Chińczycy załapali już, że elektryki to może prostsza droga do produkcji samochodów, ale w Polsce to nie takie auta sprzedają się najlepiej. Geely Starray EM-i jest hybrydową próbą przekonania do siebie Polaków. Czym do siebie przyciąga ten plug-in?
Dodam tylko, że to na razie jedyny model spalinowy tej marki, który dostępny jest w Polsce. W sprzedaży jest też elektryk Geely EX5, o którym możecie przeczytać choćby tutaj – KLIK. Co ważne, ta chińska marka ma kilkudziesięcioletnią historię, a teraz jest między innymi właścicielem Volvo, Lotusa czy innych marek z Chin dostępnym w Europie: Zeekr czy Lynk & Co. Skoro teorię mamy już za sobą – przejdźmy do praktycznego testu!
Aerodynamiczna karoseria
Wielu z was mogło jeszcze nie widzieć na polskich ulicach modelu z sześcioczęściowym prostokącie na przodzie. Nic w tym dziwnemu, bo obłe nadwozia SUV-ów Geely w Polsce są od kilku miesięcy. Starray EM-i w moim odczuciu jest tym ładniejszym Geely. Wszystko dzięki bardzo agresywnym reflektorom z przodu oraz ciekawie zaprojektowanej facjacie auta. To załamanie w górnej części przedniego zderzaka jest naprawdę innowacyjne.

Kompaktowe nadwozie o długości okolic 4,75 metra może zaskoczyć jeszcze niewielką ilością chromu i przyjemną świetlną blendą z tyłu. Fakt, że stosuje je wiele producentów, ale ta w Starrayu w środku posiada trzecie światło stop, a same tylne klosze fajną sygnaturę świetlną. Ogólnie na pierwszy rzut oka auto nie szokuje, ale po dłuższym przyjrzeniu znajdziecie detale, które mogą się spodobać.
Nasz szary egzemplarz na pewno lepiej wyglądałby w bardziej odważnym kolorze, ale nie można mieć od razu wszystkiego.

To auto ma przyjemne wnętrze
W środku Starray EM-i rządzi minimalizm i nowoczesność zarazem. Główne skrzypce grają tutaj ogromny wyświetlacz systemu infomedialnego, wysoki tunel środkowy z dwoma indukcyjnymi ładowarkami oraz specyficzna, spłaszczona u dołu i góry kierownica. To dość oryginalny kształt, którego próżno szukać u innych producentów.
Wnętrze naszego egzemplarza skonfigurowane było w ciemnym barwach, co trochę zabrało mu wizualnego sznytu. Na szczęście materiały użyte w nim są bardzo miękkie i przyjemne w dotyku. Nawet plastiki użyte w tym aucie nie są zbytnio twarde.

Słowo uwagi mam do intuicyjności obsługi. Niestety większością funkcji steruje się w dotykowym ekranie, który jest bardzo responsywny, ma ładne i czytelne grafiki, ale menu i poszczególne podstrony wymagają wielu klików i przejść. Nawet głupie wyłączenie systemów asystentów jazdy to parę przycisków i straconych chwil. W obsłudze zbytnio nie pomogły skróty do klimatyzacji na czy audio w okolicy cupholderów. Nie liczcie też na obsługę głosową – działa tylko po angielsku i to słabo na dodatek. Selektor do zmiany trybów jazdy trafił za kierownicę w formie wajchy jak ta do wycieraczek.
Z drugiej jednak strony, Geely rozpieszcza wyposażeniem. Na pokładzie miałem do dyspozycji podgrzewanie siedzeń i kierownicy, niezły system audio czy adaptacyjny tempomat i niezły system okamerowania wokół samochodu.

Czas na względy praktyczne
Rozstaw osi o długości ponad 2,75 m sprawia, że Geely Starray EM-i na swój pokład jest w stanie zabrać spokojnie czwórkę dorosłych pasażerów. Miejsca i wygód nie brakuje ani w przednim, ani w tylnym rzędzie. Oczywiście piątka podróżnych również do samochodu się zmieści. Z tyłu nie ma wysokiego tunelu środkowego, ale też rozkładanego podłokietnika z środkowego fotela. Same siedzenia są jednak bardzo wygodne.
Zastosowanie baterii nie wpłynęło też mocno na pojemność bagażnika. Jego solidny litraż na poziomie 430 litrów wystarczy na spakowanie kilku walizek. Tylne siedzenie oczywiście można złożyć uzyskując przestrzeń ponad 2000 litrów.
Geely Starray EM-i – wady i zalety:
Hybryda plug-in – co oferuje Geely Starray EM-i?
Geely na opcję auta spalinowego postawiła na hybrydę plug-in. Nie jest to najbardziej pożądana forma auta w Polsce, ale zapowiedź 80 km jazdy na prądzie może niektórych przekonać. Ogólnie w tym aucie połączono 1,5-litrowy silnik benzynowy z domieszką elektryki oraz baterii. Akumulator ma tutaj pojemność prawie 19 kWh i nie tylko w teorii pozwala na przejechanie deklarowanego zasięgu. Razem z 50-litrowym bakiem na paliwo całkowity zasięg wynosi tu 900-1000 kilometrów.
Łączna moc tego zestawu to 262 konie mechaniczne. Podobny jest również maksymalny moment obrotowy, który wynosi 262 Nm. Te wartości przekładają się na osiągi: około 8 sekund do setki i prędkość maksymalna równa 170 km/h.

Komfortowa przygoda za kierownicą
Jeśli miałbym jednym słowem opisać jazdę Geely Starray EM-i użyłbym określenia: komfort. Wszystkie podzespoły walczą wspólnie by podróż tym samochodem była jak najwygodniejsza. Dbają o to: wyciszenie, nastawy zawieszenia oraz wspomniane już dobre materiały i wyposażenie. Wpływa to negatywnie na precyzję prowadzenia, ale nie każdy potrzebuje auta na tor. Geely Starray EM-i jest naprawdę przyjemnym towarzyszem podczas codziennej jazdy i na trasie.
Dba też o ekonomię, ponieważ średnio pali okolice 6-8 litrów i to nawet z rozładowaną baterią. System hybrydowy działa tak, że nigdy nie rozładowuje baterii do zera, dzięki czemu możemy korzystać z prądu w najbardziej korzystnych sytuacjach, o których decyduje sam samochód.

Podczas prowadzenia jest jednak aspekt, który w Geely irytuje. Podobnie jak w aucie elektrycznym tej marki, asystenci jazdy zbyt intensywnie informują nas o ewentualnych problemach. Rozumiem stwierdzenie safety first, ale dźwięczenie przy każdym odwróceniu wzroku od drogi, przekroczeniu prędkości czy najechaniu na linie (nawet taką, której nie ma) bywa czasem zbyt irytujące. Po prostu niektórzy robią to lepiej.
Ile kosztuje Geely Starray EM-i w Polsce?
Ceny tego samochodu w naszym kraju zaczynają się od 149 900 złotych. Konfigurator Starray EM-i jest jednak bardzo krótki, bo napędowo mamy do wyboru tylko jedną opcją, a jedynie można wybrać poziom wyposażenia. Mniejszy za omawianą cenę i droższy za około 20 tysięcy więcej. Dokładnie nasz egzemplarz kosztował około 167 tysięcy złotych. Co ciekawe, elektryczne EX5 wyceniono podobnie. Geely zachęca do zakupu długą gwarancją oraz atrakcyjnym finansowaniem.

Podsumowując, muszę stwierdzić, że Geely jest tą marką z Chin, którą warto obserwować. Ma atrakcyjne ceny, niezłe wyposażenie oraz materiały dobrej jakości. Może nie grzeszy precyzją prowadzenia, ale z czasem na pewno poprawi wszystkie aspekty (np. android auto) w swoich systemach!
Konrad Stopa
Zdjęcia Geely Starray EM-i:
























Dane techniczne Geely Starray EM-i:
Silnik: hybryda phev
Pojemność: 1,5 l
Moc systemowa: 262 KM
Maksymalny moment obrotowy układu: 262 Nm
0–100 km/h: 8,1 s
Prędkość maksymalna: 170 km/h
Skrzynia biegów: automatyczna, 1-biegowa
Cena: od 150 tysięcy złotych
Zajrzyjcie również na nasz kanał na YouTube







