Renault Symbioz Full Hybrid E-Tech to nowa wersja, które ma poprawić wizerunek modelu. Od premiery mieliśmy dostępny jedynie jeden napęd hybrydowy, który nie był zbyt lubiany. Teraz do gry wkracza miękka hybryda oraz testowana przeze mnie całkowicie nowa jednostka Full Hybrid. Czy zrewolucjonizuje ona Symbioza i inne modele?
W naszej redakcji mieliśmy już przyjemność spotkać się z modelem Symbioz. Co więcej, nawet w identycznej konfiguracji oraz kolorystyce. Jednak w moim przypadku doszło do jednej bardzo ważnej zmiany. A mianowicie E-Tech oznacza obecnie całkowicie nową jednostkę napędową. Do wrażeń testu Konrada zapraszam tutaj https://motopodprad.pl/test-renault-symbioz-full-hybrid-nie-ma-wyboru/. Ja natomiast trochę zweryfikuje ten model z własnej perspektywy oraz skupię się na jednostce napędowej. Dlaczego jest ona tak ważna? Bo trafiła również do powszechnie lubianych modeli Dacia jak na przykład Bigster.

To jaki jest w końcu ten Symbioz? Czy udało mu się zastąpić model Megane, czy jednak marka Renault zbyt mocno skierowała się do segmentu crossoverów? Prawdę mówiąc mam mieszane uczucia, bo sam nie wiem do kogo ma być skierowany on skierowany. Z przodu to kopia Captura, a tylna część została wydłużona o 2 centymetry. Ale czy to wystarcza? Popatrzmy na to z perspektywy ceny. Żeby porównać oba modele trzeba wybrać wersję Techno z automatem i przypadku Captura wynosi ona 118 500 zł, a Symbioza 133 500 zł. Więc różnica to ledwie 12 tysięcy złotych. Dla Full Hybrid różnica w wersji Alpine Esprit to 13 000 złotych. Za tą dopłatą dostajemy tak naprawdę o wiele więcej miejsca z tyłu i bagażnik większy o 140 litrów.
Co istotne Symbioz jest przedłużeniem modelu Captur, a co za tym idzie to wciąż segment B jakby nie patrzeć. Tak też jest z ceną, gdyż za testowany model trzeba zapłacić co najmniej 147 500 złotych. Czy to sporo? Obecnie to kwestia indywidualna.
Silnik Full Hybrid E-Tech
Z najbardziej istotnych zmian w Symbiozie to zastosowanie dwóch nowych jednostek napędowych. Mild-hybrid 1.3 TCe o mocy 140 KM oraz całkowicie nowego silnika hybrydowego. Jednostka to silnik wolnossący o pojemności 1.8 l z 4 cylindrami połączona z silnikiem elektrycznym. Ten pierwszy generuje 110 KM, a drugi 50 KM. Sumarycznie jednostka posiada 160 KM oraz 205 Nm momentu obrotowego. Samochód dynamiką nie grzeszy, gdyż rozpędza się 0-100 km/h w 9,1 sekundy . Może te wartości nie powalają, ale należy zwrócić uwagę, że względem poprzedniej generacji silnika E-Tech o mocy 145 KM to spory przeskok. Moc wzrosła o 15 KM, moment obrotowy silnika spalinowego o 22 Nm, czyli o 25%, a bateria powiększona została z 1,2 kWh do 1,4 kWh. Co najważniejsze dzięki temu zwiększył się zasięg na silniku elektrycznym, a nowy system odzyskiwania energii z hamowania zdecydowanie lepiej optymalizuje zużycie energii i spalanie.


Silnik spalinowy połączony jest z napędem poprzez skrzynię bezsprzęgłową (tzw. sprzęgło kłowe). Wprowadzono w niej szereg poprawek, które pozwoliły na szybszą i płynniejszą zmianę biegów. To poprawiło przede wszystkim komfort podróżowania i hałas w kabinie. Pojawił się też nowy drążek zmiany biegów tzw. e shifter. Jest wygodniejszy i bardziej ergonomiczny.
Dzieło Horse Powertrain
Silnik E-Tech w Symbiozie to dzieło firmy Horse Powertrain, która jest spółką joint ventrure Grupy Renault, Geely i Aramco. Jest to całkowicie nowa konstrukcja, która zapewnić ma spełnienie nadchodzącej normy Euro 7. A to oznacza, że Renault udało się obniżyć emisję CO2 do 98 g/km, a przy tym również spalanie o kolejne 0,4 l/100km. Nowa generacja silnika faktycznie pokazywała cuda. Dzięki większej baterii i nowemu oprogramowaniu samochód rusza z użyciem silnika elektrycznego i większość ruchu w mieście pokonuje właśnie na nim. 50-konny silnik napędza przednie koła, a z pomocą 20-konnego rozruszniko-alternatora (HSG), służącego do obsługi zmiany biegów pozwala na osiąganie spalania nawet na poziomie 4 litrów na 100 km. Jestem pod wrażeniem tych wyników, bo dzięki takiemu spalaniu Symbioz może pokonać na jednym tankowaniu nawet 1000 km.
Renault Symbioz – wady i zalety:
Jednak takie spalanie to nie jedynie zasługa kierowcy. Odnoszę wrażenie, że Francuzi celowo tak zestroili napęd, żeby zachęcał on do jak najoszczędniejszej jazdy. Z drugiej jednak strony auto nie sprawia wrażenia wolnego. Wiadomo, przyspieszenie nie jest zawrotne, ale Symbioz jest całkiem żwawy i dość sprawnie można nim poruszać się po mieście. Gorzej jest poza miastem. Przy prędkościach autostradowych spalanie rośnie do przynajmniej 7 litrów, a dynamika mocno się pogarsza. Ponadto w kabinie pojawia się zwiększony poziom hałasu, który przy jeździe miejskiej został wyeliminowany. Przy tym Symbioz ma lekkie opóźnienia w reakcji na gaz.

Nie zmienia to faktu, że silnik HEV został naprawdę bardzo poprawiony. Zniknęły losowe sytuacje włączania silnika spalinowego, który był dość hałaśliwy. Włączał się już od razu na wysokich obrotach często, żeby doładować właśnie baterię. Co więcej mimo dość sporego rozmiaru felg, bo 19 cali to zawieszenie nie jest zbyt twarde. Na warszawskich nierównościach nawet dobrze sobie radziło. Fotele również dość wygodne i ergonomiczne. A na słowa uznania na pewno zasługuje system multimedialny. Po wielu latach niezbyt udanych oprogramowań, ostatecznie dzięki systemowi opartemu na technologii Google w końcu udało się stworzyć coś, czego używanie się przyjemnie i bez zbędnego zawieszania się. Ten fizyczny panel do obsługi klimatyzacji poniżej jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że Renault robi spore postępy.
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube
Czy warto?
Zdecydowana większość samochodów cenowo odjechała mocno od tego co było lata temu. Za tak wyposażonego Symbioza przyjdzie nam zapłacić przynajmniej 170 tysięcy złotych. Dość drogą opcją jest dach solarbeam, gdyż kosztuje on 7000 złotych. A wszystkie pozostałe opcje zostały również odkliknięte. Co ciekawe porównując konkurenta od Toyoty, czyli model Corolla Cross, to przyjdzie nam zapłacić ponad kilkanaście tysięcy więcej. A to już uważam jest spora przewaga. Dość mocno liczę na to, że nowy silnik w Renault Symbioz Full Hybrid E-Tech pozwoli na poprawę słupków sprzedażowych.
Paweł Zaorski
Zdjęcia Renault Symbioz Full Hybrid E-Tech:
































Dane techniczne Renault Symbioz Full Hybrid E-Tech:
Silnik: HEV
Pojemność: 1,8 l 4-cylindrowy
Moc silnika spalinowego: 109 KM
Moc silnika elektrycznego: 49 KM
Maksymalny moment obrotowy układu: 205 Nm
0–100 km/h: 9,1 s
Prędkość maksymalna na elektryku: 130 km/h
Skrzynia biegów: automatyczna, bezsprzęgłowa
Cena: 131 500 złotych, testowany egzemplarz 170 000 złotych







