Samochody segmentu B robią, co mogą, aby odeprzeć ataki ze strony małych crossoverów. W tym celu Honda przebiera miejskiego Jazza w miastoodporne wdzianko i nadaje mu przydomek Crosstar, a Suzuki… A Suzuki ze swoim Swiftem wygrywa przetarg na oficjalne auto egzaminacyjne warszawskich WORD-ów. Każdy sposób jest dobry, ale czy w dzisiejszych czasach ma jeszcze sens?
Zarówno Jazz, jak i Swift to uznane modele produkowane od wielu lat. Japońskie mieszczuchy doczekały się już kilku generacji oraz opinii trwałych i… niestety nudnych samochodów. Ale na taką motoryzacyjną nudę wciąż jest, a przynajmniej jeszcze do niedawna był popyt.
(Nie)typowe
Jak wspomniałem na wstępie, Honda oferuje Jazza w wersji Crosstar. Tak ubrany model ma modne czarne plastikowe osłony na nadwoziu, relingi dachowe, bogate wyposażenie oraz o 1 cm większy prześwit od standardowej odmiany. To zawsze coś.


Nowy Swift wygląda… tak jak wygląda. Nie wiem, co o jego stylistyce mogę napisać. Ha, wiem! Nadwozie małego Suzuki może być dwukolorowe (dach w kolorze odcinającym się od reszty nadwozia). I… to chyba tyle.
Samochody…
Podobnego i równie pełnego „polotu” i barwnych porównań opisu można użyć w stosunku do wnętrz obu modeli. Siedziałeś kiedyś w samochodzie? No to w Swifcie i w Jazzie jest… jak w samochodzie.


Kierownica, fotele, fizyczny panel klimatyzacji, guziki, pokrętła. Ok, przejawem nowoczesności są systemy multimedialne z dotykowymi ekranami, ale w obu przypadkach nie grzeszą one ani rozbudowaną ilością opcji, ani przykuwającą wzrok grafiką. Ba, Swift jest bardziej oldschoolowy oferując analogowe zegary. Jazz aż tak bardzo nie śmierdzi latami 90-tymi, wyświetlając aktualną prędkość na wirtualnych zegarach.
Zdjęcia Honda Jazz Crosstar:















Coś się dzieje
Zdecydowanie więcej zaczyna się dziać, gdy na tapetę weźmiemy praktyczną stronę obu samochodów. Bagażnik Swifta ma 265 litrów pojemności. Kufer Jazza 304 litry. Zwycięzca tej kategorii zaczyna się klarować. O ile jednak różnica w pojemności bagażników nie jest przytłaczająca, o tyle mała Honda przestrzenią z tyłu oraz magiczną tylną kanapą rozkłada Suzuki na łopatki.
Siedzisko tylnej kanapy w Jazzie można postawić do pionu uzyskując olbrzymią przestrzeń np. do przewiezienia złożonej szafki lub kilku dużych kwiatków w doniczkach. Suzuki nie zna takich sztuczek. Jeśli chodzi o ilość miejsca na kanapie, to także Honda oferuje go więcej.


Nie masz wyboru
Oba modele nie dają żadnego wyboru w dziedzinie napędów. Bierzesz to, co jest dostępne albo nie. Jazza napędza hybrydowy układ napędowy o mocy 122 KM. Bazą jest spalinowy silnik 1.5 z czterema cylindrami, któremu pomaga silnik elektryczny. Całość spina przekładnia e-CVT.
Przekładnia CVT jest jedyną opcją w układzie napędowym Swifta. Standardem jest manualna skrzynia. Silnik pracujący pod maską małego Suzuki ma pojemność 1,2 litra oraz tylko 3 cylindry. Spalinówka także ma wsparcie elektryka, ale sam elektryk nie napędza kół (mamy tutaj układ miękkiej hybrydy). Moc maksymalna? Oszałamiające 83 KM (w rocznikach 2026… 81 KM).
Zdjęcia Suzuki Swift:



















Emocji.. brak
Zauważana różnica w mocy skutkuje zauważalnymi różnicami w osiągach. Jazz Crosstar setkę robi w mniej niż 10 sekund. Swift w grubo ponad 11 sekund. Chociaż emocje podczas jazdy zarówno jednym, jak i drugim modelem przypominają łowienie ryb na kałuży. Muszę jednak dodać, że Jazzem jeździ się przyjemniej. Zawieszenie jest bardziej dojrzałe, wyciszenie jest lepsze i samo prowadzenie przy wyższych prędkościach bardziej stabilne. A to już coś.
O ile różnice w osiągach są więcej niż zauważalne, o tyle różnice w spalaniu już nie do końca. Oba modele w mieście spalają mniej niż 5 l/100 km. Na autostradzie jest oczywiście gorzej, ale około 7 l/100 km w warunkach pośpiechu także nie jest złym wynikiem.


Drogo i taniej
Problemem Jazza od zawsze była jego wysoka cena. I niestety tak jest nadal Jazz Crosstar kosztuje około 110 tys. zł. Odmiana standardowa Elegance jest nieco tańsza, ale bez 100 tys. zł nawet do takiej Hondy nie podchodź. Podstawowy Swift kosztuje 69 900 zł. KOLOSALNA różnica prawda? Ale podstawowy Swift naprawdę śmierdzi biedą. Jednak topowy Swift to nadal zauważalnie mniej od Jazza. Wersja Elegance z przekładnią CVT kosztuje 91 900 zł.
Nie ulega wątpliwości, że miejska Honda jest lepsza od miejskiego Suzuki. I to w każdej kategorii. W każdej, z wyjątkiem ceny. Jeśli więc cena liczy się dla Ciebie najbardziej, kup nieprzesadnie dopchanego Swifta. Wtedy faktycznie będzie tanio. Jeśli jednak liczysz na dużą zawartość auta w aucie, a cena nie gra kluczowej roli Honda da Ci więcej. Dużo więcej. Chociaż w cenie Jazza Crosstara możesz kupić fajnego crossovera i to nie tylko z Chin…
Paweł Kaczor







