• Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result

Test: Volkswagen T-Cross 1.0 TSI 115 KM 6MT Life – spryciarz

Adam Gieras Autor Adam Gieras
18/12/2019
w Nowe samochody
0
t cross 7 scaled

t cross 7 scaled

291
SHARES
2.6k
VIEWS
Share on FacebookShare on Twitter

Po co mieć mniej, skoro można mieć więcej? Dobre pytanie. A odpowiedzi na nie postanowił udzielić Volkswagen modelem T-Cross. Jak tym autem jeździło się mojej żonie?

Nie ma chyba lepszego auta dla kobiety niż niewielki, sprytny crossover, z kolorowym nadwoziem i kolorowymi wstawkami we wnętrzu. Tak. Volkswagen naprawdę przeszedł siebie i drugi raz – po UPie GTI – pozytywnie zaskoczył mnie swoim designem.

Warto przeczytać

Test: Skoda Superb L&K PHEV – dokładnie taka, jakiej się spodziewasz

Test: Chery Tiggo 4 – cena czyni cuda

Trudne Wybory: Renault Espace vs Volkswagen Tayron

Jeszcze bardziej zaskoczył moją lepszą połowę, która wyrwała mi do niego kluczyki i kilka dni z uśmiechem na twarzy jeździła do pracy i po pracy po naszej zakorkowanej stolicy.

Najpierw jednak powiem o swoich odczuciach…

Dziennikarzom motoryzacyjnym nie wypada mówić, że crossover jest spoko. Ja czuję się bardziej blogerem, niezależnym w dodatku, z bardzo sceptycznym podejściem do nowych aut. Nie będę się więc tłumaczył z tego, że rozumiem kogoś, kto powie – „ale fajne auto” po spojrzeniu na T-Crossa. Volkswagen wygląda modnie, ma nawet lekko zawadiacki styl, a fakt, że nie boi się krawężników i polnych dróg tylko potwierdza, że wpisuje się w charakterystykę nowoczesnego auta, które ma robić wszystko. Zupełnie jak telefon, pralka czy odkurzacz…

Co do samego zamysłu. Tak Volkswagen, jak i reszta koncernowej braci oferuje crossovery w trzech rozmiarach. Ten najmniejszy, oparty na płycie podłogowej Polo, na pewno nie jest autem rodzinnym, ale muszę przyznać, że wnętrze zaskakuje wielkością i nawet do bagażnika można się spakować na tydzień bez zbędnych wyrzeczeń. Szczególnie, jak kanapa przesunięta jest maksymalnie do przodu – można ją też przesunąć w stronę bagażnika o 14 cm. Przestrzeń na bagaże kosztem przestrzeni na nogi. Tak, ale podstawowe 385 litrów to już całkiem dobry wynik. Po przesunięciu kanapy mamy aż 455 litrów!

Ktoś, kto ma 175-180 cm wzrostu nie będzie jednak narzekał na tylnej kanapie, choć ta mogłaby mieć oparcie osadzone pod łagodniejszym kątem. 4108 mm długości robi swoje – w T-Crossie można poczuć się jak w kompakcie kilka lat temu. Fotele są wygodne, pozycja za kierownicą dobra, choć jak na mój gust siedzi się tu ciut za wysoko i nie chodzi o wysokość auta, tylko o wysokość fotela względem kierownicy. Relatywnie muszę jednak powiedzieć, że pod względem przestrzeni w środku, T-cross mocno mnie zaskoczył.

Gdzie design a gdzie wykonanie…

Deska rozdzielcza wygląda bardzo nowocześnie i młodzieżowo. Kolorowe plastiki w paskowe wzorki robią swoje. Jest też czytelna i to jej duży atut. Wskaźniki przed kierowcą nie są przekombinowane. Obsługa klimatyzacji zaczyna i kończy się na panelu usytuowanym dokładnie tam, gdzie w autach 20 lat temu. Oczywiście po środku mamy dotykowy ekran obsługi infomediów, ale uwaga – również jest czytelny i przyjemny w obsłudze.

Niestety nie wszystko jest takie kolorowe… jak deska rozdzielcza. Materiały, z których tablica przyrządów została wykonana to morze taniego i twardego plastiku. Poziom Up’a, na pewno nie Polo. Z jednej strony, auto ma być świeże i młode duchem, z drugiej strony – ktoś tu chyba za mocno wsłuchał się w głos księgowych.

T-cross – no to jazda

Poprawnie. Wygodnie. Kurczę, ciężko mi napisać coś o tym aucie. Jest tak… nijakie, a jednocześnie większość kierowców będzie zadowolona. Prowadzi się pewnie. Jeździe towarzyszy wrażenie, jakbyśmy prowadzili Polo. Nie czuć podwyższonego prześwitu w zakrętach. Tyle że nie ma tu żadnych emocji. Pralka pierze, samochód jedzie.

Jeżeli miałbym T-crossa za coś pochwalić to… i tu zdziwienie – za jazdę po pagórkach i grząskim terenie. Ok, nie ma napędu 4×4, ale jest lekki i całkiem sprawnie radzi sobie poza asfaltem. Sądzę, że większego offroadu nie wypróbuje 99,9% kierowców. Plus z podwyższonego prześwitu jest więc zatem taki, że naprawdę nie trzeba się bać kamieni, korzeni czy jazdy góra dół. Jak sobie przypominam pierwsze randki z dziewczyną w moim Matizie, którym jeździliśmy pod las albo nad rzekę to taki T-cross sprawdziłby się o wiele lepiej.

Do napędu testowanego egzemplarza posłużył sprawdzony i lubiany przeze mnie silnik 1.0 TSI o mocy 115 KM. I jest to najmocniejszy motor oferowany w tym aucie. Słabszy ma 20 KM i nie warto go rozważać, bo i mocniejsza jednostka radzi sobie z autem jedynie przeciętnie.

Jak jeździłem Octavią 1.0 TSI to wrażenie przyspieszania było o wiele bardziej odczuwalne, w czeskim auto zużywało zauważalnie mniej benzyny. T-cross jest wyższy, musi poradzić sobie z przecinającym nadwozie powietrzem, które stanowi większy opór. Nie ma więc czemu się dziwić, że 6-9 litrów/100 km to taki standard miasto-trasa. Średnio 7,5 litra. Mogłoby być ciut mniej – o prawie litr mniej spala średnio moja Octavia 1.4 TSI, ale nie jest źle.

Mam jeszcze jedno małe „ale” do skrzyni biegów. Nie działa ona w sposób, do którego przyzwyczaił mnie Volkswagen. Przypomina trochę pracę lewarka w kisielu i co ciekawe potwierdziła to moja żona.

No właśnie ŻONA!

Dałem jej kluczyki do T-crossa i powiedziałem – ten pomarańczowy. Po pięciu dniach jazdy nadal nie chciała mi go oddać. Po pierwsze bardzo spodobał jej się wygląd auta. Po drugie widoczność. Po trzecie – łatwość wsiadania i wysoka pozycja za kierownicą. Stwierdziła też, że autem bardzo łatwo się parkuje i jest ciche.

Taki jest właśnie T-cross. To świetne auto dla kobiety. Moja żona nawet nie zauważyła twardych plastików. Jedyne, czego jej brakowało to automat, ale to łatwo da się rozwiązać zamawiając wersję z DSG.

T-cross w cenniku startuje od niespełna 70 000 zł. Auto w standardzie jest bogato wyposażone. Najdroższa wersja Style ze 115-konnym silnikiem i automatyczną skrzynią została wyceniona na 91 tysięcy złotych. Testowany egzemplarz wymaga wyłożenia 76 000 zł w salonie.

Ja wybrałbym Skodę Scalę lub Golfa VII z wyprzedaży. Nic więc dziwnego, że na stronie producenta w zakładce T-cross auto reklamują zdjęcia atrakcyjnych kobiet…

Adam Gieras

Wygląd:[usr 8]
Wnętrze:[usr 5]
Silnik:[usr 7]
Skrzynia:[usr 4]
Przyspieszenie:[usr 6]
Jazda:[usr 7]
Zawieszenie:[usr 7]
Komfort:[usr 6]
Wyposażenie:[usr 8]
Cena/jakość:[usr 7]
Ogółem:[usr 6.5 text=”false” img=”06_red.png”] (65/100)

Dane techniczne:

Silnik: R3, turbobenzyna
Pojemność: 999 cm3
Moc: 115 KM/5000 obr./min.
Moment: 200 Nm/2000-3500 obr./min.
Skrzynia biegów: manualna, sześciobiegowa
Cena: od 69 740 zł

Tagi: t-crosstest t-crossaVolkswagenvolkswagen t-crossVW
Poprzedni post

Mocniej, drożej, szybciej – Porsche Macan GTS

Następny post

Jak jeździ policja i SOP?

Adam Gieras

Adam Gieras

Pomysłodawca i pierwszy redaktor naczelny Motopodprad.pl. Warszawiak. Rocznik 84. Z wykształcenia politolog i dziennikarz. Zawodowo, współwłaściciel agencji marketingowej Salesway.pl. Niegdyś pasjonat motoryzacji. Obecnie jej entuzjasta. Dzięki motopodprad.pl udało mu się spełnić niejedno motoryzacyjne marzenie – przetestował kilkaset aut, których testy zamieścił na łamach tego bloga. Sam miał ich w swoim życiu na własność ponad czterdzieści. Uwielbia prostą motoryzację z przełomu lat 80- i 90-tych.

Podobne artykuły

Test Skoda Superb phev przód

Test: Skoda Superb L&K PHEV – dokładnie taka, jakiej się spodziewasz

Autor Kacper Mazur
16/02/2026
0

Skoda Superb od lat jest jak ten kolega z pracy, który zawsze ma ogarnięte wszystko. Garnitur leży idealnie, kawa nigdy...

Test Chery Tiggo 4

Test: Chery Tiggo 4 – cena czyni cuda

Autor Konrad Stopa
13/02/2026
2

Chery Tiggo 4 jest najmniejszym modelem tego globalnego producenta na polskim rynku. W hybrydowej odmianie ten niewielki SUV przekonuje do...

espace vs tayron

Trudne Wybory: Renault Espace vs Volkswagen Tayron

Autor Paweł Kaczor
12/02/2026
0

Renault Espace było nietuzinkowym minivanem. Było… kiedyś… Teraz Espace to duży, 7-osobowy SUV. VW Tayron nigdy nie był minivanem. To...

Test Renault Clio 2026

Nowe Renault Clio wjechało do Polski. Sprawdziliśmy, czy wciąż jest królem segmentu B

Autor Marcin Koński
11/02/2026
0

Najnowsza odsłona Renault Clio, jest pierwszą, która nie stanowi rozwinięcia stylizacyjnego poprzednika. Zamiast tego, samochód oferuje wyrazisty design, mnóstwo przykuwających...

Następny post
sop

Jak jeździ policja i SOP?

Ceneo.pl

Nieprzerwanie od 2012 roku piszemy o naszej największej pasji, jaką jest motoryzacja. Testy, opinie, aktualności, używane, zdjęcia – to wszystko i jeszcze więcej znajdziesz na motopodprad.pl

Kategorie

  • Newsy
  • Testy samochodów
  • Historie
  • Tech
  • Porady

MotoPodPrad.pl

  • Strona główna
  • Współpraca
  • Regulamin i dane kontaktowe

© 2023 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.net

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

Go to mobile version
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.