Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence – ten DUŻY

Seat, śladem Skody i Volkswagena, również stawia na auta typu SUV. Testowaliśmy już Tarraco z silnikiem 1.5 TSI, teraz czas na silnik, który powinien być standardowym wyborem do tego typu auta. Jak sobie radzi Hiszpan z mocnym dieslem pod maską?

Hiszpanom udawało się do tej pory prosto ciosanym autom grupy VW dodawać nieco pikanterii. Szczególnie od czasu, gdy na rynek trafił Leon III, który mimo upływu lat nadal bardzo mi się podoba. Niedawno zadebiutowała Ibiza V… chociaż… to już dwa lata. Mamy też całkiem zgrabną Aronę, Atecę, markę Cupra i… Tarraco. Coś dla tych, którzy lubią wozić dużo powietrza w środku.

Tarraco nie jest pierwszy raz gościem na motopodprad.pl, ale poprzednia wizyta tego auta z silnikiem 1.5 TSI nie była moim zdaniem tak udana, jak obecna. W końcu duży SUV musi mieć pod maską diesla – a przynajmniej tak to było najczęściej do tej pory.

SEAT 5 1024x637 Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY

Wygląd

Jeśli SUV nieaspirujący do klasy premium może być ładny, to Seatowi Tarraco wyszło to na 4+. W moich oczach Hiszpan jest ładniejszy od Skody Kodiaq i VW Tiguana Allspace, ale mówiąc uczciwie łatwo przeoczyć to auto na ulicy.

SEAT 28 1024x683 Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY

Na szczęście jest kilka smaczków stylistycznych, które sprawiają, że wprawny obserwator zawiesi na Tarraco oko na dłużej. Pociągnięte przez całą klapę tylne światła w technologii LED. Agresywnie wyglądający przód z dużym grillem i “wściekłymi” lampami również w technologii LED. Spoiler nad mocniej niż u czeskiego brata opadającą tylną szybą. Nowoczesny, designerski wzór felg. Kolor – ni to zieleń, ni to szary (chociaż ja wybrałbym jaśniejszy). Udający dyfuzor pod zderzakiem kawałek srebrnego plastiku (oczywiście imitacja).

Wnętrze Tarraco

Prostota. W sumie to, jak prezentuje się wnętrze Tarraco bardziej pasowałoby do szwedzkiego minimalizmu niż hiszpańskiej gorączki. Ktoś, kto jeździ Skodą, Audi, Volkswagenem lub Seatem odnajdzie się tu jednak w moment. Wszystkie puzzle są znane – po prostu producent poukładał je w trochę inny sposób.

Po środku deski rozdzielczej mamy bardzo czytelny, okraszony piękną grafiką wyświetlacz infomediów. Obsługa tego urządzenia w niczym nie odbiega od obsługi najnowocześniejszego smartfona.

SEAT 9 1024x683 Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY

Między funkcjami podróżuje się bardzo wygodnie palcem. Ekran jest czuły na dotyk, a dodatkowe pokrętła pozwalają sprawnie i wygodnie nim sterować.

Klimatyzacja została na swoim miejscu i nie sprawia żadnych problemów użytkownikowi. Nie zabrakło też wejść USB i dużej półki np. na smartfon czy portfel.

SEAT 13 1024x683 Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY

Jeśli ktoś lubi słuchać głośno muzyki to może zdecydować się na zestaw od Beats Audio. Jeśli o mnie chodzi to brzmienie nie urywa czterech liter i nie warto do niego dopłacać. No chyba że np. dealer dorzuci ten system do pakietu gratis.

Fotele. Tu chciałbym się zatrzymać na dłużej. Wyglądają świetnie – tapicerka przypomina obicie nowoczesnej kanapy w salonie. Dodatkowe alkantarowe wstawki dodają sznytu. Siedziska są długie i szerokie, zapewniają też przyzwoite trzymanie boczne.

SEAT 21 1024x683 Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY

Wszystko pięknie, tylko jest… niewygodnie. Zarówno z przodu jak i z tyłu ktoś nie dopracował sprężystości foteli do wymagań kierowców. Siedzi się twardo, a oparcie w miejscu styku z plecami jest zupełnie płaskie. Przez cały test nie mogłem znaleźć sobie wygodnej pozycji w Tarraco. Szkoda.

Tym bardziej, że auto zostało wyposażone w 7 siedzeń, ale trzeci rząd został stworzony chyba tylko po to, żeby w katalogu wyglądało to obiecująco. Wejście tam, nawet przy moim wzroście (174 cm) wymaga ekwilibrystyki godnej klauna w cyrku. A po zajęciu miejsca kompletnie nie ma co zrobić z nogami. Podparcie? Jakie podparcie? Jeśli ktoś myśli o Terraco, jako o 7-osobowej taksówce to stanowczo odradzam to rozwiązanie.

Bagażnik jest bardzo duży, jeśli trzeci rząd siedzeń jest schowany. Po jego rozłożeniu pojemność załadunkowa przypomina klasę Fiata 500. Na rodzinny wyjazd w komplecie – nawet z małym dzieckiem i psem na dodatkowych fotelach – pojechać się nie da.

Na plus zasługuje za to system rozkładania i składania foteli oraz całkowicie płaska podłoga po złożeniu dwóch rzędów siedzeń.

SEAT 23 1024x683 Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY

Wnętrze jest za to świetnie wyciszone i bardzo dobrze wykonane. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić. Kierownica pewnie leży w dłoniach. Obsługa jest intuicyjna. Widoczność z auta bardzo dobra.

No to jazda

Mamy tu pod maską 2.0 tdi o mocy 190 KM (przy 3500 obr./min.) i 400 Nm (przy 1750 obr./min.) sprzężone z 7-biegowym DSG. Tarraco w takim zestawieniu waży 1700 kilogramów i może pochwalić się bardzo przyzwoitymi osiągami. 8,1 sekundy 0-100 km/h i v-max 210 km/h.

Tyle na papierze. A jak to wygląda w praktyce? Auto nie ma problemów z rozpędzaniem się, a o dobrą trakcję dba napęd 4×4. Mimo faktu, że nie mamy tu do czynienia z ośką, Tarraco nie zostało jednak stworzone do jazdy w terenie. Wystarczy zresztą spojrzeć na Seata. Krótki zwis, niskoprofilowe opony… to nie jest zbroja na góry, doły czy błoto.

Oczywiście Tarraco można potraktować jako auto, które wiedzie dalej niż przeciętna osobówka, ale tylko tyle. Nie nazwałbym go terenówką. To auto bulwarowe. Modne. Zapewniające spokój psychiczny i łatwe wsiadanie – coś, czego dzisiejsi klienci najbardziej poszukują.

SEAT 26 1024x683 Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY

Na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu potrafi jednak pokazać pazur. Prowadzi się bardzo pewnie, nie drażni dźwiękiem. Nie szarpie (DSG z dieslem nie zawsze równie pewnie sobie radzi), rozpędza się bardzo płynnie i zadowala się średnio 8-10 litrami ON/100 km. Biorąc pod uwagę wagę i osiągi zdecydowanie akceptowalne ilości.

Koszty i podsumowanie

Testowany egzemplarz to wydatek ponad 170 tysięcy złotych. Przebijając się przez kolejne pozycje dodatkowego wyposażenia z łatwością można tę kwotę powiększyć nawet powyżej dwójki z przodu.

Dużo? Sporo, ale nie jest to wygórowana kwota jak za w pełni wyposażone, bardzo dobrze wykonane auto. Dla mnie największym minusem okazały się siedzenia, które wyglądają świetnie, ale nie są wygodne. Zrezygnowałbym też z trzeciego rzędu, bo jest on zwykłą atrapą. Poza tym to naprawdę warte rozważenia auto z przyjemnym, nieco drapieżnym wyglądem.

Adam Gieras

Ocena Seat Tarraco 2.0 TDI Xcellence

Wygląd:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (7 / 10)
Wnętrze:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (7 / 10)
Silnik:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (8 / 10)
Skrzynia:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (9 / 10)
Przyspieszenie:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (7 / 10)
Jazda:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (7 / 10)
Zawieszenie:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (7 / 10)
Komfort:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (7 / 10)
Wyposażenie:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (7 / 10)
Cena/jakość:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (7 / 10)
Ogółem:%name Test: Seat Tarraco 2.0 TDI DSG 4Drive Xcellence   ten DUŻY (70/100)

Dane techniczne Seat Tarraco 2.0 TDI 4Drive Xcellence

Silnik: R4 Diesel
Pojemność: 1968 cm3
Moc: 190 KM
Moment: 400 Nm/1900-3300 obr./min.
Skrzynia biegów: automatyczna, siedmiobiegowa
0-100 km/h: 8,1 s
Prędkość max.: 210 km/h
Cena: od 123 500 PLN
Cena testowanej wersji: 174 500 PLN

Dyskusja

komentarzy

Adam Gieras

Adam Gieras

Cześć! Jestem pomysłodawcą portalu MotoPodPrąd i od samego początku pełnię zaszczytną funkcję redaktora naczelnego. Urodziłem się w 1984 roku w Warszawie, z wykształcenia jestem politologiem i prawie dziennikarzem (jak prezydent Kwaśniewski, chociaż studiów nie skończyłem...), a od kilku lat zawodowo poruszam się w świecie afiliacji. Myślę, że mogę nazywać się pasjonatem motoryzacji od dziecka – już w wieku 2-3 lat pytałem o każdy samochód spotkany na ulicy: „co to?”, a dorośli musieli udzielać odpowiedzi. W wieku 10 lat pamiętałem dane techniczne i ceny wszystkich modeli dostępnych na polskim rynku – prenumerata gazety „Auto Bazar” była dla mnie ważniejsza niż nowy rower czy deskorolka. Prawo jazdy zacząłem robić na 3 miesiące przed ukończeniem 17 lat i odkąd odebrałem upragniony dokument nie rozstaję się z czterema kółkami. Dzięki motopodprad.pl udało mi się spełnić nie jedno marzenie – za co dziękuję także Wam, Czytelnikom. Prowadziłem kilkaset samochodów, więc myślę, że wreszcie poza teoretyzowaniem, mogę coś o motoryzacji powiedzieć i być może będę miał rację. Z testowania czerpię przyjemność, ale nie mierzę samochodów linijką, nie sprawdzam każdego plastiku pod względem faktury, nie interesuje mnie jaki rodzaj koła zapasowego lub zestawu do pompowania znajduje się pod podłogą. Od tego są inni. Uwielbiam auta z przełomu lat 80- i 90-tych. W moim garażu stoją obecnie Skoda Octavia III 1.4 TSI 150 KM Audi A3 1.8T 150 KM, a od niedawna spełnienie marzeń - Mercedes W124 E-24 (K-Jet, 220 KM). Nigdy nie kupię chyba nowszego auta niż mam ;)