Volkswagen Golf GTI Clubsport – do szaleństw na torze

Volkswagen podkręca Golfa i daje mu specjalny tryb do jazdy po Nordschleife. Oto Golf GTI Clubsport.

Nie widziałem jeszcze na żywo nowego Golfa GTI, a już Volkswagen wprowadza jego mocniejszą wersję. Clubsport to bardziej hardkorowa wersja GTI, która miksuje napęd na przód ze znacząco większą mocą. Tutaj mamy równe 300 KM, a więc rejon Golfa R poprzedniej generacji. R-ka to jednak trochę inne zwierzę ze swoim napędem 4Motion. Golf GTI Clubsport docenią ci, którym zwykły usportowiony hatchback nie wystarcza do ambitnej jazdy.

Clubsport występuje tylko ze skrzynią DSG, a z miłych dodatków ma szperę na przedniej osi. Zawieszenie jest twardsze i o 15 mm niższe, a kierownica działa z większą precyzją. Osiągi? 5,9 s do pierwszej ‘setki’ i elektroniczny kaganiec na 250 km/h.

Z wyglądu nie tak łatwo odróżnić Clubsporta od zwykłego GTI. Trzeba dobrze orientować się w aktualnych trendach w gamie VW by dojrzeć nieco inne zderzaki lub rozpoznać znaczenie czerwonych akcentów. W środku znajdziemy efektowne fotele kubełkowe pokryte tapicerką ArtVelours lub skórą. Zwracam uwagę, że mimo znaczka GTI nie ma tutaj charakterystycznych, kraciastych wzorów. Najciekawsze jest jednak w opcjach jazdy, bo klient ma tam tryb Special. To dedykowany dla Nurburgringu set, który przy opcjonalnych adaptacyjnych amortyzatorach zmiękcza nieco jazdę. To dlatego, że stara pętla Norschleife jest dosyć nierówna i dla perfekcyjnego okrążenia lepiej jest zrezygnować ze zbyt twardych nastawów.

volkswagen golf 8 gti clubsport 2021 2 1024x576 Volkswagen Golf GTI Clubsport   do szaleństw na torze

Cennika jeszcze nie znamy, ale obstawiam wyjściowo okolice 185-190 tys. zł. Szacuję na podstawie cen podstawowego Golfa GTI oraz cennika zwykłych wersji potrafiących kosztować nawet powyżej 140 tys. zł. Głównym konkurentem rynkowym Golfa GTI Clubsport będzie wspaniałe Renault Megane RS w wersji Trophy.

Bartłomiej Puchała
fot. Volkswagen

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.