Kamera samochodowa to nadal jeden z najlepszych pomysłów na prezent. Przyda się w każdym aucie niezależnie od jego wieku, a ich ceny potrafią być naprawdę atrakcyjne. Na przykład takie Mio MiVue 802w PRO, które oferuje wiele – i to w rozsądnej kwocie.
Nie wymieniam tego wideorejestratora przypadkowo, ponieważ właśnie ten sprzęt postanowiłem przetestować. Swoje Volvo mam od niedawna, więc taki świąteczny prezent przydał mi się zdecydowanie. Zostało go tylko zamontować i jeździć!
Kamerę samochodową do testów otrzymałem od firmy MIO, ale nie ma ona wpływu na treść tej publikacji.
Co w zestawie z Mio MiVue 802w PRO?
Otwierając pomarańczowe pudełko mamy do dyspozycji niemal wszystko co potrzebne do jej użycia. Jest oczywiście samo urządzenie, kabel zasilający do gniazda 12V, uchwyt do zamocowania na przedniej szybie oraz kilka taśm, by w razie zmiany auta móc zamontować kamerę jeszcze raz.
W tym zestawie Mio dodaje jednak drugi kabel zasilający, który można podłączyć od razu do bezpieczników, by kamera miała zasilanie nawet podczas wyłączone zapłonu. To pozwala na używanie trybu parkingowego non stop. Producent zapowiada, że pobór prądu jest tak niski, że nie trzeba się martwić o akumulator pojazdu. Brakuje oczywiście karty pamięci jak zawsze.
Montaż to pestka
Przyrzekam wam, że zamontowanie tej kamery w każdym aucie pójdzie raz dwa. Wystarczy zlokalizować gniazdo zapalniczki, rozwinąć długi kabel i podłączyć do urządzenia, które zawiesicie na szybie. Dzięki taśmie dwustronnej robi się to bajecznie prosto. W moim aucie udało się kabel zasilający ukryć w podsufitce i desce rozdzielczej.
Oczywiście kamera uruchamia się automatycznie z zapłonem, więc wystarczyło zmienić język i wsadzić do niej kartę pamięci. Sprzęt jest kompatybilny z kartami microSD do 256 GB.

Mio MiVue 802w PRO – cechy szczególne
Osobiście cieszy mnie niewielki i kwadratowy kształt tej kamery. Dzięki temu Mio 802w PRO nie zasłania widoczności, a wykonanie z czarnego i matowego plastiku nie rzuca się w oczy. To też bardzo odporny materiał. Wyświetlacz o przekątnej 2,7 cala jest przejrzysty, a że sterowanie kamerą odbywa się za pomocą bocznych przycisków, to nie jest on dotykowy (i bardzo dobrze).
Za dobrą jakość nagrań odpowiadają szklane soczewki oraz jasna przesłona F1.8. Sensor 4M pozwala rejestrować wideo o jakości 2,5 K (1440p) w 60 lub 30 klatkach na sekundę. Oczywiście mamy tu również system HDR poprawiający widoczność oraz szeroki kąt rejestracji obrazu do 140 stopni. W rzeczywistości nagrania zarówno w dzień, jak i nocą są niezłej jakości, więc spokojnie mogą posłużyć jako dowód w sprawie. Moim zdaniem jest to dobry sprzęt w swojej półce cenowej.

Dodam tylko, że wideorejestrator posiada trzyosiowy czujnik przeciążeń oraz tryb parkingowy reagujący na ruch przed kamerą lub poruszanie samochodem. Oprócz tego wyposażono go również w moduł WiFi, więc można bezprzewodowo łączyć kamerę z telefonem przez dedykowaną aplikację MiVue Pro App.
Dodam, że do tego modelu można dokupić tylną kamerę i połączyć ją z 802w PRO tworząc rozbudowany system okamerowania naszego auta.

Ile to kosztuje?
Tak, jak pisałem – w stosunku do tego co oferuje, cena Mio MiVue 802w PRO jest atrakcyjna. Producent wycenił ją na 449 złotych, ale w szale przedświątecznych promocji możecie kupić ją zdecydowanie taniej. Nawet o 10-20 procent!
Moja opinia o Mio MiVue 802w PRO
Po kilkuset kilometrach z tym sprzętem stwierdzam, że Mio radzi sobie świetnie. Jest kompaktowych rozmiarów, robi niezłe nagrania oraz nie kosztuje zbyt wiele. Nigdy nie byłem fanem wydawania większych kwot na tego typu akcesoria, bo podstawowa ochrona jest wystarczająca. Trzeba jednak postawić na sprawdzonego producenta, który jest już długo na polskim rynku i oferuje naprawdę jakościowe produkty. Mio zalicza się do tej grupy!

Moim zdaniem każde auto powinno posiadać taką kamerę. Polskie drogi może nie należą do najbardziej niebezpiecznych na świecie, ale lepiej być przygotowanym na niespodziewane. W każdym dotychczasowym pojeździe miałem jakiś wideorejestrator i na szczęście nigdy się nie przydał. I tego wam życzę, ale warto mieć w razie problemów jakiś zabezpieczenie.
Konrad Stopa
Zdjęcia Mio MiVue 802w PRO:














