Niemiecka marka postanowiła rozszerzyć ofertę silnikową swojego SUV-a. Volkswagen T-Roc pod koniec lipca doczekał się 170-konnej hybrydy, a teraz dołączyła do niego słabsza, 136-konna klasyczna hybryda.
Dorzucenie nowego wariantu do oferty T-Roca nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem. Identyczną strategię zaserwował nam Volkswagen przy swoim Golfie, który najpierw doczekał się 170-konnej hybrydy, a wkrótce potem dołączyła do niego słabsza, 136-konna hybryda. W obu przypadkach sercem układu napędowego jest czterocylindrowe, turbodoładowane 1,5-litrowe TSI evo2. Do tego dostajemy skromny akumulator o pojemności 1,6 kWh brutto, jednobiegową skrzynię oraz dwa silniki elektryczne, jednak tylko jeden napędza koła. Drugi służy jako generator energii.
Nowa hybryda nie jest demonem prędkości i pierwsza setka wskoczy na licznik w 9,7 sekundy, co nie jest zbyt spektakularnym wynikiem. Dla porównania 170-konnej hybrydzie zajmie to „zaledwie” 8,5 sekundy. Różnica z pewnością będzie odczuwalna. W obu przypadkach możemy liczyć wyłącznie na napęd na przednią oś oraz sensowne spalanie. To dla obu wersji wynosi 5,1 litra według deklaracji producenta.

Wyczekujcie upustu
Oczywiście najważniejsza dla klientów będzie cena. Nowa hybryda startuje od 138 990 złotych za wersję Life. Z kolei bogatsza Style to już wydatek rzędu 153 290 złotych. Jeżeli jednak wolicie mieć większą moc pod pedałem gazu i chcecie zdecydować się na mocniejszą hybrydę, to musicie szykować większe pieniądze. Katalogowo 170-konną hybrydę dostaniemy od wersji Style za co najmniej 165 790 złotych. Tę jednostkę napędową możemy mieć także w wersji R-Line, jednak ona startuje od 171 190 złotych. Jednak obecnie możemy dorwać tę wersję silnikową ze sporymi rabatami. Promocyjnie 170-konna hybryda kosztuje 150 790 złotych oraz 156 190 złotych odpowiednio za wersję Style oraz R-Line. Póki co nowa hybryda jest dostępna wyłącznie w konfiguratorze. Jednak gdy trafi do oficjalnego cennika, to zapewne również dostaniemy jakiś upust. O jego wysokości przekonamy się już w najbliższym czasie
Damian Kaletka
fot. Volkswagen







