Rynek motoryzacyjny za sprawą chińskich marek i koncernów zmienia się błyskawicznie. Inni muszą nadążać, żeby nie zostać w tyle. Kooperacyjny koncern SAIC Volkswagen pokazał model ID.Era 5X, czyli elektrycznego crossovera, który jest już zarejestrowany w dokumentach chińskiego ministerstwa. Czy ten model pozwoli Niemcom na pozostanie w grze w Państwie Środka?
Największą rewolucją w modelu ID.Era 5X nie jest samo nadwozie, lecz technologia. Wizualnie od razu widać, że to miszmasz grupy VAGa. Auto na pierwszy rzut oka przywodzi na myśl połączenie modeli e-tron od Audi i nowego ID.Polo. To pierwszy seryjny samochód elektryczny Volkswagena oparty na nowej platformie CMP (Compact Main Platform), opracowanej wspólnie z chińskim partnerem, marką Xpeng.
W parze z nią idzie zaawansowana architektura elektroniczna CEA. Dzięki temu crossover otrzymuje oprogramowanie i systemy wsparcia kierowcy, które bez kompleksów mogą konkurować z lokalnymi chińskimi rywalami. Mowa chociażby o opcjonalnym lidarze na dachu obsługującym nowoczesne systemy jazdy autonomicznej). Wnętrze skrywa nowoczesny system „Yunqi” smart cockpit, stawiający na płynność działania ekranów i asystenta głosowego.

Pod względem gabarytów ID.Era 5X wpisuje się w niezwykle popularny segment kompaktowych SUV-ów z nutą dynamicznego fastbacka. Długość 4,56 metra, szerokość 1,89 metra i wysokość 1,63 metra. Rozstaw osi 2815 mm ma zapewnić dużą przestrzeń w drugim rzędzie. Za napęd odpowiada pojedynczy silnik elektryczny generujący moc 155 kW (208 KM), który współpracuje z trwałą baterią LFP.
Wizualnie ID.Era 5X zrywa z monotonią starszych modeli z rodziny ID. Z przodu dominuje nowoczesny pas świetlny LED połączony z podświetlanym logo producenta, natomiast niżej umieszczono główne reflektory. Linia dachu opada w stylu fastbacka, co nadaje autu lekkości, a całość uzupełnia tylny spojler. Klienci będą mogli wybierać spośród felg w rozmiarach 17, 18 lub 19 cali, a w wyższych wersjach nie zabraknie też panoramicznego dachu.
W tym miesiącu ma wystartować przedsprzedaż na rynku chińskim.
Kacper Mazur
fot. CnEVPost







