Transporter to legenda, a w zasadzie powinienem powiedzieć była legenda. Mariaż Volkswagena z Fordem ścieli się cieniem na dawnej legendzie. Jednak mimo umizgów z Fordem ten zabieg wyszedł na plus, na pewno Volkswagenowi. Do tego wszystkiego pod strzechy salonów trafi elektryczny transporter furgon, a tym sam na redakcyjny parking. Zapraszam na kilka słów o E-Transporterze.
Ten tekst stanowi zwieńczenie moich przygód z Transporterami. Miałem okazję jeździć prawie bazowym manualem oraz jedną z topowych wersji w automacie. Do pełni szczęścia brakowało w pełni elektrycznego wariantu. A i na to auto nadszedł czas.

Odbierając auto z parku prasowego obiecywałem sobie sporo, gdyż lubię elektryki od Volkswagena. Zjeździłem całą gamę producenta z Wolfsburga, nie mniej jednak dostawczaki, a na dodatek elektryczne, to całkiem inna bajka i nie bardzo można je porównywać do osobówek. Dlatego zaczynam test z czystą kartą.
Zasięg
Na start auto przywitało mnie nad wyraz skromnym zasięgiem wynoszącym jedynie 199 kilometrów. Dodam tylko i zachęcę do obejrzenia zdjęć – producent deklaruje zasięg do 356 km. Tutaj nie ma gwiazdki, ale występuje jedno słowo, które ma tu niebagatelne znaczenie – „DO”. W moim przypadku wpływ na blisko dwukrotnie mniejszy zasięg wpływ miała pora roku – zima – i temperatura w okolicach -10 stopni Celsjusza. Auto, a w zasadzie bateria, dysponuje mniejszą pojemnością baterii przy mrozie, potrzebuje zużyć dodatkowy prąd aby ogrzać baterię. Ponad to kierowca aby jechać w relatywnie komfortowych warunkach musi „dorzucić do pieca”. O ile przy tym ostatnim nie byłem zbyt roszczeniowy tak na zasięg testowej bestii wpływ miał również sposób jazdy poprzedniego testującego.
Podczas całego testu – jeżdżąc rozsądnie, nie jak zawali droga, ale też nie z butem w podłodze – na zegarach zaczął pojawiać się zasięg zdecydowanie bliżej 3-ki z przodu, a finalnie zatrzymał się na 297 km. Na pewno udałoby się osiągnąć okolice 320-340 km, ale dopiero wiosną gdy nie trzeba się dogrzewać oraz jeszcze chłodzić klimatyzacją. W kwestii zużycia prądu nie jest więc źle. Na pusto Transporter potrafi zadowolić się od 18 do 22 kWh, a konkretna liczba zależy od stylu jazdy, miasto – trasa oraz dynamiki kierowcy. Nie mniej jednak osobiście uważam że przy normalnym i niezbyt delikatnym traktowaniu przepustnicy auto wciąż mocno opiera się przekroczeniu zużycia 20 kWh, co stanowi bardzo dobry wynik.
Bateria
Magazynem energii w e-Transporterze jest 64 kWh akumulator. Jednakże nie jest to akumulator, który będzie dostępny w e-Transporterze przeznaczanym do dystrybucji w Polsce. W naszym kraju podstawowy akumulator liczyć sobie będzie 70 kWh a więc będzie niespełna 10% większy od tej, którą miałem okazję używać w e-Transporterze. Czy wtedy deklarowany przez producenta zasięg będzie możliwy – myślę, że ma to sens i rację bycia spełnionymi obiecankami.
Ładowanie
Pod względem wysokości i długości – elektryczny Transporter jest największym autem jakim można swobodnie podjechać pod w zasadzie wszystkie ogólnie dostępne ładowarki dla osobówek. Najczęściej te położone są pod marketami oraz na parkingach podziemnych galerii handlowych. Można zaryzykować stwierdzenie, że niewiele osób lub może nikt nie pomyślał, że większe auta też zostaną zelektryfikowane i warto umożliwić i takim autom ładowanie?
Z drugiej zaś strony – może świadomie doszło do wyeliminowania użytkowników, bowiem najczęściej takie auta, używane przez firmę, ładuje się na bazie, a jeździ tylko w „koło komina? Osobiście nie sądzę, ale nie o tym ten artykuł.
Maksymalna moc ładowania testowanego e-Transportera to 170 kW – jednak z ładowaniem w mrozie bywa różnie – najwięcej podczas testu auto przyjmowało 127 kW. W takim tempie bateria o pojemności 64kWh ma szanse naładować się od 20 do 80% w 39 minut, jednak w życiu z elektrykiem bywa rożnie. Obok stanąć może auto, które ładując równocześnie „podkrada” trochę maksymalnej mocy. Zdarzyć się może, że pozostawione na parkingu auto na ładowarce, może zostać „rozłączone” przez przeciwnika elektryfikacji. Nie wiem komu szkodzi ładujące się auto, ale naciśnięcie „grzybka” bezpieczeństwa na ładowarce bywa codziennością jednej z warszawskich ładowarek.
Zdolności transportowe
E-Transporter „na sucho” wnosi na wagę 2254 kg. Przy 3350 kg dopuszczalnej masy całkowitej umożliwia przewiezienie nieco ponad tony ładunku, biorąc już pod uwagę średnią wagę kierowcy. Nie mniej jednak jest to już naprawdę obiecujący wynik, umożliwiający traktowanie tego pojazdu jako naprawdę użytkowe. Jak się zbiera przy przy maksymalnym obciążeniu? Niestety nie dysponowałem aż takim ładunkiem. Przeprowadzka, którą w tym czasie uskuteczniałem, pozwoliła mi zapchać niemal w 90% dostępną przestrzeń i szacuje wypełnić w 75% maksymalne dopuszczalne prawem obciążenie. W takim scenariuszu ładunek czuć dopiero podczas jazdy, jednak ani ruszanie z miejsca ani hamowanie nie stanowiło najmniejszego problemu. W ruchu czuć było jedynie, że auto było bardziej przyklejone do drogi, stateczne i jak najbardziej przewidywalne.
Kwestia wymiarów powierzchni ładunkowej niewiele zmieniła się względem wariantów spalinowych. Powierzchnia ładunkowa w bazowej konfiguracji L1H1 oferuje kubaturę 5.8 m3. Długość powierzchni ładunkowej 2602 mm, a szerokość mierzona na wysokości nadkoli wynosi 1392 mm.
Transporter w wydaniu na prąd homologowany jest do ciągnięcia przyczepy z hamulcem o masie maksymalnie 2300 kg. Chętnie poprowadziłbym taki zestaw. Czy Transporter poradziłby sobie z taką masą? Nie mam wątpliwości, że tak. Jednak najbardziej nurtuje mnie pytanie ile by zostało z deklarowanego zasięgu i jak kształtowałoby się wówczas zużycie energii.
Podsumowanie
Transporter w elektrycznym wcieleniu łączy całkiem atrakcyjny wygląd z solidnymi zdolnościami transportowymi oraz bardzo dobrym prowadzeniem. Wszystko to w blaskach i cieniach napędu elektrycznego. Co by jednak nie powiedzieć – auto pracujące pod skrzydłami firm kurierskich, dowozowych czy lokalnych przedsiębiorców – rzadko mierzyć się będą z trudami i znojami ładowarkowych perypetii. Dzięki temu zredukowany zostanie największy problem tego typu napędów. W ruchu „wokół komina”, po załadowaniu baterii – auto prowadzi się wyśmienicie – a to już nie jest oczywiste jak by nie było dla aut dostawczych.
Tekst i zdjęcia: Bartek Kowalczyk
Volkswagen e-Transporter – Zdjęcia





















































Volkswagen e-Transporter – dane techniczne:
Moc: 218 KM / 415 Nm
Napęd: tył
0-100 km/h: 8,6 s
Prędkość maksymalna: 150 km/h
Cena: 272 690 złotych netto, 335 408,70 złotych brutto.







