Koreańska marka małymi krokami odświeża swój image. Zaczęła od dość radykalnych kroków, czyli zmiany nazwy na KGM. A idąc za ciosem zmienia gamę modelową. Na tapet jako pierwszy model nowej już marki KGM trafia właśnie Actyon. Czy KGM Actyon będzie rewolucją dla marki, czy może jest to jedynie zasłona dymna?
Nowy epizod, a może świeży start?
Można by było powiedzieć, że zmiana nazwy Ssangyong na KGM nic nie wnosi. Ale czy na pewno? Pamięta ktoś SsangYonga Actyon? Raczej nie, ale zachęcam do zerknięcia w Google i odpowiedź na pytanie: „Czy zmiana nazwy to dobry pomysł?” nasunie się sama. Marka KG Mobility zaczyna podejmować dobre i słuszne decyzje, które powoli zmieniają jej obraz i charakter. Czy jednak w idzie to w dobrym kierunku i czy Koreańczycy nie czerpią zbyt wiele od chińskiej konkurencji? Ja postarałem przekonać się o tym podczas testu pierwszego modelu marki, czyli KGM Actyon w wersji Wild z napędem 4WD i skrzynią AT.

Opis nowego Actyona zacząć należy chyba od tego, z czego w zasadzie wywodzi się ten model? Korzenie swoje ma w bliźniaczym modelu Torres, który już de facto przechodził lifting i odświeżenia. Czy Actyon odziedziczył od swojego brata same wady, zalety, a może jest jego totalnym przeciwieństwem?
KGM Actyon – pierwsze wrażenia
Widzisz ten samochód pierwszy raz i nie do końca wiesz co to jest? Dookoła zero znaczków symbolizujących markę, z tyłu znajdujesz jedynie napis Actyon i po chwili zauważasz, że na dekielkach napisane jest KGM. Ale czy to już wyjaśnia wszystko? Nie do końca. Obecnie w erze panoszących się marek z Chin ciężko określić pochodzenie danej marki. W przypadku KGM przy bliższym spotkaniu znajdujesz naklejkę o 5 latach gwarancji i dumny napis „Made in Korea” na szybie klapy bagażnika.
KGM Actyon nawet na ulicach Warszawy robi niemałe wrażenie. Z pewnością jest to zasługa dwukolorowego lakieru o nazwie Royal Copper. Do tego w połączenie 20-calowych felg i smukłej linii nadwozia w typie coupe powoduje, że to auto może się podobać. Chociaż widać wiele podobieństw stylistycznych względem Torresa to zdecydowanie można stwierdzić, że Actyon jest jego ładniejszą wersją. Ale klienci wciąż mogą mieć dylemat, którego wybrać.

Z przodu Actyon wyróżnia się pasem świetlnym w centralnej części grilla, który przechodzi płynnie w światła do jazdy dziennej połączonego z kierunkowskazami. Natomiast światła drogowe i mijania znajdują się w dolnej części zderzaka. Na masce zauważyć można jeszcze dwa czarne uchwyty, niby jak w offroadzie, chociaż rzeczywiste walory użytkowe tego rozwiązania są mi nieznane.
Od boku podobieństw do Torresa jest o wiele mniej. Sylwetka jest zgrabniejsza ze smukłą linią dachu opadającą w tylnej części auta. Dwukolorowy lakier dodatkowo nadaje charakteru i wizualnie sprawia wrażenie, że auto jest niższe niż w rzeczywistości. Mocno wyeksponowane nadkola mieszczą w sobie 20-calowe felgi z srebrnymi akcentami. Takie połączenie sprawia, że Actyon wydaje się naprawdę spory i masywny. Mierzy dokładnie 4740 mm długości przy rozstawie osi 2680 mm oraz 1910 mm szerokości. Oznacza to, że Actyon jest dłuższy i szerszy od swojego bliźniaczego Torresa.

Z tyłu znajdziemy więcej zmian. Dumne oznaczenie modelowe wkomponowuje się w tylny pas świetlny. Kierunkowskazy oraz światło cofania powędrowały natomiast lekko niżej na krańce zderzaka.
W środku sprawia wrażenie luksusowego
No właśnie, sprawia tylko wrażenie. Mam przeczucie, że Koreańczycy chcieli trochę oszukać nasz wzrok. Nie ukrywam, że środek stylistycznie może się bardzo podobać. Wewnątrz panuje swego rodzaju minimalizm, na desce rozdzielczej brak jest jakichkolwiek przycisków fizycznych. Takowe znajdziemy jedynie na kierownicy, która jest dodatkowo spłaszczona w górnej i dolnej części. „Kryształowy” lewarek zmiany biegów też wprowadza taki zalążek luksusu. Nawet siedzenia z taką pikowaną skórą, którym wyglądem bliżej było do S-klasy niż średniej półki SUV-a.
Do czasu kiedy nie dotkniemy poszczególnych materiałów jest wszystko dobrze. Dopiero po bliższym spotkaniu z każdym z elementów uderza nas to złudzenie, to wygląda ładnie, ale zrobione jest wszystko z twardego plastiku. A szkoda, bo środek Actyona wyróżnia się mocno na tle konkurencji. Nie można odmówić mu natomiast przestronności w środku. Schowków jest całkiem sporo, a przestrzeń na tylnej kanapie pozwoli usiąść bez problemu nawet wysokim osobom. A to wszystko uzupełnia dość spory i pakowny bagażnik o pojemności 796l / 1568l (ze złożonymi siedzeniami).

KGM Actyon – wyposażenie
Testowana przez nas wersja Wild ma dość bogate wyposażenie. Od początku witają nas dwa ekrany, oba o przekątnej 12,3″. Pod ekranem multimedialnym znajdziemy dwa porty USB typu C, jeden z nich służy również do podłączenia telefonu pod system Apple CarPlay lub Android Auto. System multimedialny sam w sobie jest dość prosty i przejrzysty. Największą jego wadą jest zdecydowanie szybkość działania i bolączki wieku dziecięcego. Apple CarPlay działał dosłownie losowo, w połowie przypadków w ogóle nie chciał się włączyć. Zdarzyła się nawet sytuacja kiedy to ekran od klimatyzacji przestał funkcjonować. Może przy nowej aktualizacji te problemy zostaną rozwiązane.

Z wyposażenia znaleźć możemy również podgrzewane i wentylowane fotele z przodu i podgrzewane z tyłu. W tylnej części w drzwiach znajdziemy również rolety. Natomiast zabrakło mi tutaj oświetlenia ambient dla pasażerów z tyłu. Szkoda, że nie można dobrać w Actyonie dodatkowo panoramicznego dachu, który z pewnością by rozświetlił trochę środek kabiny.
Zatrzymać się powinniśmy również na samej koncepcji kierownicy. Ciekawy design spłaszczenia jej wcale nie powoduje, że jest ona bardziej ergonomiczna. Mi osobiście słabo leżała ona w dłoniach. Dodatkowo w dolnej części znajdziemy dwa przyciski, jeden konfigurowalny, drugi natomiast od Auto Hold. Po co? Na pochwałę natomiast zasługują przyciski fizyczne, które dość dobrze nadganiają ich brak na desce rozdzielczej.

KGM Actyon – komfort podróżowania i spalanie
Auto nie jest małe i daje tym samym o sobie znać w miejskim ruchu, natomiast średnica zawracania to 10,84 metra. Lepiej niż u konkurencji, jednak przy operowaniu kierownicą trzeba się dość sporo namachać. Przełożenie jest astronomicznie niewygodne i mało precyzyjne, przez co w mieście można odnieść wrażenie, że jest niekiedy gumowe. A to szkoda, bo samo zawieszenie jest dość komfortowe. Fajnie wybiera nierówności, a przy lekko dynamicznej jeździe auto prowadzi się dość stabilnie. Może być to również zasługa dość duży opon bo o rozmiarze 245/45 R20. Na minus natomiast hamulce. Robiąc dłuższe trasy miałem wrażenie, że pedał hamulca jest zbyt miękki. Nie do końca miałem do nich pełne zaufanie.
Jako jednostkę napędzającą do wyboru mamy tylko jeden silnik. Jest to 1.5 T-GDI o mocy 163 KM i 280 Nm momentu obrotowego. Do miejskiej jazdy taka moc zdecydowanie wystarcza, na trasie powyżej 130 km/h robią się już drobne problemy. Testowany egzemplarz z napędem AWD oraz automatyczną 6-biegową skrzynią Aisin waży 1670 kilogramów. Dynamiką nie grzeszy i producent nie podaje przyspieszenia a jedynie prędkość maksymalną na poziomie 191 km/h.

Co do napędu AWD to za dużo nie powiem, gdyż ciężko sprawdzić jego walory w mieście, a wjazd w cięższy teren mógłby się skończyć niezbyt dobrze. Warto mieć na uwadze, że mamy do dyspozycji blokadę AWD, czyli AWD Lock co w zimowych warunkach mogłoby czasem nas wspomóc.
A teraz największa wada KGM Actyon, czyli spalanie. Stało się to chyba już domeną tych silników 1.5 T-GDI, nie należą one do najoszczędniejszych. W mieście poniżej 10 litrów jest niemożliwe do osiągnięcia. Bliżej mu do 13 litrów prawdę mówiąc. Jazda autostradą to natomiast okolice 11 litrów. W cyklu WLTP producent podaje wynik 9,0 litra na 100km i szczerze mówiąc jest to do osiągnięcia. Ratunkiem dla marki KGM jest często oferowana instalacja LPG w tych samochodach. Do modelu Actyon nie jest jeszcze oferowana, ale mamy wielką nadzieję, że to się zmieni. Zwłaszcza, że bak pomieści zaledwie 50 litrów paliwa, co na dłuższej trasie może być uciążliwe.

KGM Actyon – cena
Ile trzeba zapłacić za KGM Actyon? Ceny startują już od 159 900 złotych za podstawową wersję ze skrzynią manualną i napędem na przód. Testowany egzemplarz to cena już 209 300 złotych. Ale w skład jej wchodzi m.in dwukolorowy lakier Royal Copper, napęd AWD oraz skrzynia AT.
A więc czy KGM Actyon jest wart swojej ceny? Jeśli niemiecka motoryzacja już się znudziła, a przy tym nie macie zaufania do tej chińskiej, to oczy należy skierować ku koreańczykom. Actyon na pewno spowoduje, że na drodze się wyróżnicie, może nie jest doskonały, ale patrząc na markę KGM to mam nadzieję, że szybko będą wyciągać wnioski i wprowadzać poprawki. Zwłaszcza, że sami oferują 5 letnią gwarancję. Ja osobiście po pominięciu kilku niedociągnięć z systemem multimedialnym i nie zwracając większej uwagi na spalanie, jestem w stanie uwierzyć, że KGM modelem Actyon znajdzie swoje grono odbiorców.
Paweł Zaorski
Zdjęcia KGM Actyon:





























Dane techniczne KGM Actyon Wild 4WD AT:
Silnik: R4, benzyna
Pojemność: 1497 cm3
Moc: 163 KM (5000-5500 rpm)
Maksymalny moment obrotowy: 280 Nm (1500-4000 rpm)
0–100 km/h: brak danych
Prędkość maksymalna: 191 km/h
Skrzynia biegów: 6–biegowa, automatyczna Aisin
Napęd: 4WD (dołączany automatycznie tył)
Cena: od 159 tysięcy złotych (testowany 209 tysięcy złotych)








Komentarze 2