Kilka dni temu Toyota pokazała tył swojego najnowszego modelu. Właśnie doczekaliśmy się kolejnego zwiastuna, który tym razem zabiera nas do wnętrza samochodu. Co wiemy o trzyrzędowym SUV-ie od Toyoty?
Pod koniec stycznia Toyota wypuściła do sieci zwiastun zapowiadający „coś nowego”. Mogliśmy wtedy przyjrzeć się tyłowi pojazdu, który został ukryty w głębokim cieniu. Tak więc poza rysami nadwozia oraz tylnymi światłami nie widzieliśmy praktycznie nic. Teraz dostaliśmy kolejną grafikę, która przenosi nas do wnętrza maszyny. Ponownie Japończycy postanowili zacieniować niektóre szczegóły i ukryli w cieniu trzeci rząd siedzeń. Dopiero po rozjaśnieniu zdjęcia możemy dostrzec dodatkowe fotele.

Wszystko wygląda na to, że Toyota zaserwuje nam kanciastego, sześcioosobowego SUV-a z fotelami kapitańskimi w drugim rzędzie siedzeń. Możemy także dostrzec, że pasażerowie zasiadający za plecami kierowcy będą mogli sterować klimą. Tym samym dostaniemy co najmniej trzystrefową klimatyzację. Dostaniemy także ogrom przestrzeni na nogi oraz dodatkowe porty USB umieszczone u podstaw słupków C. Nie zabrakło także ogromnego panoramicznego dachu oraz mieszanki czarno-białej tapicerki. Oczywiście powinniśmy spodziewać się większych klamek drzwi oraz tradycyjnych lusterek bocznych.
Tajemnicą nadal pozostaje nazwa nadchodzącego samochodu. Być może jest to produkcyjna wersja koncepcyjnego modelu bZ Large zaprezentowanego w 2021 roku. Koncept ten posiadał tylne światła zbliżone do tych ze zwiastuna, więc może to być sensowny trop. Teoretycznie jest on wielkości modelu Highlander, więc moglibyśmy dostać znaną tabliczkę jednak w nowym, elektrycznym wcieleniu. Zdecydowanie więcej szczegółów poznamy już 10 lutego podczas jego premiery. Zapewne zobaczymy go w sprzedaży jeszcze w tym roku, jednak osobiście strzelałbym w jego ostatni kwartał. Pozostaje jeszcze kwestia najważniejsza – czy zobaczymy go w Europie. Toyota z pewnością potrzebuje solidnego konkurenta dla Kii EV9 i Hyundaia Ioniq 9, jednak nie jestem pewien, czy przyciągnie do siebie wystarczająco klientów. Jeśli nowa Toyota finalnie trafi do Europy i do Polski, to zapewne będziemy musieli poczekać jeszcze kilka dobrych miesięcy od jej rynkowego debiutu w Japonii.
Damian Kaletka
fot. Toyota







