Volvo XC90 od lat idealnie dowodzi dobrą strategię współczesnych modeli tej marki, która miała swój początek już dobre kilka lat temu. Po wielu liftingach to nadal filar tego producenta. Czas sprawdzić bazową odmianę B5 po zmianach.
XC90 jest już z nami na rynku bardzo długo, ale to w 2014 nastąpiła ogromna metamorfoza marki, która odwróciła losy modeli Szwedów. Największy SUV był pierwszym elementem zmian i tak od tego czasu rozpoczął się nowy trend w dziedzinie designu oraz technologii.
Karoseria zmieniła się w detalach
Nie da się ukryć, że XC90 od zawsze było sporym samochodem. Prawie 5-metrowe nadwozie ma niemal 3-metrowy rozstaw osi, a wysoko poprowadzona linia maski i płaski przód sprawiają, że auto wydaję się ogromne. Na dużych kołach (20-cali) robi wrażenie, bo jego wysokość sięga niemal 1,8 metra.

Lifting przyniósł zmiany w przedniej osłonie chłodnicy, która posiada teraz więcej poprzecznych belek. Niewielka modyfikacja, a wizualnie czuć odświeżenie. Więcej nowości w karoserii ciężko znaleźć. W niebieskim lakierze z dużymi progami i relingami na dachu Volvo XC90 na pewno nie zawiedzie fanów marki.
Minimalizm nadal króluje we wnętrzu
Dla kontrastu środek testowanego egzemplarzu posiadał białą tapicerkę, jasne dekory i trochę fortepianowej czerni. Projekt deski rozdzielczej nadal przepełniał duch minimalizmu. Niewiele tu przycisków i klawiszy, lecz przepiękne detale jak starter czy selektor zmiany biegów pozostały.

Główną zmianą jest nowy ekran dotykowy systemu multimedialnego, który lekko wystaje ponad konsolę centralną. To w nim ukryto, podobnie jak wcześniej, wszystkie funkcje samochodu. Warto wspomnieć, że wyświetlacz jest pionowy, a sam system oparty na programach od Google. Kierownica oraz zegary za nią zostały raczej niezmienione, przez co wyświetlenia komputera pokładowego nadal są ubogie.
Volvo XC90 B5 AWD – plusy i minusy
Jeśli chodzi o materiały czy spasowanie nie odczułem tu żadnych problemów. Nadal ten model aspiruje do poziomu premium.
Nawet 7 osób na pokładzie
Tak duży rozstaw osi ma przełożenie na ilość miejsca w środku. Kabina pasażerska jest pojemna, a w niektórych opcjach nawet 7-osobowa. Taki wariant właśnie trafił nam się do dyspozycji. Muszę stwierdzić, że piątka pasażerów w XC90 będzie podróżować w naprawdę komfortowych warunkach. Trzeci rząd siedzeń przeznaczyłbym raczej dla osób niepełnoletnich, ale nawet oni mogą liczyć na świetne audio (Bowers & Wilkins) czy wydajną klimatyzację.

Bagażnik mieści 680 litrów w konfiguracji ze złożonymi tylnymi fotelami. Z nimi wartość spada do 302 litrów. W momencie gdy złożymy 5 foteli przestrzeń rośnie do 1856 litrów i wówczas z XC90 robi się już niemal mały bus. A dzięki pneumatycznemu zawieszeniu można ułatwić sobie życie obniżając próg załadunku kufra.
B5 AWD – co to oznacza?
Lifting XC90 przyniósł poważne zmiany w gamie silnikowej tego modelu. Zniknęły diesle i ogólnie gama dość mocno się skurczyła. Tak naprawdę są tylko dwie opcje konwencjonalne – miękka hybryda B5 i hybryda plug-in T8. Alternatywą zostaje jeszcze model EX90, ale to już typowy elektryk.

Zatem wiemy już, że XC90 B5 to samochód z 2-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 250 KM i momencie obrotowym równym 350 Nm. Uzupełnieniem jest 8-biegowy automat oraz napęd na wszystkie koła. Do setki auto rozpędza się w 7,7 sekundy, a v-max został ograniczony do 180 km/h.
Bezpieczna i komfortowa jazda
Mimo, że jest to bazowa opcja w tym modelu, to przemyślana jest optymalnie. System miękkiej hybrydy nie jest tu zbytnio rozbudowany, ale dodaje dodatkowych 14 koni mechanicznych. Mimo wszystko ten wielki SUV zbudowany został do gustownego przemieszczania się całej rodziny w komfortowych warunkach.

I ten cel został w stu procentach wykonany. Samochód prowadzi się lekko, a zawieszenie jest na tyle miękkie, że każda droga to dla XC90 przeszkoda banalna. Łącząc to z wysokim wyposażeniem każdy pasażer z pokonywanej drogi powinien być zadowolony.
Lekki minus pojawia się w kwestiach ekonomii i spalania tego auta. Średnia to 8-9 litrów na 100 km, a w mieście może zdarzyć się sytuacja zwiększenia tego wyniku ponad granicę 10 l na 100 km. W porównaniu do poprzednich diesli, to dyskusyjny wynik. Na szczęście duży bak pozwala przejechać na jednym tankowaniu nawet 700-800 kilometrów.

Ceny rosną jak na drożdżach
Najmniej za nowe Volvo XC90 przyjdzie nam zapłacić 340 tysięcy złotych. Natomiast do 455-konnej odmiany T8 trzeba dopłacić 50 tysięcy złotych. Nasz egzemplarz doposażony o sporo dodatków spokojnie dobił granicy 400 tysięcy złotych.
Zajrzyjcie również na nasz kanał na Youtube
I z jednej strony to naprawdę spora kwota, ale z drugiej do dyspozycji dostajemy duży samochód, z niezłym wyposażeniem i bardzo wygodnym profilem jazdy. Myślę, że każdy kto przejechałby się Volvo XC90 podzieliłby moje zdanie. I tego marce życzę, bo nie przez przypadek radzi sobie ona nieźle w słupkach sprzedaży.
Konrad Stopa
Zdjęcia Volvo XC90 B5 AWD:


























Dane techniczne Volvo XC90 B5 AWD:
Silnik: R4, miękka hybryda
Pojemność: 1998 cm3
Moc: 250 KM
Maksymalny moment obrotowy: 350 Nm
0–100 km/h: 7,7 s
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Skrzynia biegów: 8–biegowa, automatyczna
Cena: od 340 tysięcy złotych







