Każdy z nas ma swój idealny, wymarzony samochód, będący połączeniem szczegółów, które uwielbiamy. W ciemno jednak można stwierdzić, że wszystkie auta muszą szybko jeździć, wbijając kierowcę w komfortowy fotel, któremu niestraszne wyboje i koleiny. Do tego samochód miałby to robić tanio, czyli ekologicznie, nie niszcząc pięknego krajobrazu naszej utopii. I tak o to Lexus Kontynuuj czytanie
Czasem po szczęście trzeba po prostu sięgnąć. W przypadku najmocniejszego i najdroższego auta ze stajni Alfy tę rękę trzeba mocno nadwyrężyć… Nie od dziś wiadomo, że samochody kupuje się oczami, czy jest coś lepszego niż czerwony lakier, opływowy kształt, troszkę arogancki i piękny ryk silnika? Taką czterolistną koniczynką możemy przejechać się już za jedyne 140 […]Kontynuuj czytanie
Dla niewprawnego motoryzacyjnie oka to tylko stare BMW, których największe stężenie na metr kwadratowy obserwować możemy pod dyskotekami. Jeszcze do tego wersja, którą akurat mi przyszło opisywać, to wersja cabrio. Jednak jeżdżąc tym już prawie klasykiem, nie słyszę gdzieś w podświadomości szelestu ortalionu. Jedyne co słyszę – i to bardzo głośno – to ryk trzylitrowej […]Kontynuuj czytanie
Mam i zawsze miałem wrażenie, że ludzie kupujący Skodę, to ludzie, którzy zabierają się do zakupu samochodu zaczynając od wyjęcia kalkulatora. Dla mnie, jako pasjonata, jest to bardzo niezrozumiałe podejście. Chcę się jednak upewnić, czy aby na pewno mam rację. Może coś mnie zaskoczy w tym – jak uważam – nudnym samochodzie? Nie, na pewno […]Kontynuuj czytanie
Kto z nas nie marzy o super aucie? Ma być duże, wygodne i komfortowe, zadawać szyku, awansować właściciela do wyższej klasy społecznej i najlepiej „w dieslu”. Dlaczego tak się dzieje, że często – za pieniądze odkładane latami na wymarzone auto – kupujemy ładnie wyglądającą ruinę wycofaną z dróg cywilizowanej Europy? Odpowiedzi jest pewnie sporo. Nie […]Kontynuuj czytanie
Kolejne wcielenie Clio jest – zgodnie z wieloletnim trendem – znów większe i znów lepiej wyposażone od poprzednika. Clio pierwszej, czy drugiej generacji były dużo mniejsze niż “trójka” i “czwórka”. Obecne wcielenie francuskiego “malucha” już nie pasuje tak do słowa “maluch”. Na oko jest ono wielkości pierwszej Kontynuuj czytanie
Volkswagen Scirocco to samochód, na którego test naprawdę czekałem. Dlaczego? A no dla tego, że wydawał mi się on bardzo kontrowersyjny. Budził skrajne emocje. Z jednej strony dynamiczny design, sportowy wizerunek, młodzieńczy styl. Z drugiej zaś napęd przednich kół, krzykliwy kolor i tłum wzdychających nastolatek… Ktoś powie, że to ostatnie to chyba plus?! Nie. Kontynuuj czytanie