Geely pręży muskuły i zaserwuje nam swojego kolejnego elektryka. Nowy Geely E2 stawia na prostotę i niewielki zasięg, jednak rekompensuje to bardzo przystępną ceną. Czy w Europie również okaże się bestsellerem?
Na rynku chińskim ten samochód występuje pod nazwą Geely EX2 i jest tam prawdziwym bestsellerem, który rocznie sprzedawany jest w nakładzie ponad 500 000 egzemplarzy. Teraz producent z Państwa Środka zamierza przenieść swój sukces na Stary Kontynent, a mianowicie do Hiszpanii, gdzie będziemy mogli dostać model E2. Jego sprzedaż wystartuje już we wrześniu, jednak oficjalna cena elektryka pozostaje tajemnicą. Patrząc po ofercie Geely oraz jego konkurencji w postaci Renault 5 E-Tech, Peugeota E-208, Volkswagena ID. Polo i BYD Dolphin Surf, krążą pogłoski, że zostanie on wyceniony na około 18 000 do 20 0000 euro.
Pełna specyfikacja E2 nie jest jeszcze znana, więc musimy posiłkować się specyfikacją EX2. Jest ono dostępne w Chinach w trzech wariantach. Podstawowy oferowany jest z silnikiem dostarczającym 81 KM mocy oraz akumulatorem LFP o pojemności 30 kWh, który pozwala nam przejechać do 300 km według norm CLTC. Z kolei w droższym wariancie dostajemy 116 KM mocy oraz większy akumulator o pojemności 40 kWh. Ten pozwoli nam przejechać do 410 km według norm CTLC. Niedawno dołączyła do nich topowa wersja z jeszcze mocniejszą baterię o pojemności 47 kWh i zasięgiem do 480 km. Warto jednak wspomnieć, że chiński cykl CLTC jest bardziej hojny od europejskiego WLTP. Tym samym rzeczywisty zasięg może być znacznie mniejszy.
Poza tym Chińczycy chwalą się, iż możemy naładować baterię z 30 do 80 procent w zaledwie 19 minut, a także mamy funkcją V2L. Warto wspomnieć także o samym układzie napędowym. Ten występuje w formie „11 w 1”. Tym samym dostajemy moduł łączący w sobie silnik, przekładnię oraz elektronikę sterującą w jeden kompaktowy twór.

Czuć oszczędności
Nadchodzący elektryk mierzy 4130 mm długości, 1800 mm szerokości i 1570 mm wysokości oraz może pochwalić się rozstawem osi mierzącym 2650 mm. Mamy także dostać sensowny bagażnik. Ten naturalnie pomieści 375 litrów, a po złożeniu tylnych siedzeń wynik tez wzrasta do 1320 litrów. Znajdziemy także niewielki schowek pod maską, jednak ten pomieści co najwyżej nasze kable do ładowania. Z ciekawych rozwiązań mamy dostać dodatkową przestrzeń pod przednim fotelem na drobne przedmioty.
Z kolei we wnętrzu nie oczekujcie fajerwerków. Ma być tanio, prosto i jeszcze taniej. Stąd też znajdziemy tam dwa ekrany, ładowarkę indukcyjną, a także trochę fizycznych przycisków. Te znajdziemy także na wielofunkcyjnej kierownicy. Sam ekran centralny bazuje w Chinach na systemie Flyme Auto 2.0 z obsługą Apple CarPlay. Poza tym na liście wyposażenia znajdziemy asystenta parkowania, funkcję monitorowania otoczenia pojazdu czy też system wspomagania kierowcy Geely Afari Smart Driving.
Wizualnie Geely E2 nie jest miss piękności. Raczej stawia na proste, aczkolwiek estetyczne nadwozie. Znajdziemy tu kilka przetłoczeń, aerodynamiczną maskę, proste reflektory oraz połacie blachy zamiast klasycznego grilla. Z kolei z boku rzucają się w oczy wysuwane klamki oraz plastikowe nakładki na nadkolach oraz progach bocznych. Całość dopełnia dwukolorowy lakier z czarnym, kontrastującym dachem.
Damian Kaletka
fot. Geely







