Toyota Highlander pojawi się w Europie

Śmiały ruch w wykonaniu Toyoty – sprzedawany z sukcesami za oceanem model Highlander pojawi się w Europie jako propozycja SUVa większego od RAV4. Oczywiście z napędem hybrydowym!

Wiem, co powiecie – kolejny wielki, bezsensowny SUV od bezjajecznej marki. Oczywiście to może być prawda, ale SUV-y w USA są zupełnie inne niż w Europie, więc może warto dać szansę? Highlander ma na swoją obronę kilka bardzo mocnych argumentów.

Przede wszystkim jest duży. 4,95 m długości to o 35 cm więcej niż ma RAV4, a przestrzeń tą wykorzystano na trzeci rząd foteli. Jest to samochód 7-osobowy, jakiego Toyota jeszcze w Europie nie miała. Bagażnik przy złożonych dwóch ostatnich fotelach ma 658 l – 78 więcej niż ‘Ravka’. Wadą Highlandera będzie brak możliwości personalizacji – jeden napęd, dwa odcienie tapicerki i to by było na tyle.

2020 toyota highlander for europe 1024x576 Toyota Highlander pojawi się w Europie

Po drugie napęd. To hybryda przekazująca napęd na wszystkie koła w przypadku wykorzystywania jednocześnie obu silników. Elektryczny motor napędza tylko tylną oś tworząc specyficzne AWD. Za sprawą 2,5-litrowego silnika benzynowego bez turbiny moc systemowa wynosi 244 KM. Spalanie według producenta zmieści się spokojnie poniżej 7 l/100 km średnio.

2020 toyota highlander for europe 2 1024x576 Toyota Highlander pojawi się w Europie

Wyposażenie nowej Toyoty ma być więcej niż zadowalające. Będzie wyświetlacz head-up, fotele podgrzewane i wentylowane, łączność przez Android Auto lub Apple CarPlay oraz ekran centralny 12,3″. Highlander ma mieć w standardzie też cały pakiet systemów Toyota Safety Sense, w tym unikanie kolizji, aktywny tempomat, zaawansowane światła LED i inne.

Na cenniki poczekamy jeszcze chwilę, a sprzedaż w Polsce i Europie ruszy na początku 2021 r.

Bartłomiej Puchała
fot. Toyota

Dyskusja

komentarzy

Bartłomiej Puchała

Bartek Puchała

Nie jest fanem szybkiej jazdy. Dużo większą przyjemność sprawia mu płynność prowadzenia. Dziennikarstwo motoryzacyjne to dla niego zabawa i hobby, choć marzy o przejściu na zawodowstwo. Miłośnik youngtimerów i sleeperów oraz kultowego już Top Gear - posiadacz wszystkich wydanych numerów polskiej wersji magazynu. Na co dzień upala prawie trzydziestoletnie W124.