Karma Revero: jak feniks z popiołów

Pamiętacie luksusowego i przyjaznego środowisku Fiskera Karma? Zabiły go liczne niedomagania, ale to jeszcze nie koniec…

 

Teraz na bazie starego Fiskera firma Karma Automotive zasilana chińskimi funduszami wypuści na rynek USA kontynuację hybrydy plug-in. Auto ma być unowocześnione, a liczne usterki nie powinny się już powtórzyć. Karma wygląda dokładnie tak samo, ale pod futurystyczną karoserią skrywa nowoczesną technikę. Niestety, wzrosła także cena i teraz Revero będzie kosztować minimum 130 tys. dolarów (vs 103 tys. w Fiskerze Karma).


Wciąż pracuje tu zapożyczony z GM silnik 4-cylindrowy o mocy 260 KM, ale cała elektryczna część napędu jest ulepszona dzięki współpracy z BMW. Baterie są powiększone i wzmocnione, co wydłużyło zasięg bezemisyjnej przejażdżki z 50 do 80 km. Lepsze są także przyspieszenia np. 100 km/h Revero osiąga o całą sekundę szybciej niż starszy model.

 

2017-karma-revero-1

 

Mniejsze zmiany dotknęły także elektroniki. Całkowicie na nowo opracowano system multimedialny i obsługę pokładowych urządzeń. Inny jest także dach z panelami solarnymi, dającymi dodatkowych parę kilometrów zasięgu. Co ciekawe, Karma powstaje także w innej fabryce, w Moreno Valley w Kalifornii.

 

Bartłomiej Puchała

fot. Karma

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartłomiej Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.