Nadchodząca wielkimi krokami wiosna, wyższe temperatury a następnie lato skłoniły mnie to spojrzenia w kierunku małej, solidnej chłodni. Tym razem w moje ręce wpadł samochód zbudowany na Volkswagenie Caddy.
Najmniejszego dostawczaka w gamie Volkswagena nikomu przedstawiać nie trzeba. To model, który często widzimy na polskich drogach i nie tylko. To w pewnym stopniu też nasz powód do dumy. Caddy powstaje w zakładach Volkswagena w Antoninku pod Poznaniem. Na przestrzeni lat samochód bardzo się zmienił. Nie powinno to nikogo dziwić. Pierwszy Caddy pokazany został w 1978 roku. Obecnie produkowana jest IV generacja modelu. Produkowana jest od 2020 roku i jak pisałem już wcześniej (zobacz) Volkswagen w najbliższym czasie wprowadzi w nim pewne zmiany.



Solidna podstawa
W przypadku testowanego modelu jako baza posłużył Volkswagen Caddy IV generacji w odmianie furgon. Samochód ten to wersja Maxi. Jest on wyposażony w szeroko otwierane drzwi tylne oraz dodatkowe odsuwane drzwi boczne. Te w opisywanej wersji nadwoziowej są wyraźnie szersze, co pozwala na wsunięcie europalety bez konieczności otwieranie drzwi tylnych. To wygodne rozwiązanie szczególnie na ciasnych parkingach lub w wąskich uliczkach gdzie kompaktowe wymiary auta mają ogromne znaczenie. Caddy jak każdy furgon tych wymiarów został stworzony do tzw. transportu ostatniej mili. Caddy Maxi jest o 350 mm dłuższy od wersji standardowej. Może też pochwalić się większym rozstawem osi. Wynosi on 2970 mm czyli o 215 mm więcej niż wersja standard. Całość przynosi wymierne korzyści gdy spojrzymy na przestrzeń ładunkową. Volkswagen Caddy Cargo ma przestrzeń ładunkową o powierzchni 3,1 m3 podczas gdy wersja Maxi oferuje aż 3,7 m3.

Pod maską testowanej chłodni pracował najsłabszy w gamie silnik diesla. To „kultowe” TDi o pojemności 2,0 litra i mocy zaledwie 102 KM. Początkowo mogłoby się wydawać, że jednostka jest zbyt słaba, by poradzić sobie z rozpędzeniem auta, ale to tylko pozory. Oczywiście przyspieszenie od 0 do 100 km/h nie zachwyca, ale auto z założenia przeznaczone jest do pracy a nie sportowej jazdy. Prędkość maksymalna wynosi 173 km/h. Moment obrotowy to 280 Nm dostępny zakresie 1500–2500 obr/min pozwala na sprawne wyprzedzanie wolniejszych pojazdów. Samochód jest całkiem dynamiczny i dobrze radzi sobie w trasie. Gdy zabraknie nam mocy, pozostaje tylko redukcja biegu. W przypadku Caddy nie jest to żadnym problemem. Skrzynia pracuje dobrze, a biegi wskakują z przyjemnym oporem. Dodatkowy 6-ty bieg przydatny jest głównie poza miastem. Wpływa korzystnie na poziom hałasu w kabinie oraz na zużycie paliwa. Średnio podczas testu wyniosło ono 5,6 litra na 100 kilometrów. Zużycie będzie większe podczas pracy agregatu, który zasilany jest paliwem ze zbiornika paliwa.

Zabudowa to klucz do sukcesu
Przygotowaniem zabudowy surowego pojazdu zazwyczaj zajmują się firmy w tym specjalizujące. Mają do tego odpowiednią wiedzę, narzędzia i wykwalifikowanych pracowników. Wśród tych najbardziej znanych w Polsce są MRauto, Plandex, Lamar czy Carpol. Za zabudowę testowanego modelu odpowiadała właśnie ta ostatnia. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z zabudowami tej firmy. Jak do tej pory można ich było poznać po solidnym montażu, dobrej jakości materiałów i trwałości. Nie inaczej jest tym razem. Przestrzeń powierzchni ładunkowej w aucie z przygotowaną zabudową jest mniejsza niż wspomniane wyżej 3,7 m3. Wynika to ze specyfiki auta. Mamy do czynienia z chłodnią. Co za tym idzie wymagana jest odpowiednia izolacja, która pozwoli utrzymać wymaganą temperaturę w przestrzeni ładunkowej. Samą zabudowę przygotowano zgodnie z klasą chłodniczą FNA która dokładnie określa rodzaj izolacji zastosowanej w pojeździe. Ta zastosowana tutaj pozwala przewozić produkty w temperaturze od 0 do 12°C. Ściany i sufit wykonano z płyt ABS. Dodatkowe miejsce w przestrzeni ładunkowej zajmuje parownik, który dba o zapewnienie zadanej temperatury.

Warto zwrócić na profesjonalne przygotowanie zabudowy przez Carpol. Na to składają się drobiazgi, ale to właśnie one nadają efekt końcowy. Przede wszystkim trzeba spojrzeć na podłogę, którą zabezpieczono chropowatym materiałem antypoślizgowym. Na jej końcu zamontowano aluminiową listwę ochroną, która ocali próg zabudowy przed zniszczeniem podczas wkładania ciężkich przedmiotów. Gdy spojrzymy dokładniej to widzimy, że boki podłogi zachodzą na ściany, co gwarantuje szczelność zabudowy, chroni przed uszkodzeniem oraz ułatwia mycie przy użyciu myjek ciśnieniowych. Całość można określić jako rodzaj wanny. Na ścianach bocznych zaś umieszczono aluminiowe listwy, które mogą posłużyć do zabezpieczenia cięższego towaru przed przesuwaniem.




Za utrzymanie temperatury odpowiada agregat Carrier Neos 100. Sam agregat jest lekki, ma kompaktowe wymiary i jest płaski. To kluczowe dla osób korzystających z parkingów podziemnych oraz parkingów w galeriach handlowych. Ryzyko uszkodzenia elementu zamontowanego na dachu jest naprawdę niewielkie. Zaletą zamontowanego urządzenia jest także względnie niska masa własna, która wynosi 150 kg. Ma to ogromne znaczenie, bo wpływa na ładowność pojazdu. Po odjęciu wspomnianych 150 kg Caddy w dalszym ciągu ma ładowność wynoszącą ok 600-620 kg.
A wszystko rozbija się i tak o cenę…
Prowadząc własną działalność często musimy zadbać o sposób przewozu towaru który oferujemy. Volkswagen Caddy Maxi z agregatem Carrier Neos 100 nie pełni roli mroźni, lecz chłodni. To model, który sprawdzi się w transporcie artykułów spożywczych, warzyw, owoców lub pieczywa. Za zapewnienie odpowiedniej temperatury oraz trwałość i niezawodność auta (samochód nowy, na gwarancji) przyjdzie nam słono zapłacić. Już sam Volkswagen Caddy Maxi z najsłabszą jednostką diesla nie należy do tanich aut. Model ten kosztuje 151 000 złotych brutto. Do tego należy doliczyć koszty zabudowy. A te do najniższych także nie należą. W przypadku tej konfiguracji musimy doliczyć 43 665 złotych Łącznie zapłacić musimy zapłacić przeszło 200 000 złotych, co dla wielu jest kwotą bardzo wysoką. Chociaż samochód występuje w podstawowej wersji wyposażenia, to pod względem standardu nie jest ubogo. Mamy bezprzewodowy system Android Auto/ Apple Car Play, dwa gniazda USB typu C o mocy 45 W, wielofunkcyjną kierownicę, klimatyzację czy elektryczne szyby z przodu. Caddy oferuje 5-letnią gwarancję, z czego przed pierwsze 2 lata nie obowiązuje limit kilometrów. Zabudowa przygotowana przez Carpol również posiada gwarancję na 2 lata.
Podsumowanie
Volkswagen Caddy Maxi z zabudową od Carpol to solidny gracz w gronie małych chłodni. Ma bardzo dobrze wykonaną zabudowę i mały, ale wydajny agregat. Oferuje sporą przestrzeń do której dostęp mamy zarówno od tyłu jak i przez szerokie drzwi boczne. Zaletą modelu jest niewątpliwie dobrze znany i oszczędny silnik diesla. Zaskoczeniem może być wysoka cena i skromne wyposażenie. Jeżeli jednak zależy nam na trwałości i niskich kosztach eksploatacji i spokoju na lata to Caddy wydaje się być rozsądnym wyborem.
Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek
Galeria zdjęć Volkswagen Caddy Maxi chłodnia






















Dane techniczne Volkswagen Caddy Maxi chłodnia:
Silnik: diesel
Moc maksymalna: 102 KM
Maksymalny moment obrotowy: 280 Nm
Prędkość maksymalna: 173 km/h
Cena: 151 000 (samochód bez zabudowy), 201.000 zł brutto (z zabudową)







