Francuzi mają fantazję. Jedzą żaby, wielbią bagietki, są za pan brat z modą oraz flirtują na swój niepodrabialny sposób. Tę niepowtarzalną fantazję przekładają także na motoryzację. Nie tylko tą przeszłą, ale także na współczesną. Peugeot 408 oraz Renault Rafale. Dwa auta, które robią naprawdę dużo, żeby być jak najdalej od nudy.
Historia francuskiej motoryzacji jest tak długa, tak zawiła i tak barwna, że nie zamierzam wam jej przedstawiać. Wspomnę tylko, że zarówno te starsze, jak i zupełnie nowe auta znad Sekwany mają swój styl i charakter. Kupując francuski samochód oczekuj nieoczekiwanego i śmiej się prosto w twarz Niemcom!
Jakie są karoseria?
Peugeot 408… tutaj już od samego początku widać, że to auto jest jakieś. To połączenie crossovera, z liftbackiem lub hatchbackiem, przyprawione cechami kombi. Ciekawy miks? Tylko Francuzi mogli wymyślić coś takiego. 408 wygląda ciekawie, zadziornie i pomimo braku możliwości jednoznacznej klasyfikacji, naprawdę może się podobać. Ba, jestem pewien, że ten Peugeot ze swojej stylistyki czyni naprawdę duży atut.


Rafale już nieco mocniej daje się włożyć w ramy. To SUV w stylu coupe, czyli coś, co dla wielu nigdy nie powinno powstać. Ale Renault pokazuje, jak podejść do tematu tego nietuzinkowego nadwozia. Rafale wygląda zjawiskowo! Tak, nie boje się tego określenia. Szczególnie w wersji podszytej sportowym duchem Alpine, na odpowiednio dużej feldze oraz w niebieskim matowym lakierze. To auto wygląda naprawdę drogo. Chociaż tanie nie jest. Ale o tym nieco później.
A w środku?
Wnętrze Peugeota 408 zdecydowanie nadąża za jego stylistyką zewnętrzną. Mamy nieproporcjonalnie wręcz małą kierownicę oraz wirtualne zegary umieszone niejako nad nią. Wygląda to efektownie, ale w praktyce ciężko jest tak ustawić fotel i samą kierownicę, żeby zegary były w pełni widoczne i czytelne. Na środku konsoli centralnej jest oczywiście duży ekran od multimediów (skierowany w stronę kierowcy) oraz niewielki ekran skrótów umieszczony tuż pod nim. Możliwości personalizacji tego dolnego wyświetlacza są wręcz nieograniczone!
Zdjęcia Peugeot 408:

















Kabina Rafale jest nieco bardziej sztampowa, ale także nie jest tu nudno. Jakość materiałów, ich połączenie i spasowanie daje poczucie obcowania z czymś naprawdę fajnym. Wirtualne zegary oraz pionowy ekran od systemu info-rozrywki dają poczucie… pracy na home office. Ale multimedia w Renault (w każdym nowym modelu, nie tylko w Rafale) są absolutnie topowe. Są klasą samą dla siebie. Czytelność, kolorystyka, kontrast, czułość na dotyk, szybkość działania. Wszystko to prezentuje najwyższy poziom. W Peugeocie także nie jest źle w tym aspekcie, ale szybkość reakcji po wybraniu konkretnej opcji wymaga wyraźnej poprawy i mocniejszego procesora (podobno w wersji po liftingu zostało to już poprawione).
W bardziej pragmatycznych kategoriach oba samochody są takie, jakie… być powinny. W kabinie Peugeota 408 jest wystarczająco dużo miejsca i nawet nie przeszkadza opadająca ku tyłowi linia dachu. Dokładnie tak samo można podsumować Renault, które ma nieco więcej miejsca w kabinie, ale wynika to z bardzo protego faktu – Rafale jest większe od 408. Dokładnie z tej samej przyczyny bagażnik Renault jest większy i może połknąć nawet 630 litrów! Chociaż kufer Peugeota nie należy do najmniejszych, pozwalając na wykorzystanie ponad 530 litrów pojemności.


Co pod maską?
W Renault jest ciekawie. W Peugeocie nieco mniej. Rafale pod przednią maską można mieć tylko i wyłącznie benzynowy silnik 1.2 l z 3 cylindrami, turbosprężarką oraz wspierającym całość silnikiem elektrycznym. Większych spalinówek nie ma. Łączna moc takiego układu wynosi zadziwiające dla wielu osób 200 KM. W obwodzie jest jeszcze wersja, która do wspomnianego wyżej zestawu dokłada kolejny silnik elektryczny przy tylnej osi. Tak skonfigurowane Rafale ma napęd 4×4, jest hybrydą typu plug-in i może pochwalić się mocą 300 KM! Ale nadal ma pod maską benzynowe, trzycylindrowe 1,2 l.
Podstawowe 408 napędza… 1.2 l R3 Turbo. Ale nie jest to oczywiście to ta sama jednostka, co w Renault. Nie jest to także ten sam silnik, który okrył się złą sławą i sprawił, że na słowo PureTech wiele osób reaguje agresją. To nowa jednostka, z łańcuchem rozrządu oraz z wsparciem elektryki. Cały układ ma do zaoferowania 145 KM oraz przedni napęd. W obwodzie pozostaje jeszcze wersja w pełni elektryczna lub hybryda plug-in oparta na silniku 1.6 l z czterema cylindrami. Żadna odmiana 408 nie oferuje napędu 4×4. Nawet takiego realizowanego przez dodatkowy silnik elektryczny.


Jak one się prowadzą?
Podstawowy napęd w Peugeocie jest najbardziej normalną częścią całej układanki. Układanki, w której skład wchodzą nietuzinkowy wygląd, nietuzinkowe wnętrze i dość oczywisty silnik. Auto setkę robi w 9,4 sekundy i niczym nie zaskakuje, Kompletnie niczym, co dla wielu osób i dla mnie jest zaletą. Mała kierownica pewnie leży w dłoniach i świetnie się nią kręci (jakkolwiek prozaicznie to brzmi). Aż przydałoby się więcej mocy! Plug-in ma ponad 200 KM, ale jak jeździ plug-in nie wiem…
Wiem jak jeździ Rafale. Jeździłem odmianą 200- oraz 300-konną. Mocniejsza odmiana setkę robi w 6,4 sekundy, co jest naprawdę świetnym wynikiem, ale Rafale nie jest przesadnie angażujące w prowadzenie i dość mocno maskuje dobre osiągi. Jest szybkie, jest bardzo zwinne (ma skrętną tylną oś) i potrafi się naprawdę żwawo przemieszczać, ale sportowym SUV-em bym go nie nazwał. W zupełności wystarczająca jest podstawowa odmiana. Poniżej 9 sekund niezbędne do osiągniecia 100 km/h także wstydu nie przynosi, a brak napędu 4×4 rekompensuje niższa cena. Ale o cenie za chwilę. Cechą wspólną napędów obu aut (oprócz silnika 1.2 R3) jest naprawdę niewielki apetyt na paliwo. 6 l/100 km z mniejszym bądź większym haczykiem to standard zarówno dla Renault, jak i dla Peugeota.
Zdjęcia Renault Rafale:



















Ceny samochodów
408 startuje z poziomu 150 tys. zł. Wersja dopchana z podstawowym motorem to koszt około 175 tys. zł. Topowy plug-in łamie granicę 200 tys. zł. Co na to Renault? Rafale zaczyna żyć od 193 tys. zł. Wersja 300-konna to koszt minimum 226 tys. zł. Różnica w cenie obu wersji jest bardzo duża, ale warto zaznaczyć, że 300-konne Rafale nie występuje w połączeniu z podstawowym wyposażeniem. Ile kosztuje absolutnie topowo skonfigurowany SUV Coupe od Renault? Ponad 250 tys. zł…Tanio już było…
Francuzi mają fantazję. Dwa prezentowane samochody są dobrym przykładem tej tezy. 408 i Rafale to nie są auta idealne, to nie są auta bez wad. Ale charakteru i nieszablonowości nie sposób im odmówić. Nie są tanie (dziś chyba tylko chińczyki są relatywnie tanie), nie robią wszystkiego dobrze, ale są inne niż… wszystko inne. I tak tu ich nie lubić?
Paweł Kaczor







