Ładowanie samochodu na publicznych stacjach nigdy nie należało do najtańszych rozwiązań. Orlen pokazał, że również i to może się zmienić.
Dla wielu osób samochody elektryczne mają sens wyłącznie jako drugie auto w rodzinie. Najwięcej korzyści będziemy mieli, gdy ładujemy auto przy domu i mamy fotowoltaitkę. Wtedy korzystanie a auta elektrycznego ma największe uzasadnienie ekonomiczne. Gorzej gdy przyjdzie nam skorzystać z publicznych sieci ładowania. Tutaj rachunek może już zaskoczyć.
Tocząca się wojna bardzo mocno wpłynęła na ceny paliw. Kalkulując na chłodno, samochody elektryczne wróciły do łask. Nie jest to już rozwiązanie dobre tylko dla właścicieli domów. Wyliczenie jest proste. Cena za 1 kWh na szybkiej ładowarce Orlenu kosztowało 3,19. Średnie zużycie prądu przez auto elektryczne szacuje na 19 kWh na 100 km. Przejechanie takiej odległości kosztować nas będzie 60,61 złotych. Dodać należy, że do tej pory Orlen nie był najtańszym operatorem lub można skorzystać z ładowarki o mniejszej mocy (co za tym idzie tańszej). U innych operatorów można wykupić pakiety i liczyć na promocje. Przejechanie 100 km przy podobnym zużyciu energii powinno wahać się w przedziale 44-50 złotych. A jak to jest w przypadku samochodów spalinowych? Średnie zużycie paliwa wyniesie około 6,5 l na 100 km. Cena paliwa BP95 to 6,23 zł za litr (stan na 02.04.2026), więc przejechanie wspomnianego dystansu kosztować nas będzie 40,49 złotych. W przypadku diesla, gdzie cena oleju napędowego wynosi 7,65 zł na litr przejechanie 100 kilometrów wyniesie już 49,72 złotych.

Skoro ceny paliwa są regulowane i wprowadzane są różnego rodzaju promocje, to podobną drogę wybrał Orlen w przypadku energii elektrycznej. Do tej pory za ładowanie na szybkim złączu (powyżej 125 kW) kosztowało 3,19 zł za kW. Na złączu 50-125 kWh kosztowało 2,89 złotych za kW a poniżej 50 kW kosztowało zaledwie 2,89 złotego. Obecnie wprowadzona została fajna promocja, która ujednoliciła stawki. Teraz niezależnie od szybkości ładowania zapłacimy kwotę 2,69 zł na kWh. Wracając więc do wyliczenia, przy zużyciu energii na poziomie 19 kWh przejechanie 100 km kosztować nas będzie 51 złotych.
Patrząc na niepewny los dotyczący paliw (olej napędowy, PB95 i PB98 oraz LPG) elektryki przeżywają długą młodość. Zainteresowanie autami z takim napędem wyraźnie wzrosło nawet pomimo braku dotacji na zakup od strony państwa. Czy w obliczu aktualnej sytuacji zdecydowalibyście się na zakup takiego auta? Zapraszam do dyskusji.
Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:







