• Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result

Test: Volvo XC60 Black Edition – czarny bohater

Damian Kaletka Autor Damian Kaletka
22/12/2025
w Nowe samochody
1
Volvo XC60 Black Edition
314
SHARES
2.9k
VIEWS
Share on FacebookShare on Twitter

Po raz kolejny zasiadłem za kółkiem szwedzkiego SUV-a. Jednak tym razem było to poliftowe Volvo XC60 Black Edition, które kontynuuje świetną passę poprzedniczki. Niestety Szwedzi nie odrobili kilku lekcji.

Volvo od lat robi świetne SUV-y i stara się wyciągnąć z nich jak największy zysk. Tak też jest z XC60, które od dobrych 8 lat jest już na rynku, a klienci wciąż chętnie po nie sięgają. Oczywiście Szwedzi muszą iść z duchem czasu i dorzucać pewne poprawki. Ostatnio model ten przeszedł skromny lifting, który skupił się na podszlifowaniu designu marki oraz zaserwowaniu poprawionego systemu inforozrywki. Producent postanowił nie wprowadzać żadnych rewolucyjnych zmian, gdyż nie tego oczekują klienci. Co się zmieniło, a co powinno się jeszcze zmienić, abyśmy mogli mówić o SUV-ie wręcz doskonałym?

Warto przeczytać

Test: Renault Austral Esprit Alpine full hybrid E-Tech – po prostu najlepszy

Test: Xpeng G6 Performance – poprawić doskonałość

Test: Chery Tiggo 7 phev – drżyj Konkurencjo

Volvo XC60 Black Edition

Czarna czerń

W moje ręce wpadło Volvo XC60 Black Edition w wersji Ultra, więc dostałem praktycznie wszystkie bajery, a do tego całość została wykończona w „czarnej czerni”. Z samochodu zniknęły wszelkie chromowania, a ich miejsce zajęła czerń. Z wyjątkiem jednego elementu, a mianowicie opcjonalnej chromowanej nakładki na tylny zderzak, która chroni nasz lakier przed ewentualnym uszkodzeniem podczas załadunku. Cała ta kaskada czerni wygląda wyjątkowo i przyciąga wzrok. Osobiście wolę, gdy na nadwoziu jest jakaś przełamanie wszechobecnej czerni i tutaj Volvo również nam takie zaserwowało. Niestety nie wiedzieć czemu uznało, że idealnym elementem będą tutaj opcjonalne metalowe nakładki na progi boczne. Wyglądają one źle, są zbyt duże żeby nam nie przeszkadzały przy wysiadaniu, a jednocześnie zbyt wąskie, abyśmy mogli z nich skorzystać. Tak też służą wyłącznie do brudzenia naszej odzieży. No i kosztują swoje, a mianowicie 7200 zł. Jak dla mnie całkowicie zbędny i niepotrzebny nikomu wydatek.

Poza tym elementem nadwozie XC60 wygląda świetnie. Z przodu znalazły się matrycowe reflektory w charakterystycznym kształcie młota Thora. Do tego mamy kilka znaczących przetłoczeń oraz odświeżony grill z poprzecznymi belkami oraz emblematem producenta. Wszystko to prezentuje się naprawdę nieźle. Z kolei profil boczny wygląda tak jak powinien w Volvo. Jest prosty, estetyczny i prezentuje nieco pudełkowate rysy nadwozia. Do tego mamy 21-calowe felgi i te cholerne nakładki na progi boczne. Cóż… nie mogło być przecież idealnie. Z kolei z tyłu znajdziemy zgrabnie prezentujące się tylne światła, literowany szyld Volvo oraz zderzak pozbawiony chromowanych akcentów – z wyjątkiem wcześniej wspomnianej nakładki. Całościowo XC60 robi świetnie wrażenie wizualne.

Test wideo Volvo XC60:

Wnętrze bez zaskoczenia

Muszę przyznać, że Volvo mnie nieco zawiodło z kokpitem XC60. Bądź co bądź była to wersja Black Edition pełna czarnych akcentów, jednak zabrakło ich we wnętrzu. Interior samochodu nie doczekał się praktycznie żadnych modyfikacji. Nie mówię tu o wykończeniu wnętrza wyłącznie w czarnym kolorze, jednak zabrakło mi tu chociaż kilku elementów w tym charakterystycznym kolorze. Szwedzi postanowili pozostawić tutaj wszystkie chromowane elementy, które również znajdziemy w „zwykłym” Volvo. Po wnętrzu nie czuję, że obcuję z wersją Black Edition.

Volvo w pewnym stopniu zaskoczyło mnie brakiem oświetlenia ambientowego. Ba, przez to, że nie dostajemy zbyt wielu fizycznych przycisków czy pokręteł mało co świeci się we wnętrzu. Tak więc pomimo ogromnego dachu panoramicznego, we wnętrzu jest stosunkowo ciemno. Nie jest to może zbyt duży problem, jednak z pewnością może to drażnić część klientów. Zdecydowanie więcej osób nie będzie zadowolonych z braku bezprzewodowego Android Auto i Apple Car Play. Ok, dostajemy centralny ekran bazujący na systemie Android Automotive, który pozwala nam korzystać z wielu aplikacji bez potrzeby podłączenia telefonu. Przy Android Auto jest to jeszcze do przełknięcia, jednak jeżeli jesteście przyzwyczajeni do Apple Car Play, to musicie zawsze mieć przy sobie kabel. Albo będziecie narzekać na szwedzki system.

Nie pozbyto się wad

Oczywiście do systemu nie mogę się przyczepić. Po liftingu działał on sprawniej, a sam interfejs jest naprawdę intuicyjny. W przeciwieństwie do przycisków na kierownicy. Szwedzi lubią stawiać na prostotę, a na naszym „kółku” zaserwowali nam nieintuicyjne znaczki. Inni producenci poradzili sobie z tym zdecydowanie lepiej, a Volvo choć jest marką premium, to nadal brnie w obecne oznaczenia. Cóż.. nie można mieć wszystkiego. Mamy za to możliwość personalizacji zegarów, sporo portów USB, a do tego świetny system audio Bowers&Wilkins. Nie zabrakło także bajerów pokroju foteli z funkcją masażu, podgrzewania oraz wentylacją, choć jego elektryczne sterowanie też zostało niepotrzebnie utrudnione. Dostajemy jeden „przycisk”, który został połączony z ekranem centralnym. Tak też, aby idealnie dopasować nasz fotel musimy bawić się przyciskiem i jednocześnie patrzyć na centralny ekran, aby mieć pewność, że ustawiamy go w danej płaszczyźnie. Niby nowocześniej, ale niekoniecznie lepiej.

Zdecydowanie lepiej prezentuje się przestrzeń, jaką oferuje ten samochód. Dzięki pudełkowatemu nadwoziu mierzącemu 4708 mm długości, 1902 szerokości oraz 1658 mm wysokości dostajemy ogrom miejsca. Sam bagażnik zdoła pomieścić 483 litry, a po złożeniu tylnych siedzeń wynik ten wzrasta do 1410 litrów. Nie zabrakło dwupoziomowej podłogi, niewielkiego progu załadunkowego, dodatkowego gniazdka 12V, czy też możliwości obniżenia pneumatycznego zawieszenie w celu ułatwienia załadunku. Z kolei dzięki ogromnemu rozstawowi osi na poziomie 2865 mm pasażerowie zasiadający na tylnym rzędzie dostają ogrom miejsca. Aczkolwiek osoba siedząca pośrodku nie będzie miała lekko. Nie dość, że ma między kolanami masywny tunel środkowy, to w dodatku tylna kanapa została wyprofilowana tak, że środkowe miejsce nie należy do najwygodniejszych. I przy dłuższych podróżach pasażerowie będą chcieli zamieniać się miejscami.

Volvo XC60 Black Edition

Szwedzi potrafią

Jedno muszę Szwedom przyznać – umieją robić samochody. Jazda Volvo XC60 to wręcz czysta przyjemność. Mamy bardzo precyzyjny układ kierowniczy, a samo zawieszenie świetnie wybieranie nierówności. De facto nie mamy tutaj trybów jazdy jedynie możemy usztywniać zawieszenie i układ kierowniczy lub też ewentualnie przejść w off-road. Pomimo ustawienia sztywności zawieszenia na najwyższym poziomie nadal świetnie radziło sobie z nierównościami. Co więcej, na pokładzie testowanego przeze mnie egzemplarza trafiło opcjonalne oprogramowanie Polestar Engineered Optimisation za blisko 5.000 złotych. Jest jest to bardzo sensowny wydatek. Opcjonalne oprogramowanie pokręca nam zawieszenie, zmienia oprogramowanie silnika, a także skrzyni biegów. Dzięki takiemu zestawowi samochód bardzo płynnie przyśpiesza.

Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube:

Choć mówimy tutaj o jednym z podstawowych silników, to nadal świetnie dawał sobie radę z tym szwedzkim tankowcem. W testowanym przeze mnie egzemplarzu dostałem 2-litrowego benzyniaka, który dostarcza 250 KM mocy oraz 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego, a także dodatkowy silnik elektryczny o mocy 14 KM i 40 Nm, który wspierał spalinowe serce w ramach układu miękkiej hybrydy. Muszę przyznać, że oba silniki świetnie ze sobą współpracowały, a ich wysiłki pozwalają nam wystrzelić od zera do setki w zaledwie 6,9 sekundy. Oczywiście, jak przystało na Volvo, mamy także elektroniczny kaganiec hamujący nasze zapędy przy 180 km/h.

Niestety układ hybrydowy nie wyhamował naszego spalania. Jazda po drogach krajowych nie będzie dla nas zbyt bolesna i będziemy zużywali „jedynie” 8 litrów. Nieco więcej XC60 będzie potrzebowało na autostradzie, gdzie naszym oczom ukaże się wynik na poziomie 8.7-8.9 litra. Jednak jazda po mieście wyskakuje poza skale. Jeżdżąc po zatłoczonych ulicach Krakowa zużywałem aż 11.5 litra. Oczywiście, gdy zdecydujemy się na przejażdżkę poza godzinami szczytu to możemy zejść do 10,5 litra. Jednak nadal jest to wysoki wynik i mało kto z Was jeździłby na co dzień w takich godzinach. Spore spalanie rekompensuje nam ogromny bak o pojemności 71 litrów. Dzięki temu ten szwedzki tankowiec pozwala przejechać nawet do 1120 km na jednym baku.

Volvo XC60 Black Edition

Rozsądna cena

Wszystko to zostało wycenione… naprawdę rozsądnie. Podstawowy wariant XC60 startuje od kwoty 221 900 złotych, jednak wersja Black Edition to już wydatek rzędu 279 900 złotych. Jeżeli do tego zdecydujemy się na wariant Ultra, to zapłacimy już 307 900 złotych. Po dorzuceniu oprogramowania Polestar Engineered Optimisation, zbędnych nakładek na progi boczne czy paru innych znacząco wywindujemy cenę. Za testowany przeze mnie egzemplarz zapłacilibyśmy 373 000 złotych. Czy to dużo? Patrząc na to, co oferuje Volvo XC60 powiedziałbym, że jest to rozsądna cena.

Czy Volvo jest warte swojej ceny? Jak najbardziej tak. Jest to świetny samochód, a do tego jak przystało na Volvo, wyróżnia się dobrze zgranymi systemami bezpieczeństwa. Oczywiście mógłbym przyczepić się do braku półaktywnego tempomatu, który dostosowuje prędkość do ograniczeń na drogach, braku bezprzewodowego Apple CarPlay czy kiepsko wyprofilowanej tylnej kanapy. Jednak są to wady, na które jesteśmy w stanie przystać, aby dostać to – świetne właściwości jezdne, dobre wygłuszenie i olbrzymią radość z jazdy. I nadal wydamy mniej niż za niektóre modele konkurencji. Nie dziwię się więc, że cieszy się on tak dużą popularnością.

Damian Kaletka

Zdjęcia Volvo XC60 Black Edition B5:

Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition
Volvo XC60 Black Edition

Dane techniczne Volvo XC60 Black Edition B5:

Silnik: R4, turbodoładowany, miękka hybryda
Pojemność: 1969 cm3
Moc układu: 250 KM
Maksymalny moment obrotowy układu: 350 Nm
0–100 km/h: 6.9 s
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Skrzynia biegów: automatyczna, 8-stopniowa
Cena: 221 900 zł (podstawa), 373 044 zł (testowana)

Tagi: testtestyVolvovolvo xc60Volvo XC60 Black Edition
Poprzedni post

Renault Espace – wady i zalety

Następny post

Audi świętuje jubileusz swojego pięciocylindrowego silnika. Wyszła im paskuda

Damian Kaletka

Damian Kaletka

Pasjonat motoryzacji i miłośnik silników spalinowych, który uwielbia zapach benzyny. W szczególności ceni sobie sedany i coupe, jednak nie odmówi przejażdżki zgrabnym hatchbackiem. Lubi podróżować i chciałby dotrzeć do każdego zakątka na świecie. Interesuje się nowinkami technologicznymi i jest zapalonym fanem The Grand Tour.

Podobne artykuły

Test Renault Austral 2026

Test: Renault Austral Esprit Alpine full hybrid E-Tech – po prostu najlepszy

Autor Paweł Oblizajek
12/01/2026
0

Francuskie samochody od lat kojarzą mi się z miękkim zawieszeniem, komfortem i niestety wariującą elektroniką. Austral jest jednak ponad to....

Poliftowy Xpeng G6 Performance

Test: Xpeng G6 Performance – poprawić doskonałość

Autor Damian Kaletka
09/01/2026
0

Pomimo krótkiego stażu na rynku europejskim Xpeng G6 doczekał się liftingu. Nikt go nie potrzebował, nawet samo G6, jednak Chińczycy...

Test Chery Tiggo 7

Test: Chery Tiggo 7 phev – drżyj Konkurencjo

Autor Damian Kaletka
07/01/2026
0

Niska cena to nie jedyny atut tego chińczyka.

TEST Fourd Tourneo Connect PHEV 2025

Test: Ford Tourneo Connect PHEV: już wiem, czemu prawie nie ma konkurencji

Autor Piotr Rodzik
05/01/2026
0

Ford Tourneo Connect powstaje w poznańskiej fabryce Volkswagena. Jak to możliwe? Cóż, z zewnątrz tego nie widać, ale w środku...

Następny post
Audi GT50

Audi świętuje jubileusz swojego pięciocylindrowego silnika. Wyszła im paskuda

Komentarze 1

  1. Pingback: Nowe przepis na Volvo | Motopodprad.pl

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ceneo.pl

Nieprzerwanie od 2012 roku piszemy o naszej największej pasji, jaką jest motoryzacja. Testy, opinie, aktualności, używane, zdjęcia – to wszystko i jeszcze więcej znajdziesz na motopodprad.pl

Kategorie

  • Newsy
  • Testy samochodów
  • Historie
  • Tech
  • Porady

MotoPodPrad.pl

  • Strona główna
  • Współpraca
  • Regulamin i dane kontaktowe

© 2023 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.net

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

Go to mobile version
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.