auto na własne oczy

 

Segment kombivanów ciągle rośnie – sprzedaż aut tego typu w ciągu ostatnich 3 lat powiększyła się aż o 1/4. Dlatego debiut nowego Combo, opracowanego już po przejęciu Opla przez PSA to ważny moment dla niemieckiej marki.

Gdy przedwczoraj z nowego modelu zdjęto płachtę, nikt z obecnych na pokazie nie wydał okrzyku zdumienia. Zdjęcia trafiły do internetu już jakiś czas temu – ale jednak zobaczyć auto na fotografiach, a na żywo, to dwie różne sprawy. A więc jakie jest Combo Life z bliska?

 

Z zewnątrz

 

 

W tej klasie aut nie ma sensu rozpisywać się o stylistyce. Wystarczy wspomnieć, że o ile przód auta jest typowy dla Opla, to z tyłu można doszukiwać się pokrewieństwa z produktami PSA, czyli Berlingo i Rifterem (dawnym Partnerem). Ale co z tego?

Combo będzie dostępne w dwóch wersjach długości. Krótsza (ta, która była pokazana w Warszawie) ma 4,40 m, a dłuższa 4,75 m. Dłuższa będzie mogła mieć nawet siedem siedzeń. Standardem będą jedne przesuwne drzwi, za drugie w podstawowych odmianach trzeba będzie dopłacić.

 

W środku

 

 

Oglądanie takiego samochodu najlepiej zacząć od tyłu – w końcu to praktyczność jest tu najważniejsza. Po złożeniu tylnych siedzeń pojemność bagażnika w standardowej wersji wynosi aż 2126 litrów, a w razie przewożenia czegoś długiego można złożyć nawet siedzenie pasażera. Jeśli chodzi o same tylne siedzenia, mogą występować w formie kanapy dzielonej w proporcji 60/40 lub jako trzy osobne fotele. Doskonałym pomysłem jest zastosowanie dużego (36 litrów) schowka podwieszonego pod sufitem na wysokości bagażnika.

Gdy już usiądziemy za kierownicą, nawiewy i kształty przełączników przypomną nam o francuskim rodowodzie Combo. Ale ciężko uznać to za wadę. Uwagę zwraca duży, dotykowy ekran (oczywiście jest to wyposażenie opcjonalne). Dobrze, że pozostawiono fizyczne przełączniki od klimatyzacji.

Także z przodu nie zapomniano o schowkach. Wyjątkowo duży jest ten przed pasażerem, a to dlatego, że poduszkę powietrzną zamontowano nie w kokpicie, a… w dachu.

Jeśli chodzi o jakość zastosowanych materiałów wykończeniowych, póki co trudno to ocenić, jako że mieliśmy do czynienia z egzemplarzem przedprodukcyjnym.

 

Wyposażenie

 

 

Combo Life może mieć na pokładzie kilka elementów, które do tej pory gościły wyłącznie w samochodach wyższych klas, a nie w kombivanach. Po pierwsze, w parkowaniu oprócz czujników z przodu i z tyłu pomoże także opcjonalna kamera cofania o kącie widzenia aż 180 stopni. Po drugie, pojawi się także system FlankGuard, który będzie chronił od uszkodzenia przy manewrowaniu także boku auta. Po trzecie, jeśli ktoś nie lubi parkować, samochód będzie mógł zrobić to za niego.

Na liście opcji znajdą się również: wyświetlacz head-up, aktywny tempomat, czujnik martwego pola, czy system odczytywania znaków drogowych. Zimą jazdę uprzyjemni nie tylko podgrzewanie foteli, ale i kierownicy.

 

Jazda

 

 

Zła wiadomość dla miłośników silników o dużych pojemnościach: jeśli ktoś chce, by jego Combo było napędzane jednostką benzynową, może wybrać jedynie trzycylindrowy motor 1.2T. Będzie mógł mieć 110 lub 130 KM.

Diesel 1.5 będzie dostępny w odmianach 75, 100 i 130 KM. Dwie słabsze wersje będą współpracowały z 5-biegową skrzynia, zaś najmocniejsza (również benzynowa) – z 6-biegowym manualem lub 8-biegowym automatem. To nowość w tym segmencie.

W Combo Life pojawi się także znany już z aut PSA system elektronicznego mechanizmu różnicowego z trybami pracy zależnymi od warunków. Tutaj nosi on nazwę IntelliGrip. Prawdziwą sensacją jest jednak planowane pojawienie się odmiany 4×4. Taki napęd będzie dostarczony przez firmę Dangel. Otrzyma go także Peugeot Rifter – miłośnicy Berlingo będą musieli obejść się smakiem.

Takie Combo nie będzie terenówką – prześwit powiększy się maksymalnie o 2 cm. Ale osoby, które mieszkają w górach lub potrzebują praktycznego samochodu do pracy, z pewnością będą zachwycone.

 

Ceny i dostępność

Niestety, Combo Life nieprędko trafi do salonów. Dealerzy zaczną zbierać zamówienia dopiero w maju. Nieco wcześniej zapewne zostaną ujawnione ceny. Pierwsze sztuki zaczną docierać do klientów wczesną jesienią.

 

Wrażenia

 

 

Combo Life na żywo wydaje się wyjątkowo praktycznym i dopracowanym samochodem. W wersji z bogatym wyposażeniem spokojnie będzie mogło konkurować z niektórymi kompaktami. O ile oczywiście cena zostanie ustalona na atrakcyjnym poziomie. Liczymy na to i czekamy na możliwość przetestowania auta w ruchu. Oby wtedy dobre wrażenie się nie zatarło.

Fot. Autor, materiały prasowe Opla

Dyskusja

komentarzy

Mikołaj Adamczuk

Mikołaj Adamczuk

Pasjonat motoryzacji od dziecka. Uczył się czytać na katalogach „Samochody Świata”, a jego pierwsze słowa to podobno „dwusprzęgłowa przekładnia automatyczna”. Na Wartburgi kiedyś mówił „cham”, zanim mama nie wytłumaczyła mu, że chodziło jej o kierowcę, a nie o samochód. Zapisuje wszystkie modele aut, które prowadził (powoli zbliża się do czterystu). I chociaż na jego liście jest wiele mocnych i drogich pojazdów, to zadziwiająco dużą radość z jazdy dały mu też Fiat Uno 0.9 i Citroen Berlingo z wolnossącym dieslem.