• Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result
MotoPodPrad.pl
No Result
View All Result

Test: Ford Mondeo Vignale 2.0 TDCi 210 KM – premium?

Adam Gieras Autor Adam Gieras
02/06/2016
w Nowe samochody
2
Vignale 18

Vignale 18

151
SHARES
1.4k
VIEWS
Share on FacebookShare on Twitter

Jakie marki przychodzą na myśl człowiekowi sukcesu, który po latach ciężkiej pracy postanowił sprawić sobie samochód na miarę swojej pozycji i oczekiwań? Odpowiedź jest oczywista: BMW, Audi, Mercedes, Lexus, ewentualnie Infiniti. Ford postanowił zawalczyć jednak o tego klienta, wprowadzając Mondeo Vignale. Czy ta oferta ma w ogóle racjonalne podstawy? Miałem okazję to sprawdzić! 

Warto przeczytać

GAC GS7 już w Polsce! Spotkaliśmy go na żywo

Nowy Peugeot 308 po liftingu. Sprawdziłem, co naprawdę potrafi

Jeździłem Alfą Romeo Tonale. Ten SUV ma coś, czego brakuje niemieckim rywalom

Jeszcze kilka lat temu wyróżnikiem luksusowego Forda spośród innych Fordów był znaczek Ghia na przednim błotniku lub słupku bocznym. Teraz Ford wraca do nazwy Vignale, pozostawionej gdzieś na zakurzonej półce swojej długiej historii. Nazwa pochodzi od nazwiska Alfreda Vignale, który był znanym, włoskim konstruktorem nadwozi. Co to ma wspólnego z amerykańską firmą? Ano ma, i to całkiem sporo.

Ten niezwykle utalentowany Włoch zasłynął z budowy nadwozi do takich marek, jak:  Alfa Romeo, Ferrari, Fiat, Lancia czy Maserati, a jego sztandarowe projekty to m.in.: Ferrari 212 i 250, Tatra 613, Ford Cougar II Concept. Pech chciał, że w wyniku różnych zawirowań, jego firma została przejęta przez De Tomaso, do którego należała też Carozzeria Ghia, sam Alfredo Vignale zginął w wypadku, a w ostateczności i tak wszystko trafiło w ręce Forda (w 1973 roku przejął De Tomaso), który o włoskiej firmie zapomniał.

Autobaza.pl

Darmowe Sprawdzenie VIN

Sprawdź wypadkową przeszłość pojazdu



Minęło ponad 40 lat i Amerykanie postanowili odkurzyć spis firm motoryzacyjnych, które znajdują się w ich posiadaniu i w ten sposób przypomnieli sobie o wspaniałym projektancie. Nawiązując do jego wielkich, jak na lata, w których tworzył, osiągnięć, powstała linia Vignale dla Mondeo i S-Maxa (niebawem także dla Kugi i Edge). I na tym koniec nauki historii. Czas przejść do konkretów.

Vignale (26)

To, co ma przede wszystkim odróżniać Vignale od aut marek premium, to podejście do klienta. Nie wiem czy kiedyś byliście w salonie Volvo, BMW, Audi czy Mercedesa, ale tam „premium” czuć na każdym kroku. I wcale nie chodzi o to, że po wejściu do środka dostajecie oczopląsu, bo nie wiadomo na której furze skupić wzrok. Chodzi o klimat, muzykę, zapach, wykończenie – o całą otoczkę, która faktycznie może dodać magii drogim zakupom. W salonach Vignale, a właściwie w specjalnie wyselekcjonowanych punktach Ford Store, ta otoczka i magia mają wręcz wylewać się z każdego centymetra kwadratowego powierzchni.

Na co można liczyć? Na jednym z zagranicznych folderów reklamowych Vignale widziałem, że nawet na masaż, ale nie wiem czy ta forma dogadzania klientowi trafi (bądź trafiła) także do Polski. Tak czy inaczej, w Ford Store Vignale klient traktowany ma być jak ktoś wyjątkowy. Dlatego już przed zakupem można liczyć na pełne doradztwo w sprawie modelu, który nas interesuje. Konsultant pokaże wszystkie możliwości aranżacji wnętrza, wręczy ekran dotykowy, na którym będzie można samochód spersonalizować, poczęstuje wyborną kawą lub dystyngowaną przekąską… Ale to jeszcze nic. Prawdziwe traktowanie „premium” zaczyna się już po zakupie auta. Nowy właściciel Vignale może liczyć na całodobową obsługę telefoniczną, prywatnego konsultanta serwisowego, darmową myjnię (nie wiem czy jak Vignale będzie miał 17 lat i będzie wart 8 tys. zł to nadal będzie go można umyć za darmo…), auto zastępcze na czas serwisu oraz – co może być dla niektórych niezwykle istotne – odbiór samochodu przed naprawą, np. spod domu i jego odstawienie po naprawie w wybrane miejsce. Na takie traktowanie nie mogą liczyć właściciele Audi, BMW, Mercedesa czy Volvo. Czy zatem możemy faktycznie mówić o premium?

Z punktu widzenia obsługi – na pewno, ale wyznacznikiem premium nie jest tylko uczynny konsultant, który wybawi nas z każdej opresji. Dostąpienie zaszczytu wejścia do grupy aut premium wymaga obronienia takiego tytułu przez sam produkt – w tym wypadku Forda Mondeo w tej specjalnej wersji. Czy auto dla managera średniego szczebla faktycznie zasługuje na to miano?

Vignale (20)

Przyznaję, że zabierałem się do tego tekstu kilka razy. Głównie dlatego, że choć test przeprowadziłem przeszło półtora miesiąca temu, kilka razy zmieniałem zdanie na temat Mondeo Vignale. Teraz sobie to wszystko, myślę, dość dobrze uporządkowałem w głowie – pod koniec postaram się odpowiedzieć czy kupiłbym to auto, gdybym miał luźne 200 tys. zł, ale najpierw podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami.

Mondeo, nawet w podstawie jest miłe dla oka, wygląda elegancko i nowocześnie. Vignale różni się jednak od standardowego „Mondka” używanego codziennie przez handlowca wyższego szczebla. Specjalnie dla tej wersji przewidziano paletę jedynie sześciu lakierów. Testowany egzemplarz polakierowano w kolorze Vignale Nocciola, czyli orzechu włoskiego – podejrzewam, że będzie często spotykany na drogach. Dodatkowo w jego nadkolach znalazły się potężne, 19-calowe, chromowane felgi, które dobrze komponują się z chromowanymi akcentami wokół szyb, świateł przeciwmgielnych, tylnego zderzaka czy atrapy chłodnicy (w tej wersji ma ona inny wzór). Całość została dopieszczona poprzez przestylizowanie obydwu zderzaków i dołożenie znaczków Vignale na przednich błotnikach i klapie bagażnika. Wisienką na torcie jest jednak doskonałe spasowanie nadwozia – nad idealnymi szczelinami między poszczególnymi elementami dba w fabryce specjalny zespół ekspertów.

Czy Vignale wyglądem przekona do siebie prezesa lub managera wyższego szczebla? Gdyby nie fakt, że zwykłe Mondeo, których na ulicach mnóstwo, wygląda z daleka tak samo, zapewne tak. Ja jednak atmosfery premium poszukam gdzie indziej.

Vignale (2)

We wnętrzu? Czemu nie! Po otwarciu drzwi od razu czuć bowiem atmosferę prestiżu. Siedziska pokryto skórą wyprawioną z czterdziestu wyselekcjonowanych kawałków. Skórę znajdziemy też na kierownicy (to chyba nie dziwi) oraz na boczkach drzwi i… desce rozdzielczej. Zapach, który dociera do nozdrzy w czasie jazdy jest na tyle przyjemny, że choinki zapachowe nie są potrzebne. W dodatku wszystko jest bardzo miłe w dotyku.

Fotele są ultra wygodne – zapewniają doskonały komfort i całkiem niezłe trzymanie boczne. W dodatku możemy liczyć na porządny masaż, niezliczoną ilość ustawień i, w zależności od pory roku, wentylację lub ogrzewanie. Konstruktorzy pracowali nad nimi podobno 2,5 roku, ale to czuć – moje cztery litery już dawno nie podróżowały tak komfortowo. Łyżka dziegciu? No niestety… W Mondeo Vignale za dużo jest plastików, owszem, dobrze spasowanych, ale dokładnie tych samych, które znajdziemy w podstawowym Fordzie klasy średniej. Niestety wszystko, co na zdjęciach wygląda na aluminiowe, wcale takie nie jest. To także plastik. Szkoda. Dodam jeszcze, że po otwarciu bagażnika (podczas otwierania słychać skrzypnięcie sprężyny) zamiast welurowego, miłego w dotyku materiału, mamy zwykłe tworzywo wyściełające całą wnękę…

Vignale (30)

Co ciekawe, podstawowa wersja Vignale jest biedniejsza niż Titanium, ale wyposażenie testowanego egzemplarza zostało tak uzupełnione, że nie potrafię wyobrazić sobie w aucie tej klasy niczego więcej – na pokładzie znalazła się trzystrefowa elektroniczna klimatyzacja, szyberdach, wszystkie aktywne systemy bezpieczeństwa i pełna elektryka (o skórze pisałem już wcześniej). Standardowo przyczepię się do systemu SYNC 2, który aż prosi się o lifting (na kilku rynkach dostępny jest już SYNC 3, podobno niedługo pojawi się także w Polsce) – jest mało intuicyjny i nie znana jest mu obsługa w innym języku niż angielski (najlepiej jeśli posługujecie się cockneyem).

Po przekręceniu kluczyka nie słychać typowego dla diesla klekotu. To zasługa doskonałego wyciszenia wnętrza. Poza dodatkowym wygłuszeniem, zastosowano tu grubsze szyby (mają na oko prawie centymetr grubości) oraz system Active Noise Cancellation, który z głośników puszcza fale o przeciwnej fazie do tych, generowanych przez silnik lub szum przecinanego przez nadwozie powietrza (to naprawdę działa). Wnętrze rozpieszcza swoich pasażerów także systemem oświetlenia diod LED – w zależności od nastroju, możemy wybrać jedną z kilku dostępnych barw. Premium? Bez wątpienia tak.

Vignale (23)

A jak jeździ Mondeo Vignale? Do testu otrzymałem 210-konnego diesla. Moc wydaje się wystarczająca, tym bardziej, że dwulitrowa, podwójnie uturbiona jednostka potrafi wydusić z siebie aż 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Cała para przekazywana jest na koła przednie za pomocą 6-biegowej skrzyni dwusprzęgłowej Powershift. Niektórzy się czepiają, że skrzynia jest gorsza niż DSG, ale ja wcale tak nie uważam. Biegi wchodzą wystarczająco szybko, a działanie przekładni idealnie pasuje do charakteru auta.

W Vignale, jak na luksusowe auto przystało, zawieszenie ustawiono tak, że przypadnie ono do gustu głównie osobom ceniącym komfort. Mondeo miękko resoruje, praktycznie bezszelestnie przejeżdża przez dziury i nierówności, ale niestety odbywa się to kosztem precyzji prowadzenia. Co prawda mamy tu do wyboru trzy tryby jazdy, ale oba skrajne; komfortowy i sportowy kompletnie nie pasują do charakteru auta – po ustawieniu pierwszego można dostać choroby morskiej, drugi natomiast za mocno utwardza zawieszenie zapominając o układzie kierowniczym. I właśnie tu jest pies pogrzebany – Fordy przyzwyczaiły nas przecież do precyzji prowadzenia, ale w ciężkim Mondeo, którego waga w tej wersji dodatkowo podskoczyła, układ kierowniczy jest za bardzo „gumowy” i mało mówi o tym, co dzieje się z przednimi kołami.

210 KM wystarczy do sprawnej jazdy. Przyspieszenie do pierwszych 100 km/h zajmuje jedynie 7,9 sekundy, ale podczas szybkiego ruszania przód auta wyraźnie się unosi, a koła nie są w stanie zapewnić wystarczającej trakcji – może warto by było pomyśleć o 4×4 także w tej wersji (aktualnie napęd na wszystkie koła dostępny jest jedynie w 180-konnym dieslu)? W mieście Vignale z tym silnikiem zadowala się 9 – 9,5 litrami ropy na 100 km. W trasie udało mi się zejść do 6,4 litra. Nie są to może wyniki rewelacyjne, ale biorąc pod uwagę wagę auta – 1619 kilogramów – akceptowalne.

DSC_0014

Premium czy nie, oto jest pytanie. Cóż – Mondeo Vignale wygląda świetnie, ale zwykłemu Mondeo również niczego nie brakuje. W środku można poczuć się wyjątkowo, ale marki premium zapewniają jednak jeszcze lepsze wykończenie. Tym bardziej, że za podstawowe Mondeo Vignale z tym silnikiem w Ford Store zapłacimy 167 tysięcy złotych. Prezentowany egzemplarz to wydatek aż 200 tysięcy. To bardzo dużo za auto, które w podstawie kosztuje nieco ponad 90 tysięcy, a w wersji Titanium z 210-konnym silnikiem, jak w testowanym egzemplarzu, „jedyne” 142 tysiące złotych. Przeciętne prowadzenie, niedostatki wykończeniowe i brak prestiżu skierowałyby mnie jednak do innego salonu. Z drugiej strony, żeby dorosnąć do poziomu premium potrzeba lat, a start Forda w tym segmencie jest i tak o wiele lepszy niż Citroena z marką DS. Vignale może więc trafić w ręce osób, które cenią komfort, ale nie lubią się ze swoimi pieniędzmi obnosić.

Adam Gieras

Wygląd: [usr 8]
Wnętrze: [usr 7]
Silnik: [usr 8]
Skrzynia: [usr 7]
Przyspieszenie: [usr 7]
Jazda: [usr 6]
Zawieszenie: [usr 7]
Komfort: [usr 9]
Wyposażenie: [usr 10]
Cena/jakość: [usr 6]
Ogółem: [usr 7.5 text=”false” img=”06_red.png”] (75/100)
DSC 0006
DSC 0006
DSC 0011
DSC 0011
DSC 0013
DSC 0013
DSC 0014
DSC 0014
Vignale 2
Vignale 2
Vignale 4
Vignale 4
Vignale 5
Vignale 5
Vignale 8
Vignale 8
Vignale 9
Vignale 9
Vignale 11
Vignale 11
Vignale 14
Vignale 14
Vignale 15
Vignale 15
Vignale 16
Vignale 16
Vignale 18
Vignale 18
Vignale 20
Vignale 20
Vignale 21
Vignale 21
Vignale 22
Vignale 22
Vignale 23
Vignale 23
Vignale 25
Vignale 25
Vignale 26
Vignale 26
Vignale 28
Vignale 28
Vignale 30
Vignale 30
Vignale 32
Vignale 32
Vignale 34
Vignale 34

Dane techniczne: 

Typ silnika: R4, turbodiesel
Pojemność silnika: 1997 ccm3
Moc: 210 KM przy 3750 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 450 Nm. przy 2000 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 6-stopniowa
Prędkość maksymalna: 233 km/h
Przyspieszenie (0-100 km/h): 7,9 s
Zużycie paliwa:
Dane z testu (miasto/trasa/średnie): 9,2 / 6,4 / 7,8
Pojemność bagażnika: 516 litrów
Wymiary (dł./szer./wys.): 4871 / 1852 / 1482 mm
Cena wersji podstawowej: 167 850 zł
Cena testowanego modelu: 194 600 zł

Tagi: fordFord Mondeogaleriaklasa premiumluksusMondeoMondeo Vignaleosiągispalanietestvignalewrażenia z jazdywyposażeniezdjęcia
Poprzedni post

Jedyne w Polsce, uliczne, nocne legalne wyścigi w centrum miasta

Następny post

Audi A5 i S5 po liftingu – bez rewolucji

Adam Gieras

Adam Gieras

Pomysłodawca i pierwszy redaktor naczelny Motopodprad.pl. Warszawiak. Rocznik 84. Z wykształcenia politolog i dziennikarz. Zawodowo, współwłaściciel agencji marketingowej Salesway.pl. Niegdyś pasjonat motoryzacji. Obecnie jej entuzjasta. Dzięki motopodprad.pl udało mu się spełnić niejedno motoryzacyjne marzenie – przetestował kilkaset aut, których testy zamieścił na łamach tego bloga. Sam miał ich w swoim życiu na własność ponad czterdzieści. Uwielbia prostą motoryzację z przełomu lat 80- i 90-tych.

Podobne artykuły

GAC GS7 28

GAC GS7 już w Polsce! Spotkaliśmy go na żywo

Autor Damian Kaletka
09/10/2026
0

Muszę przyznać, że GAC GS7 zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Nic dziwnego, że kilku klientów kupiło go już w ciemno.

Test Peugeot 308 2026 FL

Nowy Peugeot 308 po liftingu. Sprawdziłem, co naprawdę potrafi

Autor Konrad Stopa
07/10/2026
0

Peugeot 308 w niedawnym czasie przeszedł odświeżenie, które sprawiło, że wygląda jeszcze bardziej agresywnie. Czy jednak dzięki zmianom lepiej też...

Test Alfa Romeo Tonale 2026

Jeździłem Alfą Romeo Tonale. Ten SUV ma coś, czego brakuje niemieckim rywalom

Autor Konrad Stopa
05/10/2026
0

Nie da się ukryć, że włoska Alfa Romeo ma ważne miejsce w historii motoryzacji. Dziś to producent, który walczy o...

Test Dacia Duster 2026 PL

Test: Dacia Duster 1.8 l Hybrid – nad wyrost racjonalna

Autor Paweł Oblizajek
02/10/2026
0

Ewolucja modelu Duster jest naprawdę zaskakująca. Trzecia generacja modelu jest wyraźnie lepsza od drugiej. Od pierwowzoru zaś dzieli ją przepaść....

Następny post
zaudicoupe 011

Audi A5 i S5 po liftingu - bez rewolucji

Komentarze 2

  1. Pingback: Test: Mercedes Benz E220d 9G-Tronic - z perspektywy tylnej kanapy | Moto Pod Prąd
  2. Pingback: Test: Ford S-max 2.0 TDCi 180 KM AWD Vignale – luksusowy autobus | Moto Pod Prąd

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ceneo.pl

Nieprzerwanie od 2012 roku piszemy o naszej największej pasji, jaką jest motoryzacja. Testy, opinie, aktualności, używane, zdjęcia – to wszystko i jeszcze więcej znajdziesz na motopodprad.pl

Kategorie

  • Newsy
  • Testy samochodów
  • Historie
  • Tech
  • Porady

MotoPodPrad.pl

  • Strona główna
  • Współpraca
  • Regulamin i dane kontaktowe

© 2023 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.net

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

No Result
View All Result
  • Newsy
    • Wideo
  • Testy samochodów
    • Nowe samochody
    • Elektryczne samochody
    • Używane samochody
    • Użytkowe samochody
    • Dwa koła
  • Historie
    • Fascynacje
    • Znalezione
    • Wypad
  • Tech
  • Porady
  • Współpraca

© 2022 MotoPodPrad.pl & Jurczewski.NET

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.