Dostawcza wersja elektrycznego Vito na reszcie doczekała się liftingu. Sprawdźmy zatem czy większy akumulator i kilka innych usprawnień zwiększyły jego atrakcyjność na tle konkurencji.
Podczas mojego pierwszego kontaktu z eVito w odmianie Furgon narzekałem na nikły zasięg oraz bardzo wolne ładowanie. Teraz możemy po części zapomnieć o obu problemach, choć do ideału i komfortu psychicznego jeszcze trochę brakuje.

Co zmieniono w elektrycznym Vito?
Zacznijmy od najważniejszego – Mercedes zwiększył pojemność akumulatorów trakcyjnych z 35 kWh do 60 kWh netto (66 kWh brutto). Bateria urosła nam niemal dwukrotnie, co oczywiście przekłada się na zasięg. Teraz w teorii możemy przejechać do 261 km w trybie mieszanym i 314 km kręcąc się po mieście. W praktyce okazuje się, że eVito zużywa około 20 kWh, dzięki czemu w terenie zabudowanym jesteśmy w stanie przejechać około 300 km na jednym ładowaniu. Drogi szybkiego ruchu i jazda z dopuszczalna na nich prędkością powoduje wzrost zużycia energii elektrycznej do okolic 30 kWh i spadek zasięgu do około 200 km.
Nie ma co ukrywać, że użyteczność elektrycznego Vito uległa gigantycznej poprawie. Wreszcie nie musimy martwić się o zasięg i rezygnować z komfortu użytkowania w cieplejsze dni. Co ważne, większe akumulatory nie wpłynęły na zmniejszenie przestrzeni roboczej – pozostała ona dokładnie taka sama jak była przed liftingiem. Zmniejszyła się natomiast ładowność samochodu – większy zestaw baterii jest niestety cięższy, dlatego też eVito może przyjąć maksymalnie 790 kilogramów ładunku. To o około 300 kilogramów mniej niż wcześniej.

Co ważne, Mercedes poszedł po rozum do głowy i zwiększył nie tylko pojemność baterii, ale także usprawnił proces jej ładowania. Teraz eVito jest w stanie ładować się prądem stałym o mocy do 80 kW o ile dopłacimy do tej opcji 904 zł netto oraz do 11 kW prądem przemiennym. To znacząca zmiana biorąc pod uwagę, że wcześniej mogliśmy się ładować z mocą do 7,4 kW. Oznacza to, że nie musimy już teraz spędzać całego dnia na ładowarce i czekać łaskawie aż samochód uzyska jako taki zasięg. Podczas eksploatacji samochodu i korzystaniu z kilku różnych ładowarek nie zwróciłem uwagi, by odświeżone eVito miało problem z ładowaniem – wszystko działało tak jak powinno za każdym razem. A i wreszcie zmieniono miejsce do podłączania kabla, dzięki czemu nie trzeba się już gimnastykować pod ładowarkami i szukać specjalnych miejsc.
A co pozostało bez zmian?
Przy okazji odświeżania elektrycznego dostawczaka, Mercedes nie zdecydował się na modernizację układu napędowego. Silnik elektryczny nadal legitymuje się mocą 116 KM oraz momentem obrotowym na poziomie 360 Nm. Nie wiem, dlaczego nie zastosowano tutaj mocniejszej jednostki napędowej, która dostępna jest w osobowych wersjach elektrycznego Vito, ponieważ dynamika samochodu nawet na pusto jest mocno przeciętna. Producent nie podaje w swoich danych czasu przyspieszenia do 100 km/h, jednak nawet w mieście eVito potrafi złapać lekką zadyszkę.

Co do prowadzenia to w zasadzie ciężko jest napisać w tym miejscu coś odkrywczego. Jest po prostu tak jak można się tego spodziewać po samochodzie dostawczym. Doceniam natomiast bardzo dobrą zwrotność samochodu oraz solidne wyciszenie kabiny. Rekuperacja działa tak jak poprzednio w kilku trybach i w każdym z nich robi to co ma robić.
Wielkich zmian nie znajdziemy także wewnątrz. Pojawił się nowy zestaw zegarów z nieco bardziej „dzisiejszym” ekranem oraz na liście opcji znalazło się miejsce dla odświeżonego systemu multimedialnego. Materiały pozostały toporne, jednak w aucie roboczym to zupełnie normalna sprawa. Przeszkadzał mi natomiast brak jakichś większych schowków czy półeczek do odłożenia najpotrzebniejszych rzeczy podczas codziennej eksploatacji czy też brak możliwość przekształcenia środkowego fotela w stolik. Szkoda, że nie pomyślano o tym podczas liftingu.

Cena jest jeszcze wyższa
Przed liftingiem mogliśmy kupić eVito od około 236 000 zł brutto. Teraz, za wersję z większymi akumulatorami trzeba zapłacić minimum 249 000 zł brutto. Testowany przez nas egzemplarz został wyceniony na absurdalne 317 700 zł brutto, choć na liście opcji znalazło się kilka dodatków, które można spokojnie pominąć zbijając tym samym cenę o około 20 000 zł. Pamiętać trzeba jeszcze o dopłatach do samochodów elektrycznych, które to w przypadku aut dostawczych wynoszą nawet 70 000 zł.

Elektryczne Vito w wersji Furgon stało się samochodem znacznie bardziej użytecznym, choć nadal nie jest idealne. Konkurencja nie śpi i za podobne, a czasami nawet i mniejsze pieniądze są w stanie zaoferować lepsze osiągi, szybsze ładowanie, czy nowocześniejsze wnętrza. Mercedes przekonuje do siebie na pewno jedną z największych przestrzeni ładunkowych w klasie.
Jakub Głąb
Zdjęcia Mercedes eVito:






















Dane Techniczne Mercedes eVito:
Silnik: elektryczny
Moc maksymalna: 116 KM
Maksymalny moment obrotowy: 360 Nm
0 – 100 km/h: brak danych
Prędkość maksymalna: 110 km/h
Cena: 249 000 zł (podstawa), 317 700 zł (testowany)







