Znalezione: Fiat Bravo 1.9 JTD – niedoceniony zawodnik pierwszoligowy

Jeśli sprawdzicie historię “Znalezionych”, czyli samochodów, które co jakiś czas wynajduję i umieszczam w dziale Używane, to zobaczycie, że z reguły skupiam się na propozycjach przystępnych cenowo, ciekawych, ale… co najmniej pełnoletnich. Dziś coś nowszego. Kompakt, może nie król, ale co najmniej biały książę – Fiat Bravo. 

 

“Nie kupuje się samochodów na F”, “Fiat g… wart”. Gadajcie zdrowi. Znam kilka osób, które użytkują lub użytkowały Bravo, mój ojciec od kilku lat jeździ Cromą drugiej generacji po liftingu i… wszyscy nie mogą się nachwalić tych samochodów. Wcale się nie psują, mają bardzo dobre silniki i – zarówno jako nowe jak i używane – nie kosztowały tyle, co o wiele bardziej problematyczne współczesne Volkswageny.

Tak jak Bravo z ogłoszenia. Nie twierdzę, że to najlepsza oferta na portalach ogłoszeniowych, ale wygląda uczciwie. Pod maską 8-zaworowy silnik diesla – jeden z ostatnich, które potrafią przejechać 500 tys. km bez remontu generalnego. Oczywiście naprawa osprzętu może się zdarzyć, ale prawidłowo użytkowana turbina powinna przejechać ok. 250 tys. km, sprzęgło z dwumasą minimum tyle samo. Wtryski – jeżeli paliwo wlewane do baku jest dobrej jakości to nawet 300 tys. km. Warto dodać, że silniki 1.9 JTD trafiały do Fiatów, Saabów, Opli, Alf Romeo i wszędzie są chwalone.
 

 

120 KM może wydawać się jednak niewystarczającą mocą, dlatego warto też zainteresować się 16-zaworową jednostką o mocy 150 KM (później w ofercie pojawił się też silnik 2.0 165 KM – też jest dobry). Oferuje ona całkiem sensowne osiągi przy relatywnie niskim spalaniu (Croma 1.9 JTD na trasie spala niewiele ponad 5 litrów. W mieście nie przekracza 8 litrów). Tu właściciel zdecydował się podnieść moc 8-zaworowego silnika chipem – na 140 KM (myślę, że bezpieczny zabieg).

Sprzedawane Bravo jest doinwestowane, ale ma dziwnie niski przebieg. Ciekawe też dlaczego ktoś wymieniał w nim wtryskiwacze? Jeśli jednak ktoś szuka kompaktu do 20 tys. zł, to niech przyjrzy się takiemu Bravo. Proste zawieszenie, niedrogie części oraz naprawdę dobre silniki diesla (z benzynowych godne polecenia są T-Jety) to wielki atut tego modelu. Kolejnym jest uroda! :)

Ogłoszenie znajdziecie >>>tu<<<

 

Adam Gieras

fot. otomoto.pl

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...