Test: TomTom Go Discover – 7-calowe cacko

Osobne nawigacje GPS to w dobie smartfonów dość oryginalne akcesorium, ale niezawodność takiego rozwiązania powinien przekonać nie tylko zawodowych kierowców. Zwłaszcza, że taki TomTom Go Discover z 7-calowym ekranem przekazuje informacje w prosty sposób i jest łatwy w obsłudze.

Ponadto dzięki możliwości połączenia urządzenia przez Bluetooth z naszym telefonem użytkownik uzyskuje szereg interesujących informacji. Od sytuacji drogowej i korków, po ceny paliw na stacjach benzynowych lub aktywnych fotoradarach. Co ważne dzięki usługom w czasie rzeczywistym firmy TomTom możemy też sprawdzić działające ładowarki samochodów elektrycznych, więc firma dba o aktualne trendy.

Tom Tom Go Discover 1 1024x683

Prosta obsługa i instalacja

Kupując TomTom Go Discover w pudełku otrzymamy prostą instrukcję obsługi, urządzenie, uchwyt oraz kabel zasilający do gniazdka zapalniczki. Instalacja kompletu w samochodzie to kwestia kilku minut, bo wszystko robi się intuicyjnie. Co ważne, nawigacja nie musi być zawsze podłączona do zasilania prądu. Na baterii ta nawigacja PND wytrzyma około prawie 2 godziny, więc można ją zabrać nawet na wycieczkę.

Jeśli chodzi o samą obsługę, to TomTom bryluje w prostocie swoich urządzeń. Dotykowy, 7-calowy ekran posiada duże i jasne komunikaty oraz ikony, a sam system działa bez zacięć i jest responsywny nawet na większe palce. Wszystko dzięki pamięci operacyjnej o pojemności 2GB RAM.

Tom Tom Go Discover 10 1024x673

TomTom podczas jazdy

Spore rozmiary urządzenia działają na jego korzyść. Podczas jazdy widać wszystkie informacje o ulicy lub budynkach, a także punktach POI. Urządzenie też pokazuje naszą prędkość oraz tę, która obowiązuje na danej drodze, więc w łatwy sposób bez patrzenia na znaki można sprawdzić obowiązujące ograniczenie.

System oczywiście posiada też komunikaty głosowe, więc zaplanowaną trasę z wyprzedzeniem można usłyszeć. Na ekranie natomiast pojawią się wskazówki graficzne oraz ważne informacje. Choćby te, na którym pasie przed skrzyżowaniem warto stanąć.

Tom Tom Go Discover 9 1024x683

Cotygodniowa aktualizacja

TomTom dba o to, by jego urządzenia były naprawdę aktualne oraz użyteczne przez długi okres czasu. Producent ten zapowiada, że dzięki łączności przez Wi-Fi mapy nigdy nie będą starsze niż tydzień i mogą być aktualizowane do 3x szybciej. Oczywiście wszystko dzieje się automatycznie, więc wystarczy od czasu do czasu wziąć GPS’a do domu na mały update.

Jeśli chodzi o same mapy, to pokrycie rzeczywistości jest naprawdę ogromne. Osobiście mieszkam na osiedlu, które jest słabo oznakowane nawet w mapach Google, więc często taksówki lub kurierzy mają problem z dojazdem, a w Go Discover pojawiły się wszystkie uliczki. Nawet te mniejsze pomiędzy budynkami – wielki plus.

Tom Tom Go Discover 11 1024x683

Prezent na lata

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że TomTom Go Discover 7 to półka premium. Świetne wykonanie samego urządzenia oraz rozległa technologia użyta w jego środku wymaga odpowiedniej ceny. Na szczęście producent potencjalnych klientom daję możliwość wyboru. I tak 5-calowa wersja tej nawigacji kosztuje około 1000 złotych, 6-calowa – 1200 zł, a testowany egzemplarz około 1349 złotych. Warto jednak nadmienić, że tylko największy GPS ma ekran z najlepszą rozdzielczością oraz najdłużej trzymającą baterię.

W tej cenie otrzymacie roczną subskrypcję dostępu do fotoradarów, cen paliw oraz informacji o parkingach. Jeśli chodzi o mapy mamy tutaj całą Europę, a po odpowiedniej konfiguracji i cały świat, więc problemy roamingowe nie wchodzą w grę. Pamięć urządzenia to aż 32 GB, więc zmieści się naprawdę wiele krajów.

Tom Tom Go Discover 7 1024x682

W mojej subiektywnej ocenie stwierdzam, że taki TomTom to inwestycja na lata, ponieważ sprzęt jest wykonany bardzo dobrze, posiada szereg użytecznych funkcji, a przy tym działa bardzo prosto i dla użytkownika. Płynne działanie, doskonały ekran (widoczny nawet w Słońcu) oraz dodatkowe funkcje to najważniejsze atuty tego cacka, a przy tym na pewno nie rozładuje się w połowie podróży jak wasz smartfon.

Konrad Stopa

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: