Ameryka Południowa rządzi się zupełnie innymi prawami. Znajdziemy tam samochody, które w Europie nie miałyby racji bytu, a najnowszym nabytkiem tamtejszego rynku jest Volkswagen Tukan. Dostaniemy go w Brazylii i o dziwo nie zaoferuje nam napędu na obie osie.
Po wielu latach Volkswagen postanowił zastąpić wysłużonego Saveiro, który zadebiutował już blisko 18 lat temu. Model ten bazował na na brazylijskim Volkswagenie Gol, natomiast najnowszy pick-up producenta będzie miał więcej wspólnego z T-Crossem. Nowy Volkswagen Tukan to lekki i prosty pick-up, który możemy dostać w dwóch wariantach. Dwumiejscowego woła roboczego oraz rodzinno-biznesową ciężarówkę z czterema drzwiami i pięcioma miejscami. Korzysta on z platformy MQB, a także czerpie garściami z najmniejszego SUV-a niemieckiego producenta. Największą zmianą jest zastosowanie klasycznych resoraków piórowych, co pozwoliło zwiększyć ładowność samochodu.
Wizualnie trzeba przyznać, że niewielki pick-up prezentuje się nieźle. Aczkolwiek na materiałach prasowych możemy dostrzec plakietkę Extreme, więc zapewne przedstawiają one droższą wersję wyposażenia. Dostaliśmy prosty, ale estetyczny design, w którym możemy znaleźć kilka nawiązań do wcześniej wspomnianego T-Crossa i stosunkowo małe obręcze, które wydają się wręcz nie pasować do tego samochodu. Podobnie jak napęd, ten występuje wyłącznie na jedną oś, a przynajmniej Volkswagen nic nie wspomina, abyśmy dostali wersję 4×4. Wszak sama platforma T-Crossa to wyklucza.
Póki co pełna gama silników pozostaje tajemnicą. Wiemy jedynie, że znajdziemy w niej 1,5-litrowe TSI z układem miękkiej hybrydy. Znając specyfikę rynku zapewne w ofercie Tukana nie zabraknie prostszych układów napędowych, w tym również jednostek zasilanych popularnym w Brazylii alkoholem. Według deklaracji producenta, nowy pick-up jest montowany na miejscu, a aż 76 procent jego podzespołów pochodzi od lokalnych dostawców. Z całym tym arsenałem Volkswagen Tukan zamierza rzucić wyzwanie swojemu odwiecznemu rywalowi w Brazylii, a mianowicie Fiatowi z jego modelem Strada. Czas pokaże czy okaże się od niego lepszy. Pierwsze egzemplarze trafią na rynek już w przyszłym roku.
Damian Kaletka
fot. Volkswagen







