Co jakiś czas do recenzji trafi nam się samochód legendarny, który pokochały miliony. Nie wiem czy nie przesadzam, opisując tak Volvo XC60, ale ten SUV od lat wyznacza standardy i przy okazji rekordy sprzedaży. Czy ta sytuacja nadal jest aktualna w 2026 roku?
Myślę, że każdy producent chciałby mieć tak pożądany model w swojej ofercie. Wszyscy starają się dogonić XC60, ale w Polsce ten samochód jest niczym święty graal. Co roku jest w górnych słupkach sprzedaży, a obecna generacja nie różni się za wiele od swojego debiutu w 2018 roku. Nie wiem, czy jest sens szukać odpowiedzi takiego stanu rzeczy, ale po każdej przygodzie z tym modelem wszystkim chętnym na to auto, wcale się nie dziwię. W końcu sam mam Volvo – tylko, że nie lubię SUV-ów więc nie jest to XC60, a S60.
Kolejny lifting, który ledwie widać
Bryła i ogólna koncepcja szwedzkiego SUV-a przez ten czas nie zmieniła się za mocno. Nadwozie jest na tyle uniwersalne, że świetnie radzi sobie z upływem czasu. W nowej karoserii można dopatrzeć się innego wzoru osłony chłodnicy, który jest teraz bardziej elegancki.

Wrażenie mogą zrobić na pewno też spore koła, bo 21-calowe felgi w zwykłym samochodzie to jednak coś niecodziennego. Z tyłu samochodu pozostały jednak charakterystyczne pionowe światła, które z XC60 i Volvo kojarzymy już niemal 20 lat.
W środku zmian jest więcej
Odświeżenie modelu przyniosło więcej modyfikacji we wnętrzu XC60. Największą zmianą jest inny 11-calowy ekran systemu multimediów, który nadal jest pionowy, ale jednak wygląda ciut inaczej. Nie jest jakby wbudowanym elementem deski rozdzielczej tylko tak jakby dołożonym. Dzięki temu jest ciut inaczej niż kiedyś i widać to już na pierwszy rzut oka.

Reszta projektu wnętrza to sprawdzone rozwiązania. Mamy więc listwy dekoracyjne, które można skonfigurować w różny sposób – tutaj imitacja drewna. Kierownica nadal ma kwadratowy wieniec, a za nią pojawiły się cyfrowe zegary, które mają ubogi motyw i niezbyt czytelne informacje z komputera pokładowego. Co ciekawe, w środku XC60 nie znajdziemy też żadnych ambientowych podświetleń.
Volvo XC60 B5 AWD – plusy i minusy:
Wyposażenie, którego będą ci zazdrościć…
Po pierwsze, system multimedialny oparty jest na Google, więc to rozwiązanie konkretne i bardzo intuicyjne. Można więc korzystać nie tylko z Map tej platformy, ale ściągać też inne aplikacje.
Po drugie, nasz egzemplarz posiadał genialne fotele z podgrzewaniem, wentylacją oraz funkcją masażu. Ta ostatnia funkcja jest dosyć rozbudowana i naprawdę uprzyjemnia nawet najdalszą podróż. Dodam, że kierownica jest również podgrzewana.

Trzecią rzeczą, którą chcę podkreślić jest doskonałe audio firmy Bowers & Wilkins. Od lat zestawy montowane w samochodach Volvo robią wrażenie i nawet osoby, które nie są audiofilami poczują różnice. XC60 udowodniło, że takie rozwiązanie jest bardzo dobre, ale niestety kosztowne.
Jedyną uwagą dotyczącą wyposażenia Volvo jest fakt, że w 2026 roku projekcja ekranu twojego telefonu na wyświetlacz samochodu dostępna jest jedynie za pomocą kabla. I to niezależnie od systemu operacyjnego twojego smartfona.

To samochód rodzinny
Z długością na poziomie 4,7 m i rozstawem osi przekraczającym 2,85 m ten SUV w zupełności wystarczy dla rodziny. Jest to auto 5-osobowe, w którym jest przestronnie, a dzięki wielkiemu oknu dachowemu może być też jasno. Zwłaszcza, gdybyście wybrali jasną tapicerkę, ale ja rodzinom polecam jednak taką czarną jak na zdjęciach.
Jeśli chodzi o bagażnik, to prospekty mówią o pojemności 613 litrów. To naprawdę spory wynik, ale warto powiedzieć, że Volvo liczy ją do dachu, a nie wysokości rolety. W tym drugim przypadku jest to raczej 480 litrów.

Bazowa odmiana B5 w zupełności wystarczy
Lifting przyniósł też spore porządki w gamie napędowej Volvo. Dalej silniki to maksymalnie 2-litrowe jednostki benzynowe, a prędkość maksymalna ograniczona jest do 180 km/h. Do wyboru klienci mają więc jedną odmianę miękkiej hybrydy B5 lub hybryd plug-in: T6 (350 KM) i T8 (455 KM).
Po kilkuset kilometrach stwierdzam, że ta miękka hybryda jest w zupełności wystarczająca. Do setki auto rozpędza się w 6,9 sekundy, a automatyczna skrzynia biegów sprawia, że auto prowadzi się komfortowo. Nie brakuje mu dynamiki czy elastyczności.

Auto posiada też napęd 4×4, a elementem zmieniającym zasady gry jest pneumatyczne zawieszenie. W tym egzemplarzu się znalazło i sprawia, że auto niemal płynie po drodze. Żadne nierówności nie są mu straszne i nawet na tych wielkich kołach podróżuje się bardzo wygodnie.
Jedyne, co nie do końca odpowiada mi w tym wariancie to spalanie. B5 jako miękka hybryda i auto o wadze 1900 kg pali średnio 10-11 litrów. W trasie może uda wam się uzyskać 7-8 litrów, ale w mieście wynik może jeszcze wzrosnąć, więc z pewnymi wydatkami na stacjach benzynowych trzeba się liczyć. Chociaż bak ma aż 71 litrów, co jest już rzadkim zjawiskiem w nowych samochodach.

Ceny chętnie bym zmienił
Niestety Volvo XC60 nie jest też najtańszym samochodem. Ograniczenie konfiguratora sprawiło, że najtaniej to auto kupimy za 222 tysiące złotych. Hybrydy plug-in to niestety droższe konstrukcje, więc T6 kosztuje około 265 tysięcy, a T8 minimum 270 tysięcy złotych.
A to nie koniec, bo bazowe kwoty można szybko podwyższyć. Wystarczy poklikać trochę w konfiguratorze i takie pakiet z zawieszeniem, audio oraz masażem foteli może podnieść ceną o niemalże 40 tysięcy złotych. Pod tym względem Volvo na pewno można zaliczyć do półki Premium.

Skąd więc fenomen XC60?
Chyba za sukcesem tego modelu stoi przestronne i przemyślane wnętrze z niezłymi materiałami i rozwiązaniami technologicznymi. Do tego niezłe prowadzenia i komfort podróży. Samochód też nie jest brzydki
A ceny? Konkurencja jest jeszcze droższa, a Volvo kusi też dobrym finansowaniem i dużym zainteresowaniem na rynku wtórnym.
A jeśli was nie przekonałem, to sprawdźcie jakieś Volvo na własnej skórze!
Konrad Stopa
Zdjęcia Volvo XC60 B5 AWD:

































Dane techniczne Volvo XC60 B5 AWD:
Silnik: miękka hybryda – 2 litry pojemności
Moc: 250 KM
Moment obr.: 300 Nm
Skrzynia biegów: automatyczna, 8 biegów
Napęd: 4×4
0-100 km/h: 6,9 s
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Cena: od 222 tysięcy złotych








Komentarze 1