Pijany, na ulicy, pod prąd hulajnogą – bez komentarza

Hulajnogi elektryczne stały się popularne w Polsce nie tylko w dużych miastach. Niestety często wiozą klientów lub właścicieli, którzy trochę wypili. A to często kończy się wypadkami – tak jak na poniższym filmie.

Do zdarzenia doszło w Pruszkowie koło Warszawy, gdzie człowiek po spożyciu jechał ulicą pod prąd i wjechał w nadjeżdżający samochód. Uderzenie było na tyle mocno, że musiał trafić do szpitala.

Na szczęście skończyło się na powierzchownych urazach i złamaniach. Z dwojga złego dobrze, że trafił w bok auta, a nie przed maską.

Co ciekawe, za jazdę po alkoholu hulajnogami elektrycznymi grozi tylko grzywna, a nowe przepisy tak naprawdę określi gdzie i z jaką prędkością można takimi jednośladami się poruszać. Jest to 20 km/h na ścieżce i nie szybciej niż piesi na chodniku. Po jezdni hulajnogami tylko w strefie zamieszkania.

Źródło: Youtube

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: