Chińska hybryda. Brzmi ciekawie? Podejrzanie? Kusząco? A chińska super hybryda? Jaecoo 7 Super Hybrid chce pokazać, że Chińczycy nie gęsi i swoje hybrydy plug-in mają. Ba, nie tylko mają, ale także mogą nimi konkurować z najlepszymi! Jak jest naprawdę? Sprawdzam i wsiadam za kierownicę… Hyundaia Tucsona PHEV.
Nie ma co ukrywać. Ani Hyundai, ani tym bardziej chińskie Jaecoo hybrydami nie stoi. Co prawda, dziś każdy liczący się motoryzacyjny producent hybrydę w stadzie mieć musi, ale to raczej Japończycy byli prekursorami tego rodzaju napędu. Nie zmienia to jednak faktu, że i Hyundai i Jaecoo hybrydę mają. Mają, bo muszą, aby liczyć się w stawce i walce o klienta.
Typowa hybryda
Zacznę od tego, co najważniejsze. Układ napędowy. Hybrydowy Tucson ma pod maską benzynowe, turbodoładowane 1.6 T-GDI oraz silnik elektryczny. Hybrydowe Jaecoo 7 ma pod maską turbodoładowane 1.5 Turbo oraz silnik elektryczny. Podobieństwo uderzające. Oba auta są hybrydami szeregowymi, hybrydami równoległymi lub hybrydami szeregowo-równoległymi. W zależności od okoliczności, w zależności od potrzeb. Podobieństwa nadal uderzające. Jednak dalej, drogi Hyundaia i Jaecoo się rozchodzą. Koreańskie auto ma 6-biegowy automat, 253 KM mocy oraz w opcji posiada napęd AWD. Chiński samochód ma 1-biegową przekładnię, nie wiadomo ile mocy oraz nie może mieć napędu AWD. Coś czuje, że po tym zdaniu nie macie dobrego… zdania o chińskiej propozycji. Ale, poczekajcie!
Zdjęcia Hyundai Tucson:
















Tucson PHEV według katalogu setkę robi w 7,9 sekundy. Jaecoo 7 PHEV w 8,5 sekundy. Ale nie według katalogu chiński SUV wydaje się być bardziej żwawy od SUV-a z Korei. Tak, wiem to subiektywne odczucia. Mniej subiektywne jest już zużycie energii oraz spalanie benzyny. 13,8 kWh kontra ponad 18 kWh. Starcie na pojemność akumulatora wygrywa Jaecoo 7. Chińskie auto jest w stanie zrobić więcej kilometrów (80 vs. 50) w trybie bezemisyjnym. Na dodatek, Tucson PHEV ma śmiesznie mały, 42-litrowy zbiornik paliwa. Detal? Być może. Ale przy zatankowanym do pełna, 60-litrowym baku chińczyka zrobisz ponad 1000 km na jednym tankowaniu. W Tucsonie o 300 km mniej. A ile one palą?


Bardzo oszczędne
W mieście to są super oszczędne auta. Silniki elektryczne mogą się wykazać więc średnie spalanie w okolicach 5 litrów jest normą. Na autostradzie jest nieco gorzej. Albo nawet bez „nieco”. Jest gorzej. Tucson potrafi pochłonąć ponad 8 l na każde 100 km autostrady. Jaecoo 7 jest o około 1 litr na każdą setkę oszczędniejsze. Niemożliwe? A jednak! W kategorii układu napędowego to chiński samochód ma więcej do zaoferowania. Ale w każdej innej kategorii…
Zdjęcia Jaecoo 7 Super Hybrid:






















Tucson ma bardziej przestronne wnętrze. Tucson ma większy bagażnik (558 litrów vs. 500 litrów). Tucson ma tak samo przyzwoite materiały w kabinie. Hyundai ma lepsze i bardziej stabilne multimedia. No i nie ma udziwnień w postaci ustawiania lusterek zewnętrznych za pomocą przycisków na kierownicy czy nadgorliwych systemów bezpieczeństwa, które w Jaecoo 7 nie radzą sobie z kierowcą, który ma… okulary przeciwsłoneczne. Jednak w tym momencie chińskie auto wysuwa prawdziwego asa. Cena.
I znów cena czyni cuda
159 900 zł. To najtańsza nowa hybryda typu plug-in jaką aktualnie możecie kupić w naszym kraju. Tucson PHEV z regularną ceną od 199 900 zł do ponad 240 000 zł może się schować. Chociaż… Koreańczycy ofiarują śmiałą promocję. Tucsona PHEV możesz kupić za 169 900 zł. To już brzmi ciekawie.


Hybrydowy Tucson niczym nie zaskakuje. To jest dobre auto. Po prostu dobre auto. Mało pali (chociaż nie zawsze), jest przemyślane, przestronne i bardzo przyjemne w codziennym użytkowaniu. Hybrydowe Jaecoo 7 zaskakuje bardziej. Zaskakuje tym, że jest… dobre i pokazuje, że stereotypy ma gdzieś. Hybrydowy chiński układ napędowy okazuje się bardzo oszczędny i wystarczająco dynamiczny, Samo auto także okazuje się dopracowane, chociaż posiada więcej niezrozumiałych rozwiązań. Całość stara się rekompensować niższą ceną. I weź tu bądź mądry, co wybrać…
Paweł Kaczor







