Nissan X-trail to samochód powoli już zapomniany, ale zupełnie niepotrzebnie. Ma 4×4, hybrydowy napęd, pojemną kabinę i dość ciekawe wnętrze. Przed Państwem Nissan X-trail e-POWER e4orce!
X-trail w obecnym kształcie na rynku jest już chwilę. Na tyle, że pojawił się w naszej redakcji już kilkukrotnie. Dla porównania podrzucam recenzję jego innej wersji – KLIK. Tym razem jednak skupię się na wariancie hybrydowym, który na swoim pokładzie ma wiele niecodziennych rozwiązań.
X-trail z zewnątrz
W polskich warunkach Nissan to już większy SUV, chociaż jego długość to tylko 4,7 metra. Ma jednak dość prosty projekt, który sprawia, że auto jest większe niż w rzeczywistości. Muskularny przód z dużym czarnym grillem, wysoko zawieszona maska oraz dość długi prosty dach potęgują takie wrażenie. W szarym lakierze ze sporą liczbą chromów nie jest to moja najbardziej lubiana konfiguracja kolorystyczna. Jeśli ktoś jednak potrzebuje wtopienia się w tłum, to taki X-trail spełni to zadanie w zupełności.

Charakterystyczne dla tego samochodu są przednie reflektory, które zostały podzielone. Przez to Nissan X-trail może przypominać trochę BMW X7, chociaż to japoński produkt był szybciej. Z tyłu pojawiła się duża klapa z wielkim napisem nazwy modelu.
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube
Podsumowując – karoseria tego osobowego Nissana jest poprawna, ale nie szokuje.

Nissan X-trail w środku
Inaczej jest jednak wewnątrz, ponieważ ten egzemplarz wita nas koniakową skórzaną tapicerką, która idealnie kontrastuje się z czarną barwą reszty interiora. Taki mix kolorów robi wrażenie, a potęgują to doskonałej jakości materiały oraz uporządkowany projekt deski rozdzielczej. Mamy wirtualne zegary, dużą wielofunkcyjną kierownicę, ekran centralny na desce rozdzielczej oraz tunel środkowy z pokrętłami i standardową dźwignią automatu.
Na szczęście nie zabrakło miejsca na osobny panel do klimatyzacji oraz inne przyciski odpowiadające za wysokie wyposażenie tego egzemplarza. Owszem pojawiło się tu sporo połyskującego czarnego plastiku, ale dzięki temu jest elegancko.

Sam system multimedialny nie sprawia żadnych problemów w obsłudze. Bezproblemowo łączy się z telefonem, pokazuje nawigację czy obsługuje dobre audio. Niestety jego czas powoli dobiega kresu, bo grafiki są już wiekowe, ale przynajmniej czytelne. W oczy razi też tłumaczenie na polski język i dziwne skróty pojawiające się na ekranie wirtualnych zegarów.
Tym razem 5 osób na pokładzie
X-trail dostępny jest zarówno w wersji 5-osobowej, jak i z 7 fotelami. Różnica w cenie to około kilka tysięcy złotych. Szary egzemplarz posiadał jednak 5 foteli, dzięki czemu w bagażniku mogło zmieścić się 485 litrów pojemności.

Dzięki ciepłej kolorystyce tapicerki oraz wielkiemu oknu dachowemu w kabinie Nissana było niezwykle jasno oraz przytulnie. Przestrzeni nie brakowało również na tylnej kanapie, więc oceniam możliwości transportowe tego samochodu na wysokim poziomie.
Montaż trzeciego rzędu może znacząco wpłynąć na zmniejszenie bagażnika, a i tak te miejsca ze względu na długość samochodu nie będą pełnoprawne.
Nissan X-trail e-POWER e4orce – wady i zalety:
Co to jest napęd e-POWER e4orce?
Dziwne oznaczenia znajdujące się na karoserii X-traila na pierwszy rzut oka niczego nie tłumaczą. Stąd też jestem winien wam wyjaśnienia. Auto jest hybrydą z napędem 4×4, który posiada trzycylindrowy silnik spalinowy (1,5 litra) oraz 2 motory elektryczne. Wszystko połączone jest z bezstopniowym automatem w dość inny niż zazwyczaj sposób. Łączna moc systemowa tego zestawu to 213 koni mechanicznych. Do setki samochód rozpędza się w około 7 sekund, a jego prędkość maksymalna to 180 km/h.
Nissan z technologią e-POWER to hybryda szeregowa, więc silnik spalinowy służy tu jako generator prądu, przez co system dba, żeby w baterii zawsze była zgromadzona energia. Dzięki temu auto w odpowiednich warunkach może pochwalić się niskim spalaniem, ale o tym za chwilę.

Jak to jeździ w rzeczywistości?
Wszystko zależy od otoczenia. W trasie poza miastem naprawdę przyjemnie. Samochodowi nie brakuje werwy, a taka konstrukcja sprawia, że nawet tak duży pojazd może zadowolić się spalaniem na poziomie 6 litrów na 100 km. Mówimy tu oczywiście o benzynie.
Niestety na autostradzie ten sprzęt działa w większym obciążeniu co wpływa na podniesienie spalania. 8-9 litrów PB95 na 100 km, to też nie tragedia, ale odbiega od najlepszych wyników. Krótkie odcinki w mieście też bliższe są tym wyższym wartościom, a i granica 10 litrów może zostać przekroczona.

Z drugiej jednak strony X-traila prowadzi się bardzo przyjemnie. Zawieszenie dba o komfort podróżnych, a układ kierowniczy o brak zmęczenia kierowcy. Wysokie wyposażenie w zakresie bezpieczeństwa dba o alarmowe sytuacje, a kamery i czujniki parkowania pomagają w miejskich manewrach. Co ważne, Nissan posiada klawiszowy skrót do wyłączania pewnych funkcji, które mogą być irytujące (np. ISA).
Ile trzeba zapłacić za nowego Nissana X-trail?
Ceny Nissana X-trail w Polsce zaczynają się od 165 tysięcy złotych. Będzie to jednak benzynowa odmiana 1,5 o mocy 163 KM. Hybryda w wersji 2WD to wydatek już niemal 180 tysięcy złotych. Opcja hybrydy 4×4 kosztuje minimalnie ponad 200 tysięcy złotych. Nasz egzemplarz w wysokim wyposażeniu z dodatkami przekroczył granicę 215-220 tysięcy złotych.

Moja opinia o X-trailu:
Do Nissana X-traila wróciłem po paru latach i nadal mnie nie rozczarowuje. Przy okazji nagrań filmu dalej stwierdzam, że ma więcej zalet niż wad i to naprawdę dobra propozycja na rodzinne auto. Jest pojemne, potrafi być oszczędne, a do tego w dobrej cenie oferuje całkiem sporo.
Czy to wystarczy by oprzeć się chińskiej ofensywie? Nie wiem, ale argumenty X-trail ma mocne!
Konrad Stopa
Zdjęcia Nissan X-trail e-POWER e4orce:

































Dane techniczne Nissan X-trail e-POWER e4orce:
Silnik: benzynowy + elektryczny
Pojemność: 1497 cm³
Moc: systemowa 213 KM
Skrzynia biegów: automatyczna
Napęd: 4×4
0-100 km/h: 7,2 sekundy
V-max: 180 km/h
Cena: od 165 tys. PLN







