Znalezione: GMC Typhoon na sprzedaż w Polsce

Przed pojawieniem się GMC Typhoon nikt nawet nie myślał, że SUV może mieć sportowe osiągi.

Amerykańskie pikapy i SUV-y sprzed 30 lat mają pod maską ogromne V8, to każdy wie. Absolutnie wszystkie spełniają zasadę “nie jest szybki, ale za to dużo pali”, bo z pojemności rzędu 5-6-7 litrów osiągały 180-200 KM mocy. Tak było do momentu pojawienia się na rynku GMC Syclone i Typhoon. To jeden z tych nielicznych przypadków, gdy Amerykanie wysilili się trochę przy tworzeniu i zrobili coś bardziej skomplikowanego niż taczka z dużym klocem z przodu i napędem na tył.

Po pierwsze, GMC Typhoon ma silnik V6 z doładowaniem. Co prawda ma zaledwie po 2 zawory na cylinder, ale i tak z pojemności 4,3 l generuje przyzwoitą moc 285 KM. Moment obrotowy prawie 500 Nm trafia tutaj na wszystkie 4 koła przez 4-biegowy automat. Osiągi? O wiele lepsze niż mogłoby się wydawać. Setka w mniej niż 5 sekund to szybciej niż sportowe auta z początku lat 90. 30 lat później to nadal robi wrażenie. Nic dziwnego, że GMC Typhoon zyskał status Instant Classic i jest poszukiwany przez entuzjastów na całym świecie.

gmc2 1024x659
Zrzut ekranu z portalu Otomoto.pl. Autor: Damian

Typhoon jednak nie jest bez wad

Nie oszukujmy się – to nietypowy samochód. Powstało ich 4697 sztuk, a bratniego pikapa Syclone zaledwie 2998 sztuk. Jakość koncernu GM też nie powalała nigdy na kolana, więc spasowanie i odporność na zużycie jest typowa dla ‘amerykańców’. Sporym problemem po tylu latach jest też korozja, która atakuje poszycie nadwozia. Bywa, że zardzewieje rama, wtedy takie auto może ewentualnie posłużyć jako dawca części, bo remont się nie opłaci. Wiele tych aut było też modyfikowanych w celu dalszego polepszenia osiągów lub naprostowania wad fabrycznych. Przykładem niech będzie zbyt słaba pompa paliwa czy częste awarie przedniego wału napędowego. Problemy akurat w Typhoon można mieć z wyrafinowanym systemem poziomowania tylnego zawieszenia. No ogólnie tanio nie jest z takim samochodem, choć wiele części jest dostępnych w sklepach w Stanach.

gmc1 1024x659
Zrzut ekranu z portalu Otomoto.pl. Autor: Damian

Na zdjęciach widzicie egzemplarz GMC Typhoon, który właśnie zawitał do naszego kraju. Traktujmy to jako wyróżnienie, bo zwykle jest ich zaledwie kilka na sprzedaż w całej Europie. Cena początkowo może wydawać się wysoka – 60 tysięcy za samochód, o którym sprzedający otwarcie pisze, że ma problemy z korozją. Mimo to można pokusić się o takiego rodzynka, bo jest wystawiony poniżej realnej wartości, a jego cena w przyszłości jeszcze wzrośnie. No i mało jest tak męskich wozów jak Syclone czy Typhoon. Pod względem testosteronu gra w jednej lidze z Mercedesem G63 AMG. Link do ogłoszenia – KLIK.

Bartłomiej Puchała

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.