Elektryczne EX40 jest już z nami na rynku od blisko 9 lat, a więc nadchodzi czas, aby zastąpił je nowszy model. Póki co wiele szczegółów pozostaje pod ogromnym znakiem zapytania, jednak szwedzka marka zarejestrowała w urzędzie patentowy nowy szyld. Być może zastąpi go Volvo EX50.
Zapewne zastanawiacie się, jak to możliwe, że EX40 jeździ po ulicach od blisko 9 lat. Otóż pierwotnie zadebiutował jako XC40 Recharge w 2017 roku. Następnie Szwedzi zmienili mu nazwę na EX40, jednak same zmiany nie były aż tak gruntowne. Konstrukcyjnie to nadal ten sam samochód, tylko systematycznie odświeżany i poprawiany. Wszak na przestrzeni lat dostaliśmy większy akumulator czy też wyższą moc ładowania. Jednak nadchodzi czas, kiedy należy dać mu odejść. Wszystko wskazuje na to, że Volvo poczyniło w tym kierunku pierwsze kroki.
Przede wszystkim Volvo zarezerwowało w urzędzie patentowym nazwę EX50. Oczywiście sama ta informacja nic nie znaczy. Wszak zdarzało się, że jakaś marka rejestrowała szyld, który nigdy nie trafił do produkcyjnego samochodu. Jednak jeżeli połączymy to z przestarzałym EX40, to dostajemy bardziej sensowy obraz. Otóż szwedzka marka niejednokrotnie stosowała taką strategię przy serwowaniu nam następców konkretnych modeli. Tak też Volvo V50 zastąpiło wysłużone V40, a S90 i V90 zastąpiło modele S80 i V70. Czemu więc nie zastąpić EX40 szyldem EX50?
Warto także wspomnieć, że rejestracja szyldu w tym momencie może nie być przypadkowa. Otóż 17 września odbędzie się wydarzenie strategiczne Volvo, gdzie zostanie pokazana nowa gama modelowa. Co więcej, poznamy modele zaprojektowane specjalnie pod konkretne rynki jak np. Chiny czy Stany Zjednoczone. Zobaczymy także jaką strategię elektryfikacji obrała marka wobec Europy. Poza tym nie mamy zbyt wielu informacji o potencjalnym następcy EX40. Zapewne zostanie on zbudowany na platformie SPA3 i będzie montowany w zakładzie Volvo w Koszycach. Zapewne więcej szczegółów poznamy już 17 września.
Damian Kaletka
fot. Volvo







