Jubileuszowa wersja Volkswagen Tiguana ma być wyjątkowym zwieńczeniem dwudziestu lat historii tego kompaktowego SUV-a. Od momentu swojej rynkowej premiery w 2007 roku osiągnął globalną sprzedaż przekraczającą dziewięć milionów egzemplarzy. Rocznicowa wersja wyposażenia otrzymała nazwę Edition 20.
Wizualnie edycja specjalna wyróżnia się dedykowanym lakierem Maple Red. Obok Dark Moss z palety Golfa GTI Edition 50 jest to najładniejszy lakier niemieckiej marki, choć czerwonym bym go nie nazwał. Otrzymujemy również zewnętrzny pakiet stylistyczny R-Line, 19-calowe felgi ze stopów lekkich (z możliwością zamiany na wariant 20-calowy), a także laserowo grawerowane oznaczenia na słupkach B. Całość została zwieńczona podświetlanymi listwami progowymi oraz projekcją logo po otwarciu drzwi. Jednak to wspomniany lakier robi tutaj największą robotę. We wnętrzu znakiem rozpoznawalnym ma być specjalny wzór tapicerki oraz nowy kolor podświetlenia ambiente.

Od strony konstrukcyjnej i mechanicznej, to wciąż ten sam Tiguan, a wyposażeniowo bazuje na wersji wyposażenia Life. Kluczowym elementem wnętrza są multimedia MIB4. Oferują centralny ekran dotykowy o przekątnej 12,9 cala z intuicyjną obsługą menu oraz fizycznym pokrętłem Experience Control. Do wyposażenia możemy dołożyć opcjonalne reflektory IQ.LIGHT HD Matrix, składany hak holowniczy, dach panoramiczny czy pakiet z ogrzewaniem zdalnym i podgrzewaną szybą.

Do dyspozycji mamy 4 jednostki silnikowe, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. I tak możemy wybrać: 1.5 eTSI 150KM, 2.0 TDI 150KM, 2.0 TSI 204KM 4Motion oraz hybrydę plug-in bazującą na silniku 1.5 o łącznej mocy systemowej 204KM.
Oczywiście musimy porozmawiać o cenach. Tak więc po kolei (analogicznie do wersji silnikowych): 195 890zł, 206 590zł i 219 290zł. Hybryda plug-in to wydatek 211 290zł.
Kacper Mazur
źródło i zdjęcia: Volkswagen







