Jest duży, przestronny i z daleka przypomina mini autobus. W dalszym ciągu możesz go prowadzić mając kategorię B.
Renault Master to model, który znamy od dziesięcioleci. Mało kto wie, ale w salonach sprzedaży dostępna jest dopiero IV generacja tego modelu. Renault w kwestii samochodów dostawczych zrobiło ogromny postęp. Po latach panowania Fiata, to teraz francuska marka jest liderem sprzedaży. Nowy Master mocno się do tego przyczynił.
Historia modelu rozpoczęła się w 1980 roku. Modelu pierwszej generacji już raczej nie znajdziemy na drogach Polski czy nawet Europy. Zachowały się nieliczne egzemplarze, chociaż ta wersja z różnymi zmianami była produkowana aż do 1997 roku. Najwięcej egzemplarzy stanowi III generacja modelu. Tutaj przekrój aut jest naprawdę spory. Są to zarówno wersje przed jak i po liftingu. Najnowsza generacja zadebiutowała zaś w pod koniec 2023 roku i trafiła do sprzedaży na początku 2024 roku. Samochód jest dostępny wyłącznie z silnikiem diesla. Alternatywą jest wersja elektryczna.

Kwestie wizualne
Master w wersji osobowej z zewnątrz nie różni się niczym względem wersji dostawczej. To dobrze znany przedsiębiorcom model, który budzi zaufanie. Przy projektowaniu samochodu Renault postawiło na ostre krawędzie. Master zwraca uwagę ogromnym grillem w którego górną cześć wkomponowano reflektory. Sam klosz przypomina kształt bumerangu. Wysoko poprowadzona linia maski dodaje masywności i agresywnego wyglądu. Linia boczna to nic innego jak wariant dostawczy wzbogacony o dodatkowe, sporej wielkości okna. Tył modelu nie wyróżnia się niczym szczególnym. Na słowa pochwały zasługują duże, szeroko otwierane drzwi, które ułatwiają dostęp do przestronnej części ładunkowej. Szerokość minimalna otworu bagażowego wynosi 154 cm, zaś jego wysokość to 171 cm. W ten sposób wiele osób może wejść do środka bez konieczności mocnego schylania głowy.
Przy okazji opisywania designerskich aspektów samochodu warto wspomnieć o projekcie deski rozdzielczej. W tej dziedzinie Renault zasługuje na gromkie brawa. Projekt deski rozdzielczej jest prosty, ale absolutnie nie jest nudny. Stawia na prostotę usługi i funkcjonalność. Jako dowód można przytoczyć proste i czytelne zegary deski rozdzielczej w formie analogowej. Pokazują one tylko niezbędne informacje, co jest sporym ułatwieniem dla kierowcy w trakcie prowadzenia samochodu. Cieszy również panel klimatyzacji pozostawiony w tradycyjnej formie pokręteł. Po lewej stronie kierownicy znajduje się tradycyjny zestaw przycisków znanych z innych modeli Renault. Służy on m.in. do wyłączania asystentów wspomagania kierowcy. To wygodne rozwiązanie, które minimalizuje konieczność przedzierania się przez rozbudowane menu dostępne na ekranie dotykowym do zera.
Sama kierownica została przeniesiona z osobowych modeli marki. Dobrze leży w dłoniach i nie jest przeładowana przyciskami.

Zabudowa osobowa – kolejne proste rozwiązanie
Renault mając w ofercie sprawdzone, duże auto dostawcze, które jest chętnie wybierane przez klientów przygotowało zabudowę wartą uwagi. Baza samochodu pozostaje ta sama. Jej podstawą jest furgon FWD EXTRA 3,5T L2H2 2.0 dCi 170. W dużym uproszczeniu można rzecz, że usunięto ścianę grodziową a w miejscu ogromnej przestrzeni bagażowej zamontowano sześć niezależnych foteli. Przestronność przedłużanej wersji dostawczej pozwoliła na wygospodarowanie sporej ilości miejsca dla każdego z pasażerów. Każdy z foteli wyposażony jest w podłokietniki oraz pasy bezpieczeństwa. Fotele są naprawdę wygodne i nie powodują zmęczenia nawet przy dłuższej podróży. Mają też pełną regulację podparcia, przez co znalezienie odpowiedniej, wygodnej pozycji nie jest żadnym wyzwaniem. Na słowa pochwały zasługuje system mocowania foteli. Oparty jest na szynach w których prostym pokrętem przytwierdzamy wybrany fotel. W ten sposób każdy miejsce siedzące można przesuwać w zależności od potrzeb.
Master w wersji osobowej skonstruowano jako pojazd 2+3+3. Dwa przednie fotele mają funkcję grzania. Fotele tylne, w tym te z ostatniego rzędu można w pełni regulować i przesuwać. Pozwala to na szybkie zwiększenie miejsca dla podróżujących kosztem bagażnika lub alternatywnie zwiększenie przestrzeni bagażowej kosztem miejsca na pasażerów. Wyjęcie każdego z foteli nie stanowi żadnego problemu, chociaż sam fotel ma spory ciężar własny. To co zwraca uwagę, to przytoczona już wielokrotnie ogromna przestrzeń wewnątrz samochodu. Siedzenia dwóch tylnych rzędów znajdują się wyraźnie niż niż fotele z przodu. Z jednej strony pozwala to na swobodne poruszania się po kabinie bez konieczności schylania a z drugiej jest to średnie rozwiązanie dla osób, które chętne obserwują otoczenie podczas podróży. Zajmując miejsce na jednym z fotelu z tyłu widoczność w bocznych oknach jest mocno ograniczona.

Zabudowa przygotowana przez Renault to nic innego jak szybka przeróbka wersji dostawczej na potrzeby podróżujących osób. Oprócz foteli umieszczonych w szynach typu Airline, wygłuszono także wnętrze poprzez zakrycie gołych połaci blachy poprzez wyłożenie ścian bocznych oraz słupków B osłonami z
termoformowanego ABS a także wygospodarowano spory schowek na ścianie bocznej za fotelem kierowcy. Niestety pod względem ilości schowków i miejsc na butelki model wypada naprawdę blado. Najwięcej tego typu rozwiązań znajdą kierowca oraz pasażer siedzący z przodu. Kolejną zła nowiną jest niefortunne miejsce w którym znajduje się cupholder u pasażera. Gdy włożymy w niego wyższą butelkę lub kubek skutecznie zasłania on nam widok w lusterku bocznym. O odpowiednią temperaturę dba sporej wielkości klimatyzator z bardzo mocno rozwiniętymi punktami nawiewu na całej długości pojazdu. O wspomnianą wyżej temperaturę dba urządzenie typu Webasto AirTop 2000 o mocy 2kW, które może też pełnić funkcję ogrzewania postojowego. Jest to naprawdę dobre rozwiązanie, które miałem okazje sprawdzić zarówno latem jak i późną jesienią. Schłodzenie przestrzeni dla pasażerów działa równie sprawnie jak i jej ogrzanie.
Podłogę pojazdu wykonano z materiału imitującego panele podłogowe. Jest łatwa w utrzymaniu czystości (nie licząc szyn w które wpadają wszystkie nieczystości i okruchy). Po stronie niewątpliwych zalet modelu znajdzie się także elektrycznie wysuwany stopień, który pozwala pasażerom na zajęcie miejsca wewnątrz pojazdu w łatwy sposób, który nie wymaga od nas nawet odrobiny wysiłku. Stopień ten wysuwany i chowany jest przy użyciu przycisku znajdującego się po lewej stronie kierownicy. Niezwykle ważne jest by schować go przed rozpoczęciem jazdy. Pomimo tego, że jest to wygodne i cenione udogodnienie, to sam stopień w wyraźny sposób wystaje poza obrys samochodu, co z kolei może doprowadzić do różnego rodzaju szkód podczas jazdy a tym bardziej podczas manewrowania na ciasnym parkingu.

Kilka słów o prowadzeniu
Znając gabaryty auta i jego przeznaczenie można się domyślić, że Renault Master służy do spokojnej, rozważnej jazdy. Model ten zdziwił mnie to tego stopnia, że sprawdzany był dwukrotnie. Pod maską testowanego modelu pracował silnik diesla z serii Blue dCi. Silnik o pojemności 2.3 litra rozwija moc 170 KM i został połączony z manualną skrzynią biegów o 6 przełożeniach. Master nawet na pusto nie jest sprinterem a nabieranie prędkości zajmuje sporo czasu. Rozsądne korzystanie z możliwości silnika i spokojna jazda z prędkością maksymalną rzędu 110-120 km/h na pewno nie zrujnuje naszego portfela. Latem spalanie na trasie liczącej niemal 1800 km wyniosło zaledwie 7,9 litra. To fantastyczna wiadomość, która z drugiej strony wymusiła na mnie sprawdzenie auta w innych warunkach. W końcu nikt nie kupuje samochodu do przewodu osób, by jeździć w pojedynkę. Kolejna próba odbyła się jesienią, gdy temperatura na zewnątrz oscylowała w graniach 10 stopni Celsjusza. Tym razem w trasę liczącą lekko ponad 1500 kilometrów wybrałem się z kompletem pasażerów i sporym bagażem. Reakcja na pedał przyspieszenia była zupełnie inna. Nawet przy utrzymywaniu prędkości w tym samym zakresie nie zmieniło wskazań komputera pokładowego. Spalanie było wyraźnie wyższe i wyniosło 10,1 litra na 100 km. Zaznaczyć chcę, że nawet przy takim spalaniu jesteśmy w stanie przejechać ok 750-800 km bez konieczności wizyty na stacji paliw. Podczas jazdy (również autostradą) poziom hałasu jest akceptowalny. Słychać jednak, że mamy do czynienia z przerobioną wersją dostawczą, która pod tym względem ustępuje samochodom tego typu ale wyższej klasy.
Prowadzenie Renault Master na „pusto” i z kompletem pasażerów jest podobne. Samochód nie lubi nagłych manewrów podczas których zachowuje się niepewnie. Na pochwałę zasługuje za to zawieszenie, które pomimo tego, że jest twarde, całkiem dobrze wybiera nierówności. Siła wspomagania jest dobrze dobrana, co pozwala właściwie ocenić co się dzieje z przednią osią. Przy samochodzie o tych gabarytach należy pamiętać również o zachowaniu bezpiecznej odległości od pojazdu znajdującego się przed nami. Hamulce niezależnie od tego czy zimne czy już dogrzane muszą sobie poradzić z autem ważącym około 2 ton.
Manewrowanie autem nie należy do najłatwiejszych. Wymaga ono wprawy. Z uwagi na długość auta oraz mały promień zawracania znalezienie odpowiedniego miejsca parkingowego może zająć sporo czasu. W parkowaniu pomagają duże lusterka i kamera cofania wraz z czujnikami, które znajdziemy z przodu, z tyłu a także z boku pojazdu. Sytuacja niestety pogarsza się po zmroku, gdy obraz z kamery staje się zdecydowanie mniej wyraźny.

Podsumowanie
Renault na przykładzie Mastera udowadnia, że nie bez powodu jest liderem sprzedaży aut dostawczych. Testowany model pokazuje, że w łatwy sposób można przerobić samochód użytkowych w dobry pojazd do przewozu osób. Master nie jest ideałem, ale zachwyca przestrzenią, komfortem i niskim spalaniem. Ma przemyślany system mocowania dodatkowych foteli i bardzo wydajną klimatyzację. To co ma prawo irytować, to średnie wygłuszenie kabiny oraz brak schowków na drobiazgi. To dobra propozycja dla osób szukających nowego i względnie taniego samochodu do częstego przemieszczania się w większej ekipie.
Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek
Zdjęcia Renault Master:























Dane techniczne Renault Master:
Silnik: R4, diesel
Pojemność: 2298 cm³
Moc: 170 KM
Maksymalny moment obrotowy:
Skrzynia biegów: manualna, 6-biegowa
0-100 km/h: 12,9 s
V-max: 177 km/h
Cena: 143.700 zł netto (dla prezentowanej wersji), cena zabudowy ok 72.000 złotych.







