JAC T8 Pro na polskim rynku może być egzotycznym pojazdem, bo nie dość, że pochodzi z mniej popularnej chińskiej marki, to jeszcze jest pickupem. I to takim z krwi i kości, który lubi się ubrudzić i ciężko pracować. Przy tym jest naprawdę atrakcyjnie wyceniony!
Z marką JAC i jej samochodem miałem przyjemność po raz pierwszy. I mimo, że siedzę w tym motoryzacyjnym światku od niemal 15 lat, mając co chwilę do czynienia z nowymi samochodami, to jednak rzadko trafiam na coś zupełnie mi nieznanego. A tak jednak było tym razem. I żeby było ciekawiej – sprawa dotyczyła pojazdu użytkowego, bo tak trzeba ten model traktować. Bardziej jako woła roboczego niż samochód rekreacyjny.
I z takim motywem przewodnim możemy przejść do dalszego opisywania JAC T8 Pro. A na blogu pojawił się już materiał z SUV-em JAC, więc też zapraszam.

Najtańszy pickup na polskim rynku
Odwrócę trochę kolejność tego tekstu i zacznę od najważniejszej rzeczy, która może przesłonić naprawdę wiele wad. Wszyscy wiemy, że chińskie marki atakują polskiego klienta atrakcyjnymi cenami. Taką taktykę przyjął również JAC, ponieważ kwota za ponad 5-metrowego pick-upa z niezłymi parametrami użytkowymi i terenowymi wynosi jedynie 99 900 złotych netto.
To niemal 30-40% mniej niż podobne auta u konkurencji. Za około 130 tysięcy złotych netto mamy ISUZU D-Max czy Maxusa T90, a bardziej prestiżowe pickupy jak Hillux czy Ranger to już wydatek minimum 150-160 tysięcy złotych netto. Co ciekawe, sam JAC ma w swojej ofercie model T9, który jest mocniejszy i bardziej doposażony, a kosztuje tylko 130 tysięcy złotych netto.

Z taką agresywną polityką cenową JAC trochę pozamiatał rynek i klienci potrzebujący tego typu pojazd mają naprawdę rozsądną propozycję. Piszę o cenach netto, bo tak zazwyczaj definiujemy auta użytkowe.
Duże logo, chrom i amerykański look
A jak ten samochód wygląda? Jest spory i dość przewidywalny. Ma ponad 5,3 m długości, spore koła i wysoko poprowadzoną maskę. Przód definiuje sporo chromu i wielkie logo JAC. W szarym lakierze może nie krzyczy swoim designem, ale to naprawdę spory wóz w terenowym stylu.

Trapy po bokach ułatwiają wsiadanie, a opcjonalnie w naszym egzemplarzu znalazła się nakładka na pakę od firmy Carryboy, która ma swój zamek, a na niej relingi z belkami. Co ciekawe, z przodu pojawiła się wyciągarka, a z tyłu nie zabrakło też haka do holowania przyczepy.
Podsumowując, JAC T8 Pro wygląda dobrze jak na pickupa. Ani nas nie wystraszy, ani nie zachwyci. Pamiętajcie jednak, że to pojazd użytkowy, a takie rzadko wygrywają konkursy elegancji.

Bardzo cywilizowany środek
Miła niespodzianka czeka nas za to w podwójnej kabinie. Po pierwsze nie brakuje w niej miejsca i spokojnie zmieści 4 osoby, a w razie czego i piąta nie będzie narzekać. Docenić należy też sam projekt wnętrza, które fakt jest ciemne i twarde, ale pasuje spokojnie do auta osobowego. Jest sztuczna skóra, piano black czy wielki pionowy ekran systemu multimedialnego. Całość po prostu wygląda dobrze.
Na plus zaskakuje też wyposażenie jak bezkluczykowy dostęp, AndroidAuto czy Carplay przez kabel czy bardzo dobrej jakości kamera cofania.
JAC T8 PRO wady i zalety:
Jest się tu do czego przyczepić
Niestety nie jest też idealnie, ponieważ spasowanie mogłoby być lepsze, a materiały bardziej odporne na przebieg. Po prostu nie są wysokiej jakości i już przy 30 tysiącach kilometrów przebiegu było słychać skrzypienia, zgrzyty czy widać porysowania lub zadarcia.
Kolejnym aspektem jest sam ekran multimedialny, który wygląda ładnie, ale jest kupiony jakby w tanim sklepie z elektroniką. Zacina się, ma brzydkie grafiki i nie jest zbytnio responsywny. Po prostu nie jest to najnowszy sprzęt, a sterowanie klimatyzacją manualną w nim, to niemal udręka. Lepszy byłby klasyczny panel z pokrętłami, bo teraz temperaturę w kabinie strzelamy cyframi od 1 do 9.
To jednak małe wady, które poprawić można z liftingiem, a nadal trzeba pamiętać pryzmat ceny za to auto. W dużo droższych Mercedesach też zdarza mi się narzekać na spasowanie elementów.

Do pracy tylko diesel
Pod maską tego samochodu pojawił się 2-litrowy wysokoprężny motor, który może pochwalić się mocą 136 koni mechanicznych i momentem obrotowym na poziomie 360 Nm. Nie są to może wartości godne auta z 2026 roku, bo osiągi to tylko 150 km/h prędkości maksymalnej i 14 sekund przyspieszenia do setki.
Jednakże nie jest to auto na drogi szybkiego ruchu, a do pracy. W niej przyda się wysoki moment obrotowy oraz manualna 6-biegowa skrzynia z krótkimi pierwszymi przełożeniami. W niskich zakresach prędkości JAC T8 sobie radzi.

Bardziej w pole niż na autostradę
Gorzej jest na asfalcie, gdzie czuć masę auta oraz ograniczone możliwości. Samochód na drodze szybkiego ruchu się męczy. W większości czasu jeździ na napędzie tylnej osi, ale zapomnijcie o driftowaniu czy zabawie tego typu. Za mała moc…
Poza tym auto prowadzi się trochę jak traktor. Układ kierowniczy jest mało precyzyjny, hamulce działają kiepsko i późno, a samochód też znacznie się buja. Przy przyspieszaniu się podnosi, a przy hamowaniu nurkuje. Słychać też klekot diesla, a w aucie jest głośno. Jakość jazdy podnosi się jednak z czasem, gdy auto się już nagrzeje i dłużej pochodzi. Ot taki powrót do aut z lat 90. ubiegłego wieku. JAC przeniesie was w czasie za darmo – taki bonus od Chińczyków.
To wszystko jednak nie przeszkadza w roboczym użytkowaniu auta. Tutaj takie toporne prowadzenie przyda się na wertepach, a paka 1,5×1,5 m spełni swoje zadania. Jeśli chodzi o ładowność, to JAC T8 Pro przyjmie na siebie ponad 900 kg, a jest jeszcze hak (przyczepa z hamulcem do 3,5 tony).

JAC radzi sobie w terenie
Poza tym to wspomniane pole może być naprawdę daleko. Prześwit tego pickupa to 22 centymetry, a samochód oczywiście posiada napęd 4×4 i reduktor. Brakuje blokady przedniego mechanizmu różnicowego, ale i bez tego możliwości terenowe są niezłe. W razie problemów pomoże też opcjonalna wyciągarka. Do sterowania napędem służy proste pokrętło na tunelu środkowym.
Jeśli chodzi o kąty terenowe, to JAC T8 Pro może pochwalić się kątem natarcia wynoszącym niemal 31 stopni, a zejścia ma 23 stopnie.

Co myślę o chińskim pickupie?
Szczerze nie wiedziałem czego spodziewać się po pickupie JAC, bo był dla mnie trochę niespodzianką. Po chwili spędzonej za kierownicą muszę stwierdzić, że to auto typowe do pracy. Trochę brakuje mu w kwestii prowadzenia by był autem na co dzień jak choćby Ford Ranger. Zdaje sobie jednak sprawę, że mało kto wybiera pickupa jako jedyne auto.
Z drugiej strony jako pojazd użytkowy nie mam mu wiele do zarzucenia, a sporo w takich kategoriach można mu wybaczyć. Dodając do tego niską cenę, to niemal wszystko. Jeśli więc szukacie auta do swojego gospodarstwa czy tartaku, to warto go rozważyć.
Konrad Stopa
Zdjęcia JAC T8 PRO:































Dane techniczne JAC T8 PRO:
Silnik: diesel
Pojemność: 1998 cm3
Sumaryczna moc: 136 KM
Sumaryczny moment obrotowy: 360 Nm
0 – 100 km/h: 13,9 s
Prędkość maksymalna: 150 km/h
Cena: od 99 900 zł netto
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube







