W USA sprawdzili czystość diesla BMW

Afera “Dieselgate”, w której bohaterem z czarnym charakterem okazał się volkswagenowski dwulitrowy silnik 2.0 TDI uzbrojony w nielegalne oprogramowanie, doprowadziła do kolejnej kontroli – tym razem w BMW X5 35d. 

Niemcy planują wprowadzić wspomniany, 260-konny silnik w X5 na rynek USA, ale zanim samochód trafi do sprzedaży, najpierw musiał przejść test białej rękawiczki.

Jak podała Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska EPA (Environmental Protection Agency) po żmudnych badaniach nie stwierdzono żadnych uchybień, a na pokładzie samochodu nie znaleziono ani jednego urządzenia, które miałoby zaniżać niekorzystne dla spełnienia wymogów wyniki. A zatem BMW X5 35d z trzylitrowym silnikiem pod maską pojawi się w cennikach marki za oceanem.

Mnie zastanawia natomiast to, że w tak brudnych silnikach, jakimi są bez wątpienia diesle w ogóle udaje się uzyskać parametry pozwalające ze spokojem patrzeć w przyszłość czystego powietrza dla naszych wnuków. Nie do końca wierzę, że da się naturę tych silników oszukać tak, żeby nie miało to np. wpływu na ich późniejszą awaryjność.

Zupełnie inna sprawa, to odwieczne pytanie o to co bardziej zatruwa środowisko: jedna krowa puszczająca gazy czy 100 tysięcy samochodów?

 

1479 1024x471

 

agier

fot. główne: Maciej Gis, fot dolne: BMW

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim garażu stoją obecnie Skoda Scala Style 1.0 TSI DSG z 2020, Audi A3 1.8T 183 KM 315 Nm (chip) + LPG z 2002, a od niedawna spełnienie marzeń Mercedes W124 E-24 (K-Jet, 220 KM) z 1991 oraz zupełnie przypadkowy zakup Citroen Xantia 1.6 88 KM z 1997 roku, na którego nie mam jeszcze pomysłu.