Zielone tablice – mokry sen handlarzy?

Chociaż od wprowadzenia nowych tablic tymczasowych minęły już prawie 2 miesiące to na próżno szukać ich na ulicach miast. Osobiście nie spotkałem się jeszcze ani razu z samochodem na tych tablicach. O dziwo nawet dealerzy samochodowi jeszcze z nich nie korzystają.

Ale dlaczego tak genialny pomysł nie wypalił?

Kluczem do tego jest zapis w ustawie, który mówi, że jeździć z tymi tablicami mogą jedynie samochody nigdy wcześniej niezarejestrowane na terenie Polski ani za granicą. Znacząco zmienia to idee z jaką narodził się ten pomysł. Obecnie podmiotami, które będą mogły korzystać z profesjonalnej rejestracji będą instytuty badawcze (których prawie nie ma na terenie naszego kraju) oraz umożliwia to również łatwiejszą rejestrację pojazdów demonstracyjnych w salonach samochodowych. Zamiast rejestrować każde po kolei, salon będzie mógł złożyć wniosek o profesjonalne tablice i wykonywać na nich jazdy testowe.

Wykonanie takich tablic będzie kosztować w okolicach 80 zł za komplet tablic, 10 zł za dowód oraz 100 zł za wydanie decyzji o profesjonalnej rejestracji.

Należy przy tym pamiętać, że decyzja o profesjonalnej rejestracji jest ważna rok, zaś sam profesjonalny dowód rejestracyjny zaledwie 30 dni.

Czy aby na pewno był to tak świetny pomysł i tak bardzo ułatwił placówkom badawczym oraz salonom ich pracę? Odpowiedź zostawiamy Wam.

Paweł Zaorski

Dyskusja

komentarzy

Paweł Zaorski

Paweł Zaorski

Fanatyk i miłośnik motoryzacji każdego rodzaju. Od dziecka fascynował się samochodami. Kocha szybkie samochody i fascynują go nowinki motoryzacyjne. Wielki fan youngtimerów i super samochodów. Praca w redakcji to zwieńczenie jego dziecięcych marzeń. A dzięki Motopodprąd w końcu może je spełniać.