“Żmija” wraca z podkulonym ogonem

Po trwającej od 1 marca 2014 roku przerwie spowodowanej brakiem zainteresowania SRT Viperem, Chrysler Corporation zdecydował się uruchomić ponownie produkcję ikony motoryzacji. 

Kilka miesięcy temu produkcja Vipera stanęła, bo na placu czekało 756 niesprzedanych egzemplarzy. Oznaczało to, że przy małym zainteresowaniu ze strony klientów (do czerwca sprzedano 354 sztuki w USA i 70 w Kanadzie) pracownicy fabryki mogliby mieć wolne przez 412 dni roboczych. Właśnie zapadła jednak decyzja o wznowieniu produkcji. SRT Viper będzie sprzedawany jako model 2015 pod starym logo Dodge’a.

W Viperze montowany jest silnik V10, który słowa “eko” i “downsizng” przeżuwa i wydala wraz z piekielnym ogniem z rur wydechowych. Z pojemności godnej ciężarówki – 8,4-litra- produkowana jest potężna moc 640 KM i aż 812 Nm. Naprawdę szkoda, żeby zniknął. Kupujcie Vipery!

Adam Gieras

fot. materiały producenta 

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim skromnym garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM oraz pomału doprowadzane do perełki Audi A4 B5 1.9 TDI 116 KM. Chciałbym na co dzień jeździć japońską limuzyną z lat 90-tych, np. Lexusem LS400. W sumie to nie wiem czemu nim jeszcze nie jeżdżę...