Definicja SUV-a mówi o tym, że takie auto powinno być oparte na ramie. Przy takiej opinii wiele marek nas oszukuje reklamując swoje modele. Ssangyong Rexton tego nie robi, więc warto zainteresować się takim niepopularnym wyborem.
To już czwarta generacja tego modelu, który w tym roku przeszedł facelifting. Odtąd auto wygląda bardziej nowocześnie, ale w Polsce kupicie go tylko z jednym dieslem pod maską. Tak więc wybierać można tylko odnośnie wyposażenia lub wersji napędu (na przód lub obie osie).

Rexton jest duży
W opisie Rextona nie da się pominąć jego wymiarów. Ten dwutonowy pojazd mierzy 4,85 metra i ma ponad 1,8 metra wysokości. Dzięki temu kabina pasażerska jest naprawdę spora i na pokład może zabrać nawet 7 pasażerów. Nasz egzemplarz został właśnie tak skonfigurowany.
Nie wyglądał też źle, ponieważ grafitowy lakier okraszono sporą ilością chromu, a obła sylwetka mogła się podobać. Biorąc pod uwagę i znając inne modele tej koreańskiej marki mogę stwierdzić, że Rexton jest chyba najładniejszy. Wszystko dzięki agresywnym reflektorom i sporej atrapie chłodnicy z ciekawym wzorem.

Nie inaczej jest też w środku, gdzie postawiono na jasna skórę i bardzo ciekawe przeszycia deski rozdzielczej. Powtarzający się motyw rombu może przywodzić na myśl trochę francuskie DS., ale ogrom miejsca i niezłej jakości plastiki sprawiają, że Rextonowi bliżej do europejskich produktów niż tych z Azji.
Serce tryskające ropą
W polskim cenniku pojawia się jedynie opcja z 2,2-litrowym silnikiem Diesla. Ten turbodoładowany motor nie jest mocno wysilony, ponieważ posiada 202 konie mechaniczne oraz maksymalny moment obrotowy na poziomie 440 Nm.
Takie wartości w połączeniu ze sporą masą pojazdu (ponad 2 tony) i 8-biegowym automatem powodują, że auto porusza się w miarę dobrze, lecz nie przesadnie dynamicznie. Osiągi przypominają bardziej samochody miejskie, ale z drugiej strony v-max równy 184 km/h jest zdecydowanie wystarczający. Sprint do setki mógłby być lepszy, bo prawie 11 sekund to marny wynik.

Rama i spore możliwości terenowe
Według opisu producenta flagowy Rexton łączy najlepsze z dwóch światów – z jednej strony to luksusowo wyposażony SUV o długości niemal pięciu metrów z ogromnym bagażnikiem, a z drugiej to pełnokrwiste auto terenowe oparte o niezastąpioną ramę nadwozia które sprawdzi się wszędzie tam, gdzie SUV-y nie mają już wstępu. I muszę stwierdzić, że obie tezy są trafione.
Dzięki prostemu selektorowi napędu kierowca może wybrać między napędem na tył, a opcjami 4H lub 4L. A to oznacza, że do dyspozycji mamy nawet reduktor. Dołączając do tego prześwit na poziomie 20 centymetrów Rexton naprawdę zajedzie daleko i to po różnym terenie. Może nie ma tu takich trybów jazdy jak choćby w Fordzie lub Land Roverze, ale asystent zjazdu się pojawił.

Wyposażenia mu nie brakuje
Na pokładzie Rextona nie zabrakło też wyposażenia poprawiającego podróż. Jest lepszy system audio, trzystrefowa automatyczna klimatyzacja, ekran dotykowy z nawigacją i łącznością z telefonem. Dwa rzędy siedzeń są podgrzewane, a te z przodu nawet wentylowane. Wszystko otoczone przyjemną i miękką skórą lub plastikami udającymi aluminium albo piano black.
Duże okno dachowe oraz asystenci podróży (w tym adaptacyjny tempomat) to kolejne kwestie, które działają w Ssangyongu bardzo pozytywnie i przyjemnie. Owszem czasem nie wszystko jest dobrze przetłumaczone lub interfejs się zawiesi, ale poprawa względem poprzednika jest zauważalna.

Prowadzenie do poprawki
O ile w trudniejszym terenie Rexton jest bardzo miękki i przyjemny, to na asfalcie masa oraz komfortowe nastawy zawieszenia są jego wrogiem. Auto mocno się przechyla, a układ kierowniczy niewiele przenosi z drogi na kierownicę. Samochód ma też tendencję do wyjeżdżania przodem więc trzeba uważać na ciasnych zakrętach lub mocnych hamowaniach.
Na szczęście w codziennych manewrach pomaga kamera cofania i czujniki parkowania więc nawet to spore nadwozie można w miarę prosto ogarnąć.

Rzut oka na cenę Ssangyong Rexton
Tak jak pisałem na początku, Rexton ma mało rywali, ponieważ marki popularne raczej nie produkują już SUV-ów na ramie. Nie ma już Pajero, a Explorer czy Land Cruiser to droższe i hybrydowe konstrukcje. Diesle znajdziemy w markach premium, ale to już inna półka cenowa, a i ramy już raczej nie uświadczycie. Czy zatem Rexton za minimum 210 tysięcy złotych jest strzałem w dziesiątkę?
I tak, i nie. Ma swoje bolączki i wady, które wynikają z ramowego rozwiązania. Doposażona wersja, która wygląda nieźle w środku i na zewnątrz to wydatek już prawie 300 tysięcy złotych. Nie mówię, że to mało, ale w porównaniu do konkurencji cena taka zła już nie jest.

Kiedyś Rexton zdecydowanie bardziej kojarzył mi się z przeznaczeniem na rynek USA i takimi rozwiązaniami – zwłaszcza w kabinie pasażerskiej. Model po lifcie jest już bliższy Europie i lepiej się tutaj asymiluje. Pewnie nie na tyle, żeby zalał polskie ulice, ale pamiętajcie o takim modelu, bo nóż wpadnie w wasze gusta.
Magdalena Krupska
Zdjęcia Ssangyong Rexton:



































Dane techniczne Ssangyong Rexton:
Silnik: R4, diesel, turbodoładowany
Skrzynia biegów: automatyczna, 8–biegowa
Pojemność: 2157 cm3
Moc: 202 KM
Moment obrotowy: 440 Nm
0 – 100 km/h: 10,7 s
Prędkość maksymalna: 184 km/h
Cena: od 210 tysięcy złotych








Bardzo ładne auto. Nowa Land Cruiser to jakieś 260-360tys zł z dieslem 2.8 więc jeśli miałbym z czego dorzucić te 50tys zł to bym się nie zastanawiał i brał Toyotę. Poza tym faktycznie brak konkurencji – Jeep Wrangler już chyba nie ma diesla, Land Rover oszalał, Bronco pieruńsko drogie i takie jakieś zabawkowe na kalifornijskie bulwary.
Rexton nigdy nie miał przedniego napędu. Do wyboru jest RWD lub 4×4
Kupiłem w maju 2021 rextona w Radomiu…..poza takimi szczegolsmi ze czekałem ponad miesiąc na szybę i ubezpieczenie tragedia to auto jest ok…..gdyż po 2 latach kupiłem drugiego żonie w wersji 5 osobowej…..duże wygodne auto przypomina Gla i jeżdżę jak w GLu a z takiego sie przesiadłem………mniejsza moc o 100 hp ale wystarczy…Vmax ponad 200 aż za dużo na te czasy ………warto kupić bo sxkoda wydawać 600 na inną fuzz terenówka…jeden mankament to dpf bo czasem swiruje …poza ty, auto ok
Ja też jestem zadowolonym użytkownikiem Rexia z 2021r. Jeżdżę już prawie 2.5 roku. Spalanie jak na masę jest śmieszne. Rzadko kiedy w mieście przekroczy 9 litrów, a na trasie średnia z 50 tys nalotu jakieś 6.7 na 100km. Ekspresówka 8/100. Jest mega fajnie wyciszone w porównaniu do benzyniaków i przestronne. Następnie autko rodzinne też będzie Rekstonem.