Francuskie samochody od lat kojarzą mi się z miękkim zawieszeniem, komfortem i niestety wariującą elektroniką. Austral jest jednak ponad to.
Czy wiecie, że Renault Austral jest na rynku już od 3 lat? Ten świetny samochód nie ma potężnego grona fanów. Kompletnie tego nie rozumiem. Już pierwsze dwa dni testów przekonało mnie do projektu Renault. Ten SUV klasy kompakt oferuje naprawdę wiele i jest realną konkurencją dla pokrewnego Nissana Qashqai czy wywodzących się z Korei Kii Sportage oraz Hyundai Tucson.
Nadeszło nowe…
Chociaż trudno w to uwierzyć, już trzy lata po debiucie model Renault przeszedł spory lifting. Nie znamy faktycznych powodów dlaczego Francuzi zdecydowali się na takie szybkie zmiany, ale jedno trzeba im oddać – projekt jest absolutnie fantastyczny. Nowy Renault Austral kupił mnie w całości. Samochód niczego nie udaje. Całkowicie zrywa z dotychczasowym grzecznym, a wręcz nudnym imagem. Teraz to auto z pazurem. Całkowicie nowe są: maska, lampy, zderzak oraz grill, który składa się z wielu małych rombów (tworzą one świetną grafikę powitalną przy otwieraniu/zamykaniu auta) i dużego logo pośrodku. Z tyłu zrezygnowano z listwy świetnej (która w moim odczuciu nie pasuje do każdego modelu), a postawiono na lampy z przezroczystymi kloszami. Całości dopełnił nowy w gamie kolorów błękit o nazwie Naxos, który idealnie kontrastuje z czarnym szklanym dachem etoile i czarnymi elementami u dołu pojazdu.

... również we wnętrzu
W środku zmian jest znacznie mniej. Poza nowym logiem na kierownicy i odświeżoną grafiką cyfrowych wskaźników pojawiły się jeszcze mocniej wyprofilowane fotele. Są świetne, bardzo dobrze otulają ciało i są wykonane z przyjemnego w dotyku materiału. Mają nie tylko funkcje ogrzewania, ale również pamięć ustawień. Co więcej – Renault poszło o krok dalej. Nie trzeba już szukać dedykowanego przycisku do zapisania wybranej pozycji, bo po każdej zmianie ustawień fotela kierowcy na ekranie centralnym pojawia się komunikat – czy zapisać nowe ustawienie fotela. Jak deklaruje producent wraz z liftingiem otrzymamy również lepsze wyciszenie kabiny (niestety nie mam porównania z wersją sprzed modyfikacji). Lepsze wyciszenie to efekt zastosowania nowych uszczelek drzwi i mat wygłuszających komorę silnikową. Inne też mają być opory powietrza, a to z kolei konsekwencja zmian kształtu podstawy lusterek.


Samo wnętrze zachowuje charakter znany z innych modeli Renault. Różnica jest taka, że w modelu Austral kompletnie mi to nie przeszkadza. Oczywiście kluczowy do obsługi samochodu jest ekran centralny. Jest delikatnie zwrócony w stronę kierowcy – niczym w autach sportowych. Połączono go z elektronicznym zestawem wskaźników, a całość sprawia wrażenie, że otula kierowcę. System multimedialny open Rlink niezmiennie oparty jest na Android Automotive, więc ma standardowo wbudowane popularne usługi Google: mapy z ruchem drogowym, asystenta głosowego czy dostęp do aplikacji ze sklepu Google Play. Obsługa jest dziecinnie prosta, a szybkość reakcji pozwala bić brawa. Ponad 12-calowy ekran ma dobrą rozdzielczość i czytelność, a dzięki zastosowaniu fizycznych przycisków panelu klimatyzacji kierowca nie ryzykuje nerwowym odwracaniem wzroku od drogi.
Rysą na świetnej ergonomii wnętrza jest kierownica przeładowana przyciskami oraz aż trzy manetki znajdujące się po prawej stronie kierownicy, które wymagają przyzwyczajenia. Jedna z nich służy do wyboru kierunku jazdy, druga obsługuje wycieraczki a trzecia zaś służy przekierowuje nas do multimediów.

Komfortowo i przestronnie
Renault Austral oferuje przestronną kabinę z wygodną tylną kanapą i sporą ilością miejsca. Tego nie zabraknie zarówno z przodu, jak i z tyłu. Niemal każdy znajdzie sobie wygodną pozycję czy to za kierownicą czy na pozostałych miejscach. Polecam jednak przednie fotele (o których pisałem wyżej) – kuszą nie tylko świetnym podparciem bocznym, dobrym podparciem ud, przyjemnym w dotyku materiałem ale również funkcją masażu. Producent deklaruje pojemność bagażnika wynoszącą 450 litrów. Dostęp do bagażnika utrudnia nieco zbyt wysoko poprowadzony próg załadunku. Na pocieszenie otrzymujemy elektrycznie otwieraną klapę z możliwością jej otwierania przy pomocy ruchu nogą (pod zderzakiem).

Renault zadbało także o odpowiednią ilość schowków. Może nie jest to poziom, który reprezentuje model Scenic, który w latach swojej świetności mógł się pochwalić największą ilością schowków wśród aktualnie produkowanych samochodów, ale wstydu zdecydowanie nie ma. Kieszenie w drzwiach są pojemne, schowek przed pasażerem głęboki ale na największe uznanie zasługuje zagospodarowanie przestrzeni pomiędzy przednimi fotelami. Renault umiejętnie wykorzystała to miejsce. Skoro przełącznik kierunku jazdy został przeniesiony za koło kierownicy (niczym w najnowszych modelach niemieckiego Volkswagena), to pojawiła się przestrzeń na dodatkowy schowek. I ten jest naprawdę spory. W zależności od preferencji kierowcy możemy mieć odsłonięte cupholdery lub przesuniętą wyżej w stronę konsoli centralnej tacę, która pełni również funkcje ładowarki indukcyjnej. Przesuwamy ją rączką, która swoim wyglądem przypomina dźwignię hamulca ręcznego znanego z Renault Megane 2. Oczywiście w testowanym modelu nie zabrakło również odpowiedniej ilości punków ładowania o standardzie USB-C.
Najlepsze zostawiłem na koniec
Wszystkie dotychczas testowane modele Renault (a było ich sporo) robiły dobre wrażenie. Jedne bardziej przypadły mi do gustu, inne niekoniecznie były moją bajką. Renault Austral FL nie dał się zaszufladkować. To zdecydowanie najlepiej prowadzące się auto francuskiej marki. Wielka w tym zasługa systemu 4Control. Tym samochodem chce się skręcać, chce się manewrować po ciasnym parkingu i pomimo gabarytów zewnętrznych bardzo dobrze czujemy się w mieście. 4Control to bardzo zaawansowany system, o którego działaniu trzeba napisać kilka słów. System opiera się na 4 kołach skrętnych. Przy niskich prędkościach koła osi tylnej skręcają w przeciwnym kierunku do kół osi przedniej. Na tym jednak nie koniec. 4Control ma też swoje zalety podczas jazdy z wyższymi prędkościami. Wtedy koła osi tylnej skręcają w tym samym kierunku co oś przednia, co zapewnia wysoką stabilność i pewność prowadzenia nawet w ciasnych łukach. Powiem szczerze – dawno nie widziałem tak dobrze prowadzącego się samochodu, który nie ma sportowych korzeni. Warto się przekonać o zaletach 4Control nawet podczas krótkiej jazdy testowej. Dla osób, które pomimo niesamowitej zwrotności auta niezbyt pewnie czują się podczas miejskich manewrów Renault przygotowało system automatycznego parkowania. Zazwyczaj jestem sceptycznie nastawiony do tego typu dodatków. W przypadku Australa działa bez zarzutu. Po uruchomieniu systemu czujniki bardzo dobrze zmierzyły wielkość miejsca parkingowego i zwinny sposób je zajęło. Naszym obowiązkiem jest jedynie wybór kierunku jazdy, operowanie pedałami gazu i hamulca oraz profilaktyczne obserwowanie otoczenia. Próbę wykonywałem kilka razy i to w różnych miejscach. Renault nie pomyliło się ani razu.

Prowadzenie samochodu a jego możliwości jazdy nie zawsze idą w parze. Tym bardziej, że w przypadku Renault Austral mamy do czynienia z pełną hybrydą zbudowaną na silniku o pojemności 1,2 litra. Ta mała jednostka ma zaledwie 3 cylindry, ale również 200 KM mocy. I kiedy wydawać by się mogło, że tego typu silnik, nie ma prawa bytu, przychodzącą twarde dane uzyskane podczas jazdy. Samochód podczas kilkunastodniowego testu przejechał grubo ponad 1000 kilometrów. Średnie spalanie wyniosło zaledwie 6,4 litra na 100 km. To w połączeniu z 55-litrowym zbiornikiem paliwa daje blisko 900 kilometrów zasięgu. I właśnie takim modelem i z taką jednostką Renault ma szanse pobić konkurencje. Uzyskane spalanie to wynik jazdy trasami szybkiego ruchu, autostradami i podczas codziennych korków. W trasie nie raz wykorzystywana była pełna moc układu a prędkości rzędu 140-150 km/h nie były też rzadkością. Trudno jest na rynku znaleźć tradycyjną hybrydę tych gabarytów, która bez konieczności ładowania z gniazdka daje niemal 900 kilometrów zasięgu. Udało się to osiągnąć dzięki zadziwiająco wydajnemu silnikowi elektrycznemu. Włącza się on nie tylko podczas ruszania, cofania, manewrowania czy spokojnej jazdy miejskiej. Również w trasie Austral bardzo często korzysta z elektryka. Dowodzi temu uzyskany wynik. Po przebiegu 980 km i spalaniu 6,4 litra aż 380 kilometrów przejechałem w trybie EV.



Niestety, nie wszystko jest takie kolorowe. Austral potrafi zawiesić się przy dodaniu gazu. Komputer myśli, jak poukładać napędy i przełożenia a my musimy uzbroić się w cierpliwość w kwestii przyspieszenia. Jednostka wydaje wtedy nieprzyjemny dźwięk, do którego trzeba się przyzwyczaić.
Wyposażenie i ceny
Testowany Renault Austral FL to wersja Esprit Alpine full hybrid E-Tech 200 KM. Samochód w prezentowanej konfiguracji z nowym lakierem i panoramicznym dachem to wydatek rzędu 209 700 złotych. W zamian otrzymujemy komfortowego, w pełni wyposażonego SUV’a z oszczędną jednostką napędową. Samochód oprócz panoramicznego szklanego dachu z elektryczną roletą przeciwsłoneczną, przednich świateł full LED Matrix vision wzbogacony został dodatkowo pakiet Harman Kardon. Wyposażenie obejmuje także kamery 360 stopni, klimatyzacje automatyczna dwustrefową, elektrycznie ustawiane, podgrzewane fotele z funkcją masażu czy liczne systemy wspierające kierowcę. Cena podstawowej wersji modelu Austral po liftingu startuje od 139 900 złotych.
Podsumowanie:
Renault Austral Esprit Alpine full hybrid 200 KM to najlepszy z dotychczas testowanych modeli francuskiej marki. Jest nie tylko modnym, przyciągającym wzrok SUV-em, ale przede wszystkim bardzo dopracowanym autem. Szereg jego zalet obejmuje przestronne wnętrze, bogate wyposażenie, świetne prowadzenie oraz jednostkę napędową, która cieszy się niskim zużyciem paliwa. W trasie potrafi być irytująca, ale po wizycie na stacji, szybko wróci nam uśmiech na twarzy. Renault wprowadzając tak szybkie zmiany zaskoczyło, ale zrobiło to w bardzo dobry sposób. Stworzyło auto uniwersalne. Nim chce się jeździć, chce się parkować i chce się na nie patrzeć. Dla mnie wystarczy. Gdybym szukał auta rodzinnego tych gabarytów, Renault Austral z całą pewnością znalazło by się na podium moich faworytów.
Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek
Zdjęcia Renault Austral FL:


























Dane techniczne Renault Austral Esprit Alpine full hybrid E-Tech:
Silnik: hybryda
Moc: 200 KM
Prędkość maks.: 175 km/h
0-100 km/h: 8,4 s
Cena: od 139.900 złotych / testowany 209.700 złotych







