Najlepiej sprzedający się kompakt niemieckiej marki szykuje się do wejścia w nową generację. Możemy przyjrzeć mu się na najnowszym zwiastunie, który niestety ukazuje wyłącznie sylwetkę nadchodzącego modelu.
Choć niemiecka marka zapowiedziała nowa odsłonę swojego kompakta już wiele tygodni temu, to dopiero teraz dostaliśmy przedsmak tego modelu. Dokładniej mówiąc na niedawnym spotkaniu firmowym Volkswagen pokazał sylwetkę najnowszej generacji Golfa. Niestety grafika ta nie zdradza nam zbyt wielu szczegółów jednak daje nam kilka wskazówek odnośnie przyszłości tego modelu. Już na pierwszy rzut oka możemy dostrzec spore podobieństwo względem obecnej odsłony Golfa, a nawet jego poprzednika.
Co więcej, niemiecka marka zrezygnowała już z pomysłu, aby elektryczne samochody diametralnie różniły się od swoich spalinowych odpowiedników. Tak też nadchodzący Volkswagen ID. Golf, który wjedzie na rynek najwcześniej w 2028 roku nie powinien znacząco różnić się od swojego spalinowego brata. Niemiecka marka podobnie rozegrała sprawę z Polo. Już pod koniec kwietnia zobaczymy elektryczne Polo w pełnej okazałości, a testowane prototypy zdradziły już jego wygląd. Jak łatwo się domyślić elektryk w dużej mierze przypomina spalinowego kompakta.

Volkswagen Golf z fizycznymi przyciskami
Zmian doczeka się także wnętrze Golfa. Marka z Wolfsburga zapowiedziała, że powróci do korzeni. Mianowicie zrezygnuje z pomysłu pełnej cyfryzacji kokpitów. Do wnętrza oraz na kierownicę powrócą fizyczne przyciski oraz pokrętła, których tak bardzo obecnie nam brakowało w nowych modelach Volkswagena. Poza tym dostaniemy do wyboru tryb retro dla centralnego ekranu oraz cyfrowych zegarów w stylu Golfa pierwszej generacji. Ten sam bajer dostaniemy również we wcześniej wspomnianym ID. Golfie.
Wszystko to napawa nas optymizmem, gdyż po raz kolejny Volkswagen posłuchał zdania swoich klientów. Cieszy nas również fakt, że spalinowy Golf będzie pokojowo współistniał ze swoim elektrycznym odpowiednikiem. Oznacza to, że niemiecka marka będzie dążyła do utrzymania swojej spalinowej linii modelowej tak długo, jak będzie to możliwe.
Damian Kaletka
fot. Volkswagen







