Oprócz mandatu możemy dostać jeszcze surowszą karę na drodze…

Oprócz fotoradarów i mandatów na użytkownikach dróg czekają gorsze kary. Wiele z nich jest bardzo surowych i adekwatnych do czynów. Warto je poznać przed popełnieniem jakiegoś wykroczenia.

Zgodnie z kodeksem karnym, kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Jeżeli skutkiem wypadku są ofiary śmiertelne lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, kierowca może pójść do więzienia na 2 do 12 lat. Kara grozi także tym, którzy spowodowali wypadek nieumyślnie – mogą zostać pozbawieni wolności na okres od 3 miesięcy do 5 lat.

W przypadku, gdy następstwem jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, sprawcy grozi kara pozbawienia wolności na okres od pół roku do 8 lat. Taki sam wymiar kary grozi kierowcy za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. W przypadku działania nieumyślnego kara pozbawienia wolności wynosi maksymalnie 3 lata.

Zbiegnięcie z miejsca zdarzenia może skutkować ograniczeniem wolności nie tylko dla nietrzeźwego kierowcy.

Zgodnie z art. 93 kodeksu wykroczeń prowadzący pojazd, który uczestnicząc w wypadku drogowym, nie udzielił niezwłocznej pomocy ofierze wypadku, podlega karze aresztu albo grzywny. Sąd może w takiej sytuacji orzec także zakaz prowadzenia pojazdów. Zdarza się, że kierowcy nie udzielają pomocy, bo boją się
o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za spowodowanie ewentualnego uszczerbku na zdrowiu. –

Tymczasem, lepiej udzielić jakiejkolwiek pomocy, choćby nieumiejętnej, niż nie udzielić jej wcale. To właśnie przez zaniechanie można ponieść konsekwencje. – mówi Agnieszka Kaźmierczak, Yanosik.pl – Ustawodawca nie wymaga od kierowcy posiadania wiedzy jaką dysponują ratownicy medyczni. Najważniejsze jest wykonanie czynności pomocniczych najlepiej jak się potrafi i powiadomienie odpowiednich służb. – dodaje.

Taka sama kara czeka także na tych, którzy nie zastosują się do sygnału do zatrzymania się podawanego przez funkcjonariusza policji. Takie uniknięcie kontroli może skutkować aresztem i pożegnaniem się z prawem jazdy. Areszt i grzywna grożą także osobie, która nie będąc do tego uprawniona, korzysta w swoim pojeździe z urządzeń stanowiących wyposażenie pojazdu uprzywilejowanego w ruchu. Jeśli używa niebieskich lub czerwonych sygnałów świetlnych lub sygnału dźwiękowego o zmiennym tonie podlega karze aresztu do dwóch tygodni.

źródło: creandi.pl

 

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: