Załoga ‘Moto pod prąd’ na YTW FotoSpot

Youngtimer Warsaw w wydaniu nocnym nie mogliśmy przegapić. Udało się nawet zrobić krótki film pokazujący klimat tej imprezy.

Jak większość fajnych akcji ta wyszła trochę przypadkiem. Poszukując sobie zajęcia na sobotni wieczór rzuciłem na redakcyjnym Messengerze, że jadę na nocny Foto Spot organizowany w ramach Youngtimer Warsaw. Rednacz Adam zgłosił gotowość do dołączenia wraz ze swoim Mercedesem W124 300E-24. Chciałem jedynie obserwować wydarzenia zza szyby testowanego akurat Mercedesa V300d, ale na wszelki wypadek wziąłem kamerę. W końcu nigdy nic nie wiadomo.

Foto Spot edycja nocna to wydarzenie w ramach spotkań z motoryzacją Youngtimer Warsaw. W tym roku ze względu na wyjątkową sytuację klasyczne spoty nie mają prawa bytu. Powstał nowy pomysł – stworzenie Foto Spotu, czyli zlotu bez ścisłego miejsca, za to z udziałem profesjonalnych fotografów. Kilku z nich uzbrojonych w zapas kart pamięci ustawia się w określonych punktach na mieście, by robić klimatyczne fotki przejeżdżających miłośników starszej motoryzacji. Edycja z 25 lipca była już czwartym tego typu wydarzeniem, ale pierwszym z moim udziałem. Postanowiłem nie brać czynnego udziału własnym autem, ale redaktor Adam był na tyle uprzejmy, że użyczył tylnej kanapy swojego Mercedesa.

Przy okazji – to mój własny kanał, gdzie opowiadam o W124 i nie tylko. Zapraszam!

Wyglądaliśmy w W124 jak przypadkowi pasażerowie taksówki, ale wiadomo – 3 litry w benzynie to nie to samo co 200d. Pogoda była świetna i frekwencja dopisała. To, jak się okazało, była jednak bardziej wada niż zaleta tej imprezy. Przez większość czasu staliśmy bowiem w nieziemskim korku wytworzonym przez tłum kierowców w klasykach. Co najmniej kilka samochodów nie wytrzymało temperatury i kierowcy byli zmuszeni zatrzymać się gdzieś na boku. Nie wiem czy późny, sobotni wieczór to nie najlepsza pora na tego typu wydarzenie czy po prostu skala wydarzenia była zbyt duża. W każdym razie niesmak pozostał.

Nagrodą za poświęcony czas były dosłownie tabuny pięknych aut, które w normalnych okolicznościach raczej nie opuszczają swoich garaży. Poziom stawki z roku na rok się poprawia, przynajmniej w Warszawie i okolicach. Pozostaje się jedynie cieszyć, że tak wielu jest nas, miłośników starszych samochodów.

Bartłomiej Puchała

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.