• Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result

Test: Hyundai i30 N-Line 1.5 T-GDI – nowy nie znaczy lepszy

Damian Kaletka Autor Damian Kaletka
09/10/2024
w Nowe samochody
0
Hyundai i30 N-Line
402
SHARES
3.7k
VIEWS
Share on FacebookShare on Twitter

W połowie bieżącego roku Hyundai i30 N-Line doczekał się kolejnego liftingu. Niestety wprowadzone zmiany są wręcz kosmetyczne, a z jego jednostki napędowej zniknęły konie mechaniczne. Czy poliftowy i30 nadal może zachwycać?

Obecna odsłona i30 zadebiutowała w 2016 roku. Stąd też bez liftingów samochód ten wypadałby bardzo przestarzale na tle konkurencji. Niestety najnowszy lifting nie tylko uśmiercił pełnoprawną wersję N, to jeszcze wypatroszył obecnie najmocniejszy wariant N-Line. Pomimo brutalnej gilotyny, która spadła na stadko koni mechanicznych spoczywających pod maską i30 nadal otrzymujemy naprawdę sensowne kombi. Zgrabny wygląd, proste i estetyczne wnętrze i praktyczny bagażnik powinny wystarczyć, aby przyciągnąć do niego klientów.

Warto przeczytać

Test: Toyota Aygo X – mała, zgrabna i…

Trudne Wybory: Chery Tiggo 4 vs Suzuki Vitara

Test: Citroen C3 Aircross – to trzeba lubić

Hyundai i30 N-Line

Hyundai i30 N-Line zachęci nas wyglądem

Jeżeli mówimy o podstawowej wersji i30, to nie prezentuje się ona zbyt zachęcająco. Ot kolejne nudne kombi. Jednak po wybraniu topowej wersji N-Line otrzymujemy pakiet poprawek, które zdecydowanie zmieniają wizerunek tego modelu. Z nudnego i rodzinnego samochodu otrzymujemy coś znacznie bardziej sportowego – oczywiście wizualnie. Projektanci dołożyli wszelkich starań, aby i30 N-Line różnił się od swojego rodzeństwa.

Dorzucenie subtelnego splittera, dyfuzora oraz podwójnych końcówek układu wydechowego sprawia, że patrzymy na i30 w zupełnie inny sposób. Teraz naszym oczom ukazuje się coś ostrzejszego, samochód, który może przyciągać wzrok. Sam czerwony lakier również robi robotę i dobrze komponuje się z emblematem N-Line oraz przeszyciami we wnętrzu maszyny. Całość projektu bardzo dobrze komponuje się również przednimi reflektorami, które nadają i30 nieco charakteru.

Hyundai i30 N-Line

Wnętrze stawia na prostotę i estetykę

We wnętrzu Hyundai postawił na prostotę i estetykę. Z pewnością wiele osób doceni osobny panel do obsługi klimatyzacji wraz z fizycznymi pokrętłami i przyciskami, które są zdecydowanie wygodniejsze w obsłudze. Co prawda znajdziemy tutaj sporo piano black, jednak rekompensuje nam to dźwignia zmiany biegów, która wygląda bardzo estetycznie. Oczywiście nie mogło zabraknąć na niej oznaczenia „N”, podobnie jak na kierownicy. Na wielu elementów wnętrza znajdziemy wcześniej wspomniane czerwone przeszycia, które dodają interiorowi sporo charakteru. Na plus należy doliczyć także fotele, które są bardzo wygodne.

Hyundai w wielu aspektach nadal stawia na proste i analogowe rozwiązania. Tak też otrzymaliśmy cyfrowy wskaźnik prędkości, który sąsiaduje z dwoma tradycyjnymi zegarami. Sam system inforozrywki również nie należy do najbardziej skomplikowanych. Znajdziemy w nim wszystko to, co jest nam niezbędne w nowym samochodzie. Do tego działa bardzo płynnie i praktycznie nigdy się nie zawiesza, co podczas moich ostatnich testów bywało rzadkością.

Sensownie prezentuje się również przestrzeń, jaką oferuje Hyundai i30. Jak przystało na samochód mierzący 4585 mm długości, 1795 mm szerokości oraz 1475 mm otrzymaliśmy przestrzenny bagażnik, który może pomieścić do 493 litrów bagażu. Oczywiście wynik ten wzrośnie do 1541 litrów po złożeniu tylnych siedzeń. Sam bagażnik otrzymał dodatkowe przegródki pod podłogą, dzięki którym łatwiej nam będzie zorganizować przestrzeń załadunkową.

Hyundai i30 N-Line

Koreańczycy zabrali mu moc

Największą bolączką faceliftingu jest rzucenie pod gilotynę 20 KM, którymi dysponowała jednostka napędowa. Testowany przeze mnie egzemplarz korzystał z 1,5-litrowego silnika T-GDI z systemem miękkiej hybrydy, który przed liftingiem oferował 160 KM mocy. Teraz mamy do dyspozycji zaledwie 140 KM. W efekcie czego pierwsza setka wskoczy na licznik w 9,7 sekundy. Nie powinniśmy narzekać na brak mocy, jednak myśl, że kilka miesięcy wcześniej czas ten wynosił 8.6 sekundy sprawia, że wolałbym rozejrzeć się za przedliftem. Utrata osiągów jest naprawdę zauważalna.

Do tego zmniejszono prędkość maksymalną z 210 do 197 km/h. Jednak, jeżeli zrzucimy tę informację na dalszy tor, to nie powinniśmy narzekać na odświeżonego i30. Nigdy nie miałem problemu z wyprzedzaniem niezależnie od prędkości. Nie powinniśmy również narzekać na wyciszenie samochodu, czy też jego układ kierowniczy. Natomiast zawieszenie jest nieco zbyt twarde, jednak jeżdżąc po jakimkolwiek innym mieście niż Łódź nie powinno to stanowić dla nas większego problemu.

Hyundai i30 N-Line

Mógłby być oszczędniejszy

Pod kątem spalania Hyundai i30 N-Line nie wybija się ponad konkurencję. Podczas mojej przejażdżki po autostradzie spalałem średnio 7.6 litra na setkę. Oczywiście najlepszy wynik uzyskałem poza miastem, gdzie udało mi się zejść do poziomu 6.6 litra na setkę, Najgorzej sytuacja przedstawia się w mieście, gdzie przy normalnym użytkowaniu zużyjemy blisko 8.6 litra na setkę. Nie ma tragedii, jednak mogłoby być lepiej. Cennik i30 również nie jest powalający. Za podstawowy wariant Pure w kombi z 96-konnym benzyniakiem zapłacimy co najmniej 99 900 złotych. Zakup topowego wariantu N-Line z manualem to już wydatek rzędu 131 500 złotych. Dorzucenie do tego automatu podbije jego cenę o kolejne 7 000 złotych. Z kolei za testowany przeze mnie egzemplarz musiałbym zapłacić 148 000 złotych.

Myślę, że Hyundai i30 pomimo wielu lat na karku nadal stanowi ciekawą propozycję dla klientów. Tak jak w podstawowej wersji nie wygląda on zbyt zachęcająco, tak w wariancie N-Line jest on warty swojej ceny. Niestety ze względu na utratę mocy i brak wcześniejszego wariantu N nie możemy mówić tutaj o usportowionym kombi. Tak więc jeżeli szukasz sportowych doznań w praktycznym samochodzie, to i30 nie jest dla ciebie. Ten samochód ma w sobie nieco usportowionego zacięcia, jednak nie każdemu to wystarczy. Pomimo tego uważam, że jest to samochód, którego zakup warto rozważyć.

Damian Kaletka

Zdjęcia Hyundai i30 N-Line:

Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
IMG 2997
IMG 2998
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
IMG 2937
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
Hyundai i30 N-Line
IMG 2994
Hyundai i30 N-Line
IMG 3007
IMG 2999

Dane techniczne Hyundai i30 N-Line:

Silnik: R4, benzyna + 48-voltowa instalacja elektryczna
Pojemność: 1482 cm3
Moc silnika benzynowego: 140 KM
Maksymalny moment obrotowy: 253 Nm  
0 – 100 km/h: 9,7 s
Prędkość maksymalna: 197 km/h
Skrzynia biegów: 6-stopniowa, automatyczna
Cena: 148 000 złotych

Zajrzyj na nasz kanał:

Tagi: hyundaiHyundai i30hyundai i30 n-linetestTest Hyundai i30
Poprzedni post

Hyundai i Toyota mogą połączyć siły

Następny post

A gdyby tak Skoda Enyaq RS stała się rajdówką

Damian Kaletka

Damian Kaletka

Pasjonat motoryzacji i miłośnik silników spalinowych, który uwielbia zapach benzyny. W szczególności ceni sobie sedany i coupe, jednak nie odmówi przejażdżki zgrabnym hatchbackiem. Lubi podróżować i chciałby dotrzeć do każdego zakątka na świecie. Interesuje się nowinkami technologicznymi i jest zapalonym fanem The Grand Tour.

Podobne artykuły

Test Toyota Aygo X

Test: Toyota Aygo X – mała, zgrabna i…

Autor Damian Kaletka
20/04/2026
0

Fajny samochód, ale nie za taką cenę.

tiggo 4 vs vitara

Trudne Wybory: Chery Tiggo 4 vs Suzuki Vitara

Autor Paweł Kaczor
17/04/2026
0

95 900 zł. Suzuki Vitara oraz Chery Tiggo 4 kosztują dokładnie tyle samo. Co do złotówki. Dwa miejskie crossovery, które łączy...

Test Citroen C3 Aircross 2026

Test: Citroen C3 Aircross – to trzeba lubić

Autor Damian Kaletka
15/04/2026
0

To nie jest samochód dla każdego.

Test Volkswagen T roc 2026

Test: Volkswagen T-roc 1.5 l 150 KM – cieszy normalność

Autor Konrad Stopa
13/04/2026
0

Volkswagen T-roc drugiej generacji urósł znacząco i chce przekonać do siebie klientów zainteresowanych miejskimi crossoverami. Czy nowa karoseria z odświeżonym...

Następny post
Skoda Enyaq RS Race

A gdyby tak Skoda Enyaq RS stała się rajdówką

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ceneo.pl

Nieprzerwanie od 2012 roku piszemy o naszej największej pasji, jaką jest motoryzacja. Testy, opinie, aktualności, używane, zdjęcia – to wszystko i jeszcze więcej znajdziesz na motopodprad.pl

Kategorie

  • Newsy
  • Testy samochodów
  • Historie
  • Tech
  • Porady

MotoPodPrad.pl

  • Strona główna
  • Współpraca
  • Regulamin i dane kontaktowe

© 2023 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.net

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

Go to mobile version
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.