Test: Lamax X10.1 – wideorejestrator z kamerki sportowej

Kamerki sportowe to bardzo poręczne urządzenia, które nie zajmują dużej ilości miejsca. Niewielkie kamery potrafią nagrywać obraz w wysokiej jakości i pozwalają uwiecznić wyjątkowe chwile. Jedną z takich kamer jest Lamax X10.1.

Urządzenie to może pochwalić się świetnym wykonaniem, ilością akcesoriów, ale jak wypada pod względem nagrywania i czy może służyć jako wideorejestrator? O tym przeczytacie w poniższym teście. Zapraszam!

Wygląd i jakość wykonania

Lamax X10.1 to urządzenie wykonane świetnie. Pierwsze wrażenia mogą sugerować, że mamy do czynienia z urządzeniem z półki premium. Korpus urządzenia został pokryty gumopodobnym materiałem, a sam design kamerki przypadł mi do gustu. Całość nie wyróżnia się niczym szczególnym na urządzeń konkurencji, jednak głównie chodzi mi tutaj o detale. Z racji na swoje niewielkie rozmiary urządzenie bardzo dobrze leży w dłoni.

W kamerce Lamax X10.1 wykorzystano duży, przejrzysty i dobrej jakości wyświetlacz LCD o przekątnej 2-cali. Przyciski funkcyjne znalazły się na krawędziach urządzenia – na górze znajdziemy przycisk odpowiedzialny za rozpoczęcie nagrywania oraz wejście do menu. Pierwszy z nich odpowiada za akceptację poleceń, zaś drugi służy również jako przycisk zasilania. Po prawej umieszczono przyciski nawigacji, zaś po przeciwnej stronie znajdziemy wszelkie porty – miniHDMI, microUSB oraz czytnik karty pamięci. Bateria jest na spodzie urządzenia.

9 1 1024x576

Jakość nagrań kamerki Lamax X10.1

Kamera sportowa Lamax X10.1 to urządzenie nagrywające materiały w rozdzielczości 4K – 3840×2160 przy 30 klatkach na sekundę. Jest to natywne ustawienie, jednak do wyboru mamy jeszcze kilka mniejszych “rozdziałek”:  2,7K (2704×1520) przy 30 fps, 1440p (1920×1440) przy 60 fps, 1080p (1920×1080) przy 120 fps, 720p (1280×720) przy 240 fps. Wszystkie nagrania zapisywane są przy wykorzystaniu kodeków H.264 lub H.265, wszystko zależy od użytkownika.

Jakość nagrań jest zadowalająca. Materiały są szczegółowe i można dostrzec dużo detali. Nasycenie kolorów również jest bardzo dobre, nie są one za bardzo wyblaknięte przez co materiały prezentują się przyjemnie. Największą bolączką modelu X10.1 jest dość średnia stabilizacja obrazu. Producent wykorzystał tutaj jedynie optyczną stabilizację obrazu, która na większych nierównościach nie radzi sobie tak jakbyśmy tego chcieli. Obraz jest dobrze podświetlony.

10 1 1024x576

Jeśli chodzi zaś o materiał nagrywane w nocy kamerka Lamax X10.1 radzi sobie… okej. Podświetlenie obrazu jest zadowalające, jednak pojawiają się szumy i efekt ziarnistości. Nie jest to problem, który sprawia, że materiały nie nadają się do oglądania. Obraz nie jest może tak szczegółowy jak w znacznie droższych urządzeniach tego typu, ale też nie mamy na co narzekać.

Warto również zaznaczyć, że Lamax X10.1 ma również opcję robienia zdjęć. Ujęcia możemy uwieczniać w takich rozdzielczościach jak: 12 Mpx, 8 Mpx, 5 Mpx i 3 Mpx. Zdjęcia prezentują się bardzo dobrze, są szczegółowe i dobrze naświetlone.

3 2 1024x576

Lamax X10.1 potrafi również nagrywać w takich trybach jak Slow Motion czy Time-Lapse. Przede wszystkim w menu kamerki dostępny jest tryb Samochód, który pozwala zamienić kamerkę w wideorejestrator samochodowy. Przy tak dobrej jakości obrazu X10.1 świetnie poradzi sobie z nagrywaniem materiałów podczas jazdy i w razie czego będzie stanowiła dowód, gdy ulegniemy wypadkowi lub będziemy świadkiem niebezpiecznej sytuacji..

Bateria i oprogramowanie

W kamerce sportowej Lamax X10.1 znajdziemy baterię o pojemności 1050 mAh. W zestawie znajdziemy dwa akumulator. Czas pracy urządzenia na jednej wynosi około 60 minut jeśli nagrywamy w najwyższej rozdzielczości dostępnej w ustawieniach. Jeśli zmniejszymy jakość czas naturalnie się wydłuża – przy użyciu rozdzielczości 1080p kamerka może pracować przez około 90 minut. Czas pełnego naładowania urządzenia to nieco ponad półtorej godziny.

Model X10.1 posiada wbudowany moduł Wi-Fi, co oznacza, że wszystkie nagrane materiały od razu znajdują się w dedykowanej aplikacji Lamax Hi Cam. Oprogramowanie dostępne jest zarówno na urządzenia z systemem Google Android oraz Apple iOS. Z poziomu aplikacji możemy nie tylko przeglądać i udostępniać materiały na media społecznościowe, ale również zmieniać ustawienia kamerki takie jak nasycenie bieli, kontrast, ISO i rozdzielczość nagrań. Sam system kamerki dostępny jest w wielu językach, w tym w polskim.

1 3 1024x576

Zawartość zestawu

Kamera Lamax X10.1 to nie tylko dobre urządzenie, ale również bogato doposażone. W zestawie znajdziemy mnóstwo dodatków, które przydadzą się podczas różnych czynności. Oto pełna lista akcesoriów:

  • Obudowa wodoszczelna
  • Pilot zdalnego sterowania
  • Mocowanie na rurkę
  • Ramka do wykorzystania bez obudowy wodoszczelnej
  • J mount
  • Fast plug-in
  • Samoprzylepne mocowanie proste
  • Samoprzylepne mocowanie zagięte
  • 3-axis connector (3 części)
  • Adapter na statyw
  • Redukcja statywowa
  • Podkładki zapasowe 3M (2 szt.)
  • Kabel USB
  • Baterie Li-ion (2 szt.)
  • Odciążona pokrywa w celu lepszego zapisu dźwięku w obudowie
  • Ściereczka z mikrowłókna
  • Instrukcja obsługi
  • EVA case do bezpiecznego przenoszenia i przechowywania
11 1 1024x576

Podsumowanie

Lamax X10.1 to sportowa kamerka ze średniej wyższej półki, która bardzo dobrze radzi sobie w praktyce. Nagrywane materiały mają bardzo dobrą jakość, a użytkownik ma wiele opcji ich rejestrowania. Kamerka nie ustrzegła się mankamentów – boli fakt, że nie posiada opcji 60 kl./sek. w rozdzielczości 4K, bo naprawdę takie coś by się tutaj przydało. Stabilizacja obrazu też nie należy do najlepszych. Na plus na pewno trzeba zaliczyć jakość wykonania, a także bogaty zestaw dodatków, którego na próżno szukać u innych producentów. Kamerka nie ogranicza się jedynie do nagrywania materiałów podczas wakacji, ale także świetnie sprawdza się jako wideorejestrator samochodowy. Myślę, że 699 złotych to dobra cena za urządzenie “2w1”.

Dyskusja

komentarzy

Konrad Stopa

Konrad Stopa

Motopasjonat z krwi i kości, który pisze o samochodach z wielką przyjemnością czekając na komentarze, nawet te uszczypliwe. Od małego poznawał auta na ulicy po dźwięku silnika i już wtedy marzył, by zmieniać "cztery kółka" jak rękawiczki - dzięki Motopodprad.pl to się spełnia! Tego zapaleńca znajdziecie też na Instagramie - @stopao
Follow Me: