Duże rodziny w Polsce, szukając 7-osobowego samochodu, nie mają za wielkiego wyboru. SUV, kombivan, a może van? Zapewne pierwsza grupa kusi najbardziej, więc stąd do testów przyjechało do mnie Renault Espace.
W tym roku to auto przeszło lifting, który znacząco odświeżył karoserię oraz wnętrze upodabniając Espace do reszty gamy modelowej. Pozostał jednak format auta, który ma łączyć SUV-a z minivanem, przez co auto wydaje się bardzo długie, a tak naprawdę ma niecałe 4,75 m długości. Może być zarówno autem 5-osobowem, jak i 7-osobowym. I to właśnie ten drugi wariant przyszło mi sprawdzić.
Czym Espace zaskakuje z wyglądu?
Ogólnie podobają mi się nowe modele Renault, gdzie przód auta zaskakuje sporym ciemnym grillem i dzielonymi reflektorami. Pionowe oraz zakrzywione światła do jazdy dziennej wyglądają nowocześnie i pasują do reszty ostrych linii poprowadzonych w karoserii. Espace pomalowane było również w piękny błękitny kolor, który bajecznie mi się podoba.

Projekt auta nadal jest jednak trochę zaburzony, gdzie dość nisko poprowadzona linia dachu ciągnie się w nieskończoność. Przez to samochód wydaje się na dłuższy niż jest w rzeczywistości. Nie mówię, że jest brzydkie, ale ten model zawsze miał problem z proporcjami. Przetłoczenia i duże koła nadają mu trochę modnego sznytu znanego z aut typu SUV, ale muszę przyznać, że ta francuska marka posiada ładniejsze auta w swojej ofercie.
Ambiente, Google i piano black
Lifting przyniósł też spore zmiany w środku samochodu. Mamy wirtualne zegary, kierownicę z błyszczącym plastikiem i ponad 12-calowy ekran systemu multimedialnego opartego na Android Automotive. Wszystko posiada kolorowe grafiki, ikony i podświetlenia. Całość sprawia bardzo nowoczesnego i eleganckiego zarazem.
Niestety to ciemne wnętrze dobrze wygląda jak jest czyste, a plastiki w stylu piano black kurzą się i palcują już od samego patrzenia. Widać to z resztą na moim filmie, a naprawdę starałem się Espace podczas mojego użytkowania mocno nie zabrudzić.

Jako, że nasz Espace posiadał najwyższy poziom wyposażenia, to na jego pokładzie było naprawdę bogato. Już sam wspomniany system pozwalał na korzystanie niemal ze 100 aplikacji znanych z naszego smartfona. Jego bezprzewodowo połączyć oczywiście też można. Oprócz tego mogłem skorzystać z podgrzewania foteli, kierownicy czy masażu siedzeń. Do tego automatyczna klimatyzacja potrafiła oczyścić powietrze wpadające do środka, a kamera cofania czy asystenci jazdy przydawały się w parkowaniu.
Czy to faktycznie jest auto 7-osobowe?
Najważniejsze pytanie dotyczy jednak przestronności i pojemności Espace. W końcu ma to być samochód dla dużych rodzin, więc czas sprawdzić je pod tym względem. Konfiguracja 2+3+2 ukryła w bagażniku dwa składane siedzenia, które pomieszczą raczej dzieci i niezbyt wysokich kierowców. Ich składanie i rozkładanie jest bajecznie proste, ale ilość miejsca wokół i kwestie wchodzenia nie są już tak idealne. Tak naprawdę można z nich korzystać jedynie wówczas, gdy kanapa drugiego rzędu zostanie przesunięta. Trzeba więc dobrze planować zajmowanie miejsc, bo kompromis między drugim, a trzecim rzędem siedzeń jest niewielki.

Taka konfiguracja wpływa też znacznie na bagażnik. Pod elektrycznie otwieraną klapą przy rozłożonych wszystkich fotelach mamy około 460 litrów pojemności. Co ważne, wyposażony on został w wiele haczyków, a pod podłogą jest specjalne miejsce na schowanie rolety – przydatne rozwiązanie.
Renault Espace – wady i zalety:
Tylko jeden wariant silnikowy
Francuzi do swojego 7-osobowego SUV-a proponują nam opcję hybrydową. Jest to klasyczny wariant tego rozwiązania złożony z silnika benzynowego o pojemności 1,2 litra i dwóch motorów elektrycznych. Ich łączna moc systemowa to 200 koni mechanicznych oraz maksymalny moment obrotowy równy 205 Nm.

Spoglądając na osiągi tego sporego samochodu też nie ma tragedii. Ten prawie 1,6-tonowy pojazd do setki rozpędza się w 8,8 sekundy. Jego prędkość maksymalna to 188 km/h, więc sami widzicie, że nie jest źle. Zwłaszcza, że samochód ochoczo korzysta ze zgromadzonego prądu i często się nim wspiera.
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube
Jak jeździ 3-cylindrowe Renault Espace?
I to oczywiście pozytywnie odbija się w spalaniu. Od tego aspektu zacznę mój opis jazdy tym Renault. Średnio auto potrzebowało około 7-8 litrów na 100 km. W trasie, bez zbędnej dynamicznej jazdy wyniki te mogą spaść nawet do 5 litrów na 100 km. Wszystko zależy od otoczenia, ale muszę stwierdzić, że gabaryty samochodu i jego masa wpływają na spalanie. W Capturze czy Australu w wariancie hybrydowym spalanie było mniejsze.

Za kierownicą jednak docenimy pracę automatu i właśnie wspomniane silniki elektryczne. Samochód żwawo przyspiesza i zwłaszcza w miejskiej jeździe nie brakuje mu werwy. Owszem ten 3-cylindrowy silnik często się włącza i głośno pracuje, ale taki jego charakter. Trzyma wysokie obroty by jak najwięcej doładować baterie. Szkoda, że robi to bez ostrzeżenia i przez to w aucie bywa trochę głośno.
Z drugiej jednak strony Espace prowadzi się bajecznie prosto. Zawieszenie ustawione jest w stronę komfortu, dynamika samochodu nie zawodzi, a w precyzji prowadzenia pomaga system czterech kół skrętnych 4control. Zbierając to wszystko razem, Renault Espace z tą hybrydową technologią jeździ naprawdę dobrze.

Technologia hybrydowa kosztuje
Jako, że Renault w modelu Espace nie daje nam wyboru, to konfigurator tego modelu nie jest zbyt szeroki. Możemy wybrać jedynie poziom wyposażenia oraz liczbę pasażerów w środku. Najtaniej ten model można kupić za niecałe 190 tysięcy złotych. Nasz egzemplarz w najwyższym wyposażeniu z dodatkami i siedmioma fotelami dobił niemal granicy 250 tysięcy złotych. Jeśli chodzi o kwestie trzeciego rzędu siedzeń, to dopłata do niego wynosi około 9-10 tysięcy złotych.
I mimo, że nie mamy alternatywy silnikowej, to nie ma się czym przejmować. Hybrydowe Renault Espace pod względem jezdnym radzi sobie znakomicie. Gorzej jednak z parametrami transportowymi, bo moim zdaniem 7 osób w tym aucie komfortowo podróżować nie będzie. Wiem, że tak naprawdę wiele siedmioosobowych samochodów ma taki sam problem, ale Espace po transformacji w SUV-a na tym wiele stracił. Jeśli jednak potrzebujecie trzeciego rzędu siedzeń awaryjnie, to warto taki model rozważyć.
Konrad Stopa
Zdjęcia Renault Espace:






























Dane techniczne Renault Espace:
Silnik: benzynowy + elektryczny
Pojemność: 1,2 l
Moc: systemowo 200 KM
Maksymalny moment obrotowy: 200 Nm
Skrzynia biegów: automatyczna
Napęd: FWD
0-100 km/h: 8,8 s
V-max: 188 km/h
Cena około 250 tysięcy złotych







